fbpx

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

18 C
Warszawa
czwartek, 23 maja, 2024

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

Po erze COVID-19 to cyfryzacja będzie jednym z największych wyzwań i ratunkiem dla gospodarki

W zależności od państwa ożywienie gospodarcze, po okresie obostrzeń związanych z pandemią, rozwija się w różnym tempie. „Odzwierciedla to znaczne różnice między krajami w zakresie zwalczania koronawirusa oraz nabywania i podawania szczepionek” – czytamy w opinii opublikowanej na łamach hiszpańskiego »elEconomista«. Autor uważa, że pomimo tych różnic, już wkrótce „będziemy świadkami kaskadowej sekwencji szybkiego ożywienia na całym świecie”.

Warto przeczytać

Zamknięte dotychczas dla ludzi miejsca zostaną ponownie otwarte. Takie jak np. hotele, restauracje, kluby fitness, baseny, hale koncertowe, sale zabaw, klubiki dziecięce, kina i teatry. I wiele innych. Firmy, którym udało się przetrwać czas lockdownu, ze wsparciem lub bez wsparcia państwa, „doświadczą gwałtownego rozwoju, generowanego przez spiętrzony popyt”. Wzrost będzie dynamiczny, ale do czasu. Potem wszystko powróci do normalnego poziomu, sprzed pandemii. W taką rzeczywistość wkroczymy, gdzieś w 2022 r.– przewiduje autor opinii. Uważa jednocześnie, że niektórym uda się dokonać tego wcześniej.  

Czy obudzimy się w nieznanej rzeczywistości? 

Czy może świat po pandemii będzie inny? Czy, i w jakim stopniu, powrócimy do wzorców wzrostu sprzed pandemii, to pytanie, które już teraz zadaje sobie nie tylko wielu inwestorów, decydentów, przedsiębiorców, ale i gospodarstw domowych? Czy będzie tak samo, czy dynamika się zmieni? 

Dziś wydaje się, że niektóre branże doświadczą niezwykle szybkiego wzrostu. Szczególnie te działające w sektorach łączących możliwości technologiczne z dostępem do kapitału i wysokim popytem na nowe i kreatywne rozwiązania. 

W okresie popandemicznym powstaną też wyjątkowo korzystne warunki dla inwestycji i powstawania nowych firm – przewiduje autor. 

Trzy najbardziej przyszłościowe sektory 

Według niego najwyższy potencjał wzrostu dotyczy trzech obszarów: związanych z zastosowaniem technologii cyfrowych w gospodarce, nauk biomedycznych (i ich zastosowania w opiece zdrowotnej i nie tylko) oraz technologii, które odpowiadają na różne wyzwania. Szczególnie tych, które są istotne dla zrównoważonego rozwoju, zwłaszcza związanych ze zmianą klimatu. I nie chodzi tu tylko o rozwój danej branży, „ale także wysoki poziom aktywności biznesowej i innowacyjności, mnogość szybko rozwijających się startupów oraz duży napływ kapitału, który generuje wyższe, niż oczekiwano stopy zwrotu” – czytamy w opinii. 

Wymienione obszary nakładają się na siebie, gdyż związane są w większym stopniu z nauką i technologią niż produkcją. Wszystkie trzy są niezwykle istotne dla przedsiębiorstw i ogólnie dla społeczeństwa. Pandemia tylko wzmocniła świadomość ich wagi, szczególnie jeśli dotykają tematów powiązanych z walką ze zmianami klimatycznymi. „Pomiędzy tą zmieniającą się perspektywą a wymuszonym przyjęciem technologii cyfrowych podczas pandemii, istnieje obecnie zwiększona świadomość zarówno możliwości, jak i potrzeby cyfryzacji, odzwierciedlona w wysokim i rosnącym zapotrzebowaniu na rozwiązania technologiczne” – zauważa autor opinii.  

Wszystkie wymienione obszary wymagały wieloletnich badań i innowacji. W efekcie powstały potężne narzędzia naukowe i niezwykle nowoczesne technologie. Dziś to one pomagają rozwiązać wiele problemów. Coraz częściej mogą też z nich korzystać firmy i inwestorzy. Przy okazji ekosystemy technologiczno-biznesowe rozsiały się po całym świecie. Umożliwiło to połączenie sił inwestorów i przedsiębiorców, na co dzień oddalonych od siebie o tysiące, a czasem dziesiątki tysięcy kilometrów. Teraz zyskali oni możliwość współpracy, dzieląc się pomysłami i technologiami oraz dostosowując je do lokalnych warunków. 

Powstają też innowacyjne technologiczne startupy, już nie tylko powiązane z kilkoma głównymi ośrodkami zaawansowanych technologii, Obecnie można je znaleźć w wielu krajach rozwiniętych. Coraz częściej też działają w sektorach, które tradycyjnie nie kojarzyły się z tego typu działalnością, np. edukacji.  

Rządy doceniają 

Rządy wielu państw dostrzegły możliwości w tych sektorach. Postawiły na ich rozwój. „Programy fiskalne, które pojawiły się w wyniku pandemii, były znacznie bardziej agresywne niż w przeszłości. Zobowiązania do inwestowania w infrastrukturę (w tym cyfrową), naukę i technologię rosną nie tylko w Stanach Zjednoczonych i Chinach, ale także w Europie, w sektorach cyfrowych, biomedycznych i zielonych technologii” – zauważa autor. 

Większości rządów zależy, aby gospodarka działała z dużą intensywnością. A w tym przypadku potrzebny jest popyt. Jego brak spowalnia wzrost i zatrudnienie.  

„Biorąc pod uwagę te czynniki, istnieje uzasadniona szansa na odwrócenie 15-letniej tendencji spadkowej w łącznym wzroście wydajności – a tym samym w ogólnym wzroście realnym. Wdrażane są nowe, potężne technologie ogólnego zastosowania, a pandemia spowodowała wzrost poziomu adaptacji i nauki w sektorach, które wcześniej pozostawały w tyle. Ma to kluczowe znaczenie, ponieważ wzrost wydajności na poziomie zagregowanym, wymaga nie tylko powszechnej dostępności niezbędnych technologii, ale także ich szerokiego rozpowszechnienia” – czytamy. 

Bardzo ważna cyfryzacja MSP 

By gospodarka się rozwijała, bardzo ważne jest, by małe i średnie przedsiębiorstwa oraz te sektory, które są słabiej rozwinięte, korzystały w coraz większym zakresie z technologii cyfrowych. Z artykułu dowiadujemy się, że „w Indiach część transformacji cyfrowej polega na wyposażeniu milionów małych detalistów i związanych z nimi łańcuchów dostaw w rozwiązania technologiczne, a nie na niszczeniu ich przez duże podmioty, co może spowodować potencjalnie ogromne zakłócenia w zatrudnieniu”. 

Wzrost produktywności to kolejny ważny temat. Jednak taki wzrost nie będzie mieć miejsca, jeśli z dochodu firm korzystać będą głównie ich właściciele i zarządzający, czyli osoby o już wysokich dochodach. „Może to być korzystne dla wartości aktywów, ale niekorzystnie wpłynie na popyt, a tym samym na inwestycje i produktywność firm”. 

O popyt chce zadbać prezydent USA Joe Biden. Jego plany fiskalne obejmują inwestycje infrastrukturalne, zmiany podatkowe i wyższą płacę minimalną. Wszystko to ma wpłynąć na przywrócenie miejsc pracy. Nie tylko w klasie średniej, ale też wpłynąć na zwiększenie zarobków gospodarstw domowych o niskich i średnich dochodach. 

Transformacja cyfrowa dla wzrostu produktywności 

Badania przeprowadzone przez McKinsey Global Institute wykazały, że transformacja cyfrowa może naprawdę w ogromnym stopniu zwiększyć ogólny wzrost produktywności. Innowacje w tradycyjnie zapóźnionym sektorze podstawowej opieki zdrowotnej „będą prawdopodobnie widoczne nie tylko w danych dotyczących produktywności, ale także w innych ważnych miernikach wyników, w tym w ogólnych wynikach zdrowotnych oraz jakości i szybkości usługi”. 

Można spotkać się z opiniami, że dekarbonizacja nie będzie mieć wpływu albo jedynie niewielki – negatywny na wzrost i produktywność. Jednak celem podejmowania takich kroków „nie jest zwiększenie produktywności w perspektywie krótko – lub nawet średnioterminowej. Chodzi raczej o to, aby uniknąć lub zmniejszyć ryzyko poważnego negatywnego szoku produktywności w dłuższej perspektywie”.  

Na podstawie: https://www.eleconomista.es/opinion-blogs/noticias/11215256/05/21/El-sector-tecnologico-en-la-etapa-postCovid.html 

Więcej artykułów