fbpx

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

18.7 C
Warszawa
czwartek, 23 maja, 2024

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

Pasożytuje, kłamie i cenzuruje – to prawdziwe oblicze Google

Google przez ponad rok wprowadzał użytkowników w błąd w zakresie sposobu, w jaki gromadzi dane o lokalizacji na urządzeniach mobilnych z Androidem. Naruszył tym samym australijskie prawo konsumenckie.

Warto przeczytać

W Australii pojawił się nowy bat na Google, ponieważ sąd federalny tego kraju orzekł, że oszukał on użytkowników, zbierając dane osobowe za pośrednictwem telefonów komórkowych z Androidem.  

Gigant błędnie informował, że ustawienie „historii lokalizacji” jest jedynym ustawieniem konta Google, które ma wpływ na to, czy Google gromadzi, przechowuje lub wykorzystuje dane umożliwiające identyfikację osoby i jej lokalizacji. Było to kłamstwo. W rzeczywistości domyślnie włączone w urządzeniach z Androidem ustawienie „aktywność w Internecie i aplikacjach” również pozwalało na zbieranie takich danych, nawet w przypadku, gdy użytkownik nie włączył „historii lokalizacji”. Działo się to głównie między 2017 a 2018 rokiem, a Google oczywiście tego nie ujawniło. Konsumenci nie zostali poinformowani, że pozostawienie włączonego ustawienia „aktywność w internecie i aplikacjach” wpływa na gromadzenie danych o ich lokalizacji. 

Według Australijskiej Komisji ds. Konkurencji i Konsumentów (ACCC) amerykański gigant technologiczny naruszył australijskie prawo konsumenckie, ale nie ustalono jeszcze żadnej rekompensaty. 

Na dodatek Google ma na sumieniu inne grzechy – nie tylko kopiuje wiadomości z prasy, odmawiając redakcjom zapłaty, ale kradnie też reklamy i cenzuruje treści. 

Wszystko to dzieje się w sytuacji, kiedy Parlament Australii przyjął niedawno nowe prawo, które nakazuje takim firmom jak Facebook i Google płacić lokalnym mediom za treści newsowe. Takie zasady powinny obowiązywać zresztą wszędzie, w każdym kraju, by uniemożliwić pasożytowanie internetowym gigantom.  

Głównym problemem jest jednak przewrotny monopol, który Google uprawia, będący symbolem politycznie poprawnego myślenia Nowego Porządku Świata (NWO). 

Oprac. na podst.: https://www.hispanidad.com/confidencial/google-parasito-ladron-censor-nuevo-palo-buscador-en-australia-engano-usuarios-porque-si-recopilo-sus-datos-traves-moviles_12025541_102.html 

Więcej artykułów

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz!
Wpisz imię

Najnowsze artykuły