fbpx

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

18.7 C
Warszawa
czwartek, 23 maja, 2024

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

Hiszpania chce odnowić swoją potęgę morską. Ale nie tylko

Hiszpańskie siły zbrojne potrzebują inwestycji w wysokości 12,9 mld euro na rozwój co najmniej kilku programów wojskowych w ciągu najbliższych 15 lat. Pieniądze trzeba znaleźć mimo spowolnienia gospodarczego spowodowanego pandemią. Środki te należy zabezpieczyć, jeśli Hiszpania chce utrzymać ważną, o ile nie przodującą pozycję pośród krajów NATO.

Warto przeczytać

Siły Zbrojne Hiszpanii oraz przemysł obronny tego kraju znalazły się na zakręcie. Albo zdecydują się na wprowadzenie wielkich planów modernizacyjnych i nadanie temu strategicznemu sektorowi gospodarki nowego impulsu technologicznego, albo będą skazane na więdnięcie. Obecnie Hiszpanie realizują trzy sztandarowe pomysły, które mają określić ich przyszłość: wprowadzenie do użytkowania czterech nowych okrętów podwodnych klasy S-80, z których pierwsza jednostka (Isaac Peral S-81) została już zwodowana; wdrożenie do armii opancerzonego wozu bojowego 8×8 Dragon mającego stać się kluczem do mobilności hiszpańskiej armii oraz budowa samolotu bojowego FCAS będącego wspólnym, europejskim projektem realizowanym z udziałem Francji, Niemiec i Hiszpanii. 

Pieniędzy po kryzysie jest mało 

Nie jest to niestety dobry moment na inwestycje. W wyniku pandemii hiszpański budżet stanął w obliczu nieoczekiwanego kryzysu. Ministerstwo Obrony Hiszpanii obstaje jednak przy tym, że „podjęte zobowiązania wyznaczają nowy cykl inwestycyjny w dziedzinie obronności i nie należy ich naruszać”. Chodzi o inwestycje zamykające się w kilkunastu projektach, na które trzeba będzie wyasygnować 12,9 mld euro w ciągu najbliższych 15 lat. To są naprawdę duże pieniądze.   

Według danych Generalnej Dyrekcji ds. Uzbrojenia i Materiałów Hiszpania tylko w tym roku przeznaczy ok. 3,2 mld euro (22 proc. wydatków budżetowych) na zakup środków obronnych. Jej dyrektor generalny, admirał Santiago Ramón González Gómez, przypomina, że obecnie realizowanych jest 40 programów modernizacji lub wprowadzenia nowego uzbrojenia dla armii. 

Strategiczne fregaty F-110 

Istotnym programem, który będzie realizowany już w najbliższej przyszłości, jest zakup przez siły morskie pięciu supernowoczesnych fregat F-110 (w sumie za 4,3 mld euro). Zamówienie jest tym ważniejsze, że ma strategiczne znaczenie dla przyszłości hiszpańskiej stoczni Navantia. „Teraz dokonujemy wstępnego przeglądu projektu, a czternaście miesięcy później przeprowadzony zostanie jego krytyczny przegląd – natychmiast po zakończeniu budowy pierwszej fregaty. Przewidywany harmonogram dostaw dla armii to jedna fregata rocznie, począwszy od 2027 roku” – zapowiada admirał Santiago Ramón González Gómez. Jego zdaniem hiszpański przemysł obronny musi zachować konkurencyjność, by móc odnosić sukcesy eksportowe.  

W obecnym modelu rozwoju preferowana jest współpraca sił lądowych z marynarką wojenną przy wsparciu stoczni Navantia. To jeden z filarów, na których budowana jest konkurencyjność hiszpańskiego przemysłu obronnego. W tym obszarze program fregat F-110 ma wręcz kluczowe znaczenie dla modernizacji floty hiszpańskiej Marynarki Wojennej. Zapewni on przyszłość stoczni Navantia, także w segmencie eksportu, a na pewno utrzymanie ścieżki rozwoju zapoczątkowanej przez zamówienia fregat F-100, poprzedniej generacji. Chodzi więc ostatecznie o zapewnienie ciągłości rozwoju hiszpańskiego sektora morskiego, aż do osiągnięcia przez niego doskonałości na miarę Przemysłu 4.0. 

Zamówienie dla Arabii Saudyjskiej 

Stocznia Navantia realizuje jeszcze inny, ważny projekt może nawet, w perspektywie krótkoterminowej, istotniejszy. To okręt podwodny Isaac Peral. Nie jest to najnowszy pomysł, ale teraz w końcu zostanie zrealizowany dzięki zarezerwowanemu na niego budżetowi w wysokości ok. 3,9 mld euro (w budżecie też dopuszczono przekroczenie wydatków o 1,7 mld euro). Tyle będzie kosztować budowa pięciu okrętów podwodnych dla Arabii Saudyjskiej, z których już trzy zostały niedawno zwodowane. Trwają też testy drugiego statku logistycznego AOR dla australijskiej marynarki wojennej – to również jest projekt zlecony stoczni Navantia i klucz do zdobycia przez nią nowych rynków eksportowych. 

Gonzalo Mateo-Guerrero, dyrektor operacyjny i biznesowy Navantii, zwraca uwagę na to, że rozważanych jest jeszcze kilka innych projektów międzynarodowych, w tym przede wszystkim budowa okrętu desantowego dla Arabii Saudyjskiej lub patrolowców dla Maroka. Możliwa będzie także budowa okrętu patrolowego dla sił morskich Hiszpanii. 

Siły powietrzne też potrzebują inwestycji  

Modernizacja sił zbrojnych ma dotyczyć także floty powietrznej Królestwa Hiszpanii. Za priorytety dla sił powietrznych uznaje się zastąpienie przestarzałych myśliwców F-18 stacjonujących na Gran Canarii nowymi myśliwcami Eurofighters. W grę wchodzi także nabycie czterech samolotów C-295 służących do patrolowania morskiego, a także przekształcenie trzech samolotów Iberia A330 w powietrzne tankowce. Kontrakt w tej ostatniej sprawie ma zostać podpisany w drugiej połowie 2021 r. 

Przy tych projektach preferowana jest firma Airbus, która zaprezentowała swoje możliwości produkcyjne w Getafe w obecności premiera Hiszpanii Pedro Sáncheza oraz dyrektora generalnego Airbusa, Guillaume Faury’ego. Znamiennym jest też fakt, że Alberto Gutiérrez, prezes Airbus Spain, niedawno został mianowany członkiem Komitetu Wykonawczego Airbusa oraz jego dyrektorem operacyjnym. Postrzegane jest to jako ukłon w stronę Hiszpanii, która realizując tak duże zamówienia, chce mieć większe wpływy w firmie.  

Na wewnętrzny rynek Hiszpanii spodziewane jest zatwierdzenie nowego programu szkoleniowego dla pilotów myśliwców. Ten projekt również jest kluczowy dla hiszpańskiego sektora lotniczego.  

Modernizacja armii przykładem dla Europy 

Hiszpańska firma technologiczna Indra jest zaangażowana w projekt samolotu wielozadaniowego FCAS, przy którym współpracują także Francja i Niemcy. Indra bierze także udział w opracowaniu i wdrożeniu jeszcze innego, strategicznego dla modernizacji armii, nowego pojazdu opancerzonego 8×8 Dragon. Pierwszy kontrakt na budowę 348 takich pojazdów ma zamknąć się kwotą ok. 2 mld euro. Na potrzeby tego projektu utworzono konsorcjum Tess Defense (stworzone przez cztery podmioty: Santa Bárbara Sistemas, Indra Sistemas, Sapa Placencia i Escribano Mechanical & Engineering). Jedną z firm aspirujących do wygrania kontraktu na wieżę do pojazdu jest właśnie Escribano. Spółka ta, której zakłady w Alcalá de Henares bardzo powiększyły się w ostatnich latach, planuje zmiany i chce wycofać swój udział z Suwerennego Funduszu Omanu (posiada w nim obecnie 32,2 proc. udziałów). Inną hiszpańską firmą, która aspiruje do wygrania tego kontraktu jest Pap Tecnos, która 30 kwietnia zaprezentowała swoją wieżę „Toledo 30S”.  

Ángel Escribano, szef Escribano Mechanical & Engineering, apeluje o „więcej Hiszpanii” przy zaspakajaniu potrzeb zbrojnych sił narodowych. „Po trudnym okresie epidemii COVID-19, z którym mamy jeszcze nadal do czynienia, ważne jest, aby apelować o jedność dla hiszpańskich zamierzeń, zapewniając strategiczne zdolności produkcyjne i technologiczne niezbędne do reagowania na wszelkiego rodzaju kryzysy. Trzeba zapewnić też naszym siłom zbrojnym niezawodne i najnowocześniejsze systemy obrony i ataku oraz rozwiązania, mające chronić naszych żołnierzy na misjach. Hiszpańskie dokonania na tym polu mogą stać się w przyszłości międzynarodowym punktem odniesienia dla europejskich technologii obronnych” – mówi Ángel Escribano.  

Na podstawie: https://www.abc.es/espana/abci-fuerzas-armadas-hora-decisiva-modernizacion-202105091951_noticia.html   

Więcej artykułów

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz!
Wpisz imię