fbpx

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

18.2 C
Warszawa
czwartek, 23 maja, 2024

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

Prawdziwy pokój musi opierać się na sprawiedliwości

Hiszpański dziennikarz Eulogio López, opierając się na homilii św. Jana Pawła II, wskazuje, „dlaczego obecna polityka jest bezużyteczna lub dlaczego zawsze coś idzie nie tak”.

Warto przeczytać

Zadając sobie pytanie o bezużyteczność obecnej polityki, López stwierdza równocześnie, że „nie ma pokoju bez sprawiedliwości, nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia… ani przebaczenia bez pokuty”. Powołuje się przy tym na św. Jana Pawła II, przyznając równocześnie, że nie są to jego dokładne słowa. Jednak zdanie to jest świetnym podsumowaniem nauk papieża Polaka i stanowi sedno homilii wygłoszonej przez Karola Wojtyłę 29 września 1979 r. w Irlandii, w Droghedzie, „na ziemi umęczonej przez terroryzm i przemoc”. 

López przytacza treść tej homilii, namawiając równocześnie czytelników, żeby zapoznali się, chociaż z tymi akapitami, które są cytatami z Pawła VI i mówią o relacji między pokojem a sprawiedliwością.

„Chcę przede wszystkim mówić o sprawiedliwości. W swoim orędziu na Światowy Dzień Pokoju w 1971 r. mój czcigodny poprzednik Paweł VI, pielgrzym pokoju, powiedział: »Prawdziwy pokój musi opierać się na sprawiedliwości, w sensie nienaruszalnej godności człowieka, na uznaniu niezatartej i pożądanej równości między ludźmi, na podstawowej zasadzie ludzkiego braterstwa, to znaczy na należytym szacunku i miłości do każdego człowieka, ponieważ jest człowiekiem«. Powtórzyłem to przesłanie w Meksyku i Polsce. Powtarzam to tutaj, w Irlandii. Każda istota ludzka ma niezbywalne prawa, które należy szanować. Każda społeczność ludzka – etniczna, historyczna, kulturowa lub religijna – ma prawa, które należy szanować. Prawo moralne, strażnik praw człowieka, obrońca godności osoby ludzkiej, nie może być lekceważone przez żadną osobę, grupę czy samo Państwo, ponieważ Pokój jest zagrożony za każdym razem, gdy jedno z tych praw jest naruszane. Prawo moralne, strażnik praw człowieka i obrońca godności osoby ludzkiej, nie może być uchylone przez żadną osobę, grupę lub samo państwo z jakiegokolwiek powodu, w tym bezpieczeństwa lub w interesie prawa, albo porządku publicznego. Prawo Boże jest daleko ponad wszystkie przyczyny państwa. Tak długo, jak istnieje niesprawiedliwość w każdej dziedzinie, która dotyka godności osoby ludzkiej, czy to politycznej, społecznej czy ekonomicznej, kulturowej czy religijnej, nie będzie prawdziwego pokoju. Przyczyny nierówności muszą zostać zidentyfikowane poprzez odważne i obiektywne badanie i muszą zostać wyeliminowane, aby każda osoba mogła się rozwijać i wzrastać w pełni swojego człowieczeństwa”.

López rozważa, że skoro pokój nie jest możliwy bez sprawiedliwości, oznacza to, że sprawiedliwość jest niemożliwa do osiągnięcia, jeśli państwo porzuci jakąkolwiek perspektywę moralną. Dzieje się tak, gdy unika się ocen, że coś jest dobre lub złe, i zastępuje stwierdzeniem, że jest możliwe bądź niemożliwe.

Niesprawiedliwość zaś jest tworzona przez przemoc, a jedynym rozwiązaniem niesprawiedliwości jest przebaczenie. „Po drugie, pokój nie może być ustanowiony przemocą, pokój nigdy nie może rozkwitnąć w klimacie terroru, zastraszenia czy śmierci. Sam Jezus powiedział: »Kto mieczem wojuje, od miecza zginie« (Mt 26, 52). To jest słowo Boże, które nakazuje ludziom z tego brutalnego pokolenia, aby zaprzestali nienawiści i przemocy i nawrócili się” – mówił podczas homilii papież. 

López twierdzi, że Wojtyła w tej właśnie homilii i poprzez jej słowa ustanowił ten związek przyczynowy: nie ma pokoju bez sprawiedliwości, nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia. Przy tym samo przebaczenie bez skruchy za zło jest mało przydatne, gdyż niesprawiedliwość, a zatem przemoc i brak pokoju, pozostanie.

„I właśnie dlatego”, pisze López, „zawsze coś idzie nie tak, a polityka jest bezużyteczna”. Bo w tym przypadku brak skruchy to brak przebaczenia. A jeśli brak sprawiedliwości – to i brak pokoju.

Optymizmem napawają przy tym słowa papieża Polaka, które też padły podczas tej niezwykłej homilii: „W przyszłych latach, kiedy słowa nienawiści i akty przemocy zostaną zapomniane, będą pamiętane słowa miłości i czyny pokoju i przebaczenia. To jest to, co będzie inspirować przyszłe pokolenia”. Miejmy nadzieję, że te słowa okażą się prorocze.

Oprac. na podst.: https://www.hispanidad.com/confidencial/por-politica-actual-no-sirve-nada-por-cosas-van-siempre-mal_12025399_102.html

Więcej artykułów

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz!
Wpisz imię