fbpx

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

22.6 C
Warszawa
wtorek, 18 czerwca, 2024

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

Polska i Węgry bronią swojej tożsamości – pisze „La Gaceta”

„Tylko zdecydowane działanie jedności narodów i narodów, wolnych Europejczyków będzie w stanie powstrzymać dryfowanie ku ruinie Europy” – pisze w swoim wstępniaku „La Gaceta”.

Warto przeczytać

Redakcja przyznaje, że bliska im jest inicjatywa polityczna lidera hiszpańskiej partii Vox, Santiago Abascala, który w czasie, gdy „atakowane są granice Hiszpanii, czyli granice Europy, a miasta są najeżdżane, pojechał na Węgry i do Polski”. Tam spotkał się kolejno z premierem Viktorem Orbánem, a potem z Jarosławem Kaczyńskim, liderem Prawa i Sprawiedliwości. Według autora zrobił to „w celu zjednoczenia woli oporu dwóch narodów, które z największą determinacją i za wszelką cenę, odmawiają pogrzebania swojej tożsamości przez lawinę globalistycznej polityki tożsamości”. 

„La Gaceta” przede wszystkim jednak ubolewa na tym, że Unia Europejska odeszła od pierwotnych ideałów. Autor nie zostawia suchej nitki na tym, czym UE się stała. Zwłaszcza że gdyby trzymała się pierwotnej idei, byłaby szansa na to, by „doprowadzić do zbawienia narodów europejskich zdominowanych przez ten sztuczny mechanizm, tę oligarchiczną nadbudowę, która je dusi i którą nazywa się »państwem«” – czytamy we wstępniaku.  

Tymczasem zbiurokratyzowany twór, jakim jest obecnie Europa, zamiast stać się Unią Suwerennych Narodów, w ostatecznym kształcie przybrał postać Unii Państw Zależnych. To coś, czego nikt tak naprawdę nie oczekiwał. Autor nazywa to „biurokratyczną sowietyzacją, która nieubłaganie zmierza ku zniszczeniu idei narodu jako godnego obrony cmentarza naszych przodków i placu zabaw dla naszych dzieci”. 

„La Gaceta” powątpiewa w wartość Unii i w ironicznych tonach pisze, że „w rzeczywistości w Europie nic nie wydaje się warte obrony, poza podatkami, regulacjami i scentralizowanymi mechanizmami nieskuteczności”. Zauważa, że UE nie ceni, a nawet próbuje zniszczyć „swoją kulturową, cywilizacyjną i chrześcijańską przeszłość”. Nie szanuje też integralności granic zachodnich, także tych moralnych. 

Większość unijnych państw podąża w stronę nihilizmu i zbiurokratyzowanej socjaldemokracji – zauważa autor. Przyjmuje się „ogólną ideę wielkiego odrodzenia i likwidacji Zachodu jako siły cywilizacyjnej”, podczas gdy jednocześnie naciska się na te narody, które przecież same przez swoją wymuszoną komunistyczną przeszłość doskonale znają zło i wiedzą jak z nim walczyć.  

Na podstawie: https://gaceta.es/editorial/cierra-europa-20210528-1102/ 

Więcej artykułów

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz!
Wpisz imię

<