fbpx

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

18.2 C
Warszawa
czwartek, 23 maja, 2024

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

Prezydent Nikaragui ostro rozprawia się z opozycją. Fala aresztowań przed wyborami – alarmuje „The Wall Street Journal”

Nikaragua stoi w przededniu wyborów prezydenckich. Aktualnym prezydentem tego kraju jest 75-letni Daniel Ortega, który kończy trzecią z rzędu kadencję i ubiega się o kolejną reelekcję. Tymczasem analitycy i obrońcy praw człowieka ostrzegają, że kampania prezydenta Ortegi nie jest czysta, a w zasadzie to kampania represji, w której czasie opozycja została zdziesiątkowana.

Warto przeczytać

Wybory odbędą się w listopadzie, ale nie wiadomo jeszcze, kto będzie kontrkandydatem Ortegi, gdyż policja osadziła w więzieniu już trzech potencjalnych kandydatów opozycji. Jeden z nich uprzedził nawet ruch służb policyjnych i nakręcił film, na którym żegna się z rodziną, na wypadek takiego właśnie obrotu rzeczy.

Komentatorzy określają tę falę aresztowań jako jedną z najgorszych represji w Ameryce Łacińskiej od dziesięcioleci. Wszystko to tworzy problem także dla administracji Bidena, gdyż bieda i korupcja regionu pchają setki tysięcy ludzi ku imigracji do USA.

Aresztowania ruszyły zresztą krótko po wizycie wysokich urzędników amerykańskich w Nikaragui. Kraj odwiedziła między innymi wiceprezydent Kamala Harris, aby promować praworządność i szukać sposobu na spowolnienie nielegalnej imigracji do Stanów.

W ciągu dwóch tygodni po tym wydarzeniu aresztowano 13 ważnych członków opozycji, w tym 4 potencjalnych kandydatów na urząd prezydenta. Było ich aż tylu, ponieważ opozycję w Nikaragui tworzy luźna koalicja partii i grup obywatelskich, nie było do końca wiadomo, na którego kandydata się zdecyduje.

Represje sięgnęły jednak dalej – do dawnych towarzyszy prezydenta Ortegi, z którymi w 1979 roku (jako Sandiniści) obalił dyktaturę Anastasio Somozy. Policja aresztowała między innymi 65-letnią Dorę Maríę Téllez, która byłą legendarną dowódcą Sandinistów, a przed kilkoma laty przestała popierać Ortegę, uznając, że tym razem on nabiera dyktatorskich zapędów. Na tydzień przed aresztowaniem udzieliła wywiadu, w którym przewidywała, że Ortega albo w ogóle uniemożliwi głosowanie, albo nie dopuści żadnego ważnego kandydata opozycji. „Powtórzy noc długich noży” – powiedziała.

Oprócz niej policja aresztowała 73-letniego Hugo Torresa, emerytowanego generała Sandinistów i byłego szefa wywiadu, oraz 68-letniego Wiktora Hugo Tinoco, wiceministra Spraw Zagranicznych Sandinistów. 

Torres też przewidział swoje aresztowanie i zdążył nagrać materiał wideo rozesłany następnie do dziennikarzy i przyjaciół. „Nigdy nie myślałem, że na tym etapie życia będę walczył z kolejną dyktaturą” – powiedział Torres.

Również inni politycy i biznesmeni zostali aresztowani. Na komendy policji celem przesłuchania wezwano także 30 stołecznych dziennikarzy. Luis Almagro, szef Organizacji Państw Amerykańskich, wezwał do specjalnego spotkania, na którym ma zostać omówione potencjalne zawieszenia praw członkowskich Nikaragui.

Przedstawiciele rządu odmawiają komentarzy. Rzecznik policji nie wypowiedział się w sprawie aresztowań. Rosario Murillo, żona prezydenta Ortegi, a jednocześnie wiceprezydent i oficjalna rzeczniczka rządu, odmówiła odpowiedzi. Zadzwoniła jednak do telewizyjnej stacji informacyjnej, by skrytykować opozycję. „Nadszedł czas, aby zapłacili za wszystkie obrazy, za wszystkie te zniesławienia i zniewagi wobec ojczyzny” – powiedziała na antenie.

„Stany Zjednoczone potępiają tę trwającą kampanię terroru w najbardziej jednoznaczny sposób i uważają prezydenta Ortegę, wiceprezydent Murillo oraz osoby współwinne tych działań za odpowiedzialne za bezpieczeństwo i dobrobyt kandydatów na prezydenta, a także innych aresztowanych w ramach represji” – powiedział amerykański rzecznik Departamentu Stanu w wywiadzie dla „The Wall Street Journal”. Zapewnił, że Stany Zjednoczone „będą nadal wykorzystywać wszystkie narzędzia dyplomatyczne i gospodarcze, którymi dysponujemy, aby wspierać wezwania Nikaraguańczyków do większej wolności i odpowiedzialności oraz wolnych i uczciwych wyborów”.

Julie Chung, urzędniczka Departamenty Stanu, powiedziała dziennikarzom, że USA konsultuje się z Unią Europejską oraz OAS, by ustalić sposób reagowania na doniesienia z Nikaragui. Oceniają także członkostwo Nikaragui w Środkowoamerykańskim Porozumieniu o Wolnym Handlu, znanej jako CAFTA.

W ostatnich dniach Stany Zjednoczone ukarały czterech Nikaraguańczyków, w tym Camilę Ortegę, córkę Daniela Ortegi, która na terenie Stanów prowadzi prywatną stację telewizyjną. Od 2017 roku USA nałożyło sankcje na 31 nikaraguańskich urzędników i członków rodziny Ortega oraz na 8 nikaraguańskich firm. Zamrożono ich aktywa na terenie USA i zakazano przeprowadzania transakcji z nimi amerykańskim obywatelom.

Wydaje się, że to nie koniec represji w Nikaragui. Znani Nikaraguańczycy obawiają się kolejnych aresztowań. Już teraz wiadomo, że policja wydała nakaz aresztowania byłego prezesa Banku Centralnego Mario Arany. On i wielu innych prominentnych Nikaraguańczyków postanowiło się ukryć. „Jesteśmy zaniepokojeni, zdenerwowani i boimy się, że trafimy do więzienia” – powiedział Humberto Belli, były minister edukacji i publicysta.

Daniel Ortega objął władzę w 2007 roku. W 1979 roku przewodził Rewolucji Sandinowskiej, a w latach 80., podczas zimnej wojny, walczył ze wspieranymi przez USA partyzantami Contra. Niedawno uchwalił prawo, na mocy którego krytyka Ortegi traktowana jest jako podważenie suwerenności Nikaragui, a co za tym idzie – zdrada. To właśnie za pogwałcenie tego prawa aresztowano większość działaczy opozycji. Oprócz tego od niedawna w Nikaragui obowiązuje prawo pozwalające karać za publikowanie fałszywych wiadomości. Wydłużono także areszt nakładany na zatrzymanych podczas dochodzenia – z wcześniejszych 48 godzin do 90 dni.

Falę aresztowań zapoczątkowało zatrzymanie 67-letniej Cristiany Chamorro, silną kandydatkę opozycji do listopadowych wyborów. Cristiana jest córką Violety Chamorro, która w 1990 roku pokonała Ortegę w wyborach prezydenckich, zostając pierwszą kobietą na stanowisku prezydenta w obu Amerykach. Jej córka została zatrzymana 3 czerwca, dzień po spotkaniu amerykańskiego sekretarza stanu Antony’ego Blinkena z ministrem Spraw Zagranicznych Nikaragui na szczycie regionalnym w Kostaryce. Na tym spotkaniu Blinken zapewnił, że USA chce konstruktywnych relacji z Nikaraguą i zaakceptuje każdy wynik wolnych i uczciwych wyborów. Jednak po ostatnich aresztowaniach Chung zweryfikował swoje stanowisko, uznając, że Stany Zjednoczone „nie widzą warunków do wolnych i uczciwych wyborów” w Nikaragui.

Za radykalizacją działań Ortegi mogły stać niedawne sondaże, które pokazały, że jego rząd nie cieszy się popularnością wśród Nikaraguańczyków. Zdenerwowanie międzynarodowej społeczności miałoby być więc ceną za zachowanie władzy. „Sprawdzają granice tego, jak daleko mogą się posunąć” – powiedział Eric Farnsworth, były starszy dyplomata amerykański. „Ocenili, jakie działania rząd USA może podjąć w ich regionie i uznali, że wygrana warta jest ryzyka”.

Po aresztowaniu Chamorro nastąpiły kolejne zatrzymania potencjalnych kandydatów na prezydenta: naukowca Félixa Maradiagi; ekonomisty Juana Sebastiána Chamorro, kuzyna Cristiany Chamorro; byłego ambasador Nikaragui w USA – Arturo Cruza.

O zatrzymaniu Félixa Maradiagi opowiedział jego prawnik Roger Reyes. Jego klient został wezwany do biura prokuratora generalnego. Już po spotkaniu policja wyciągnęła lidera opozycji z samochodu i uderzyła go w twarz. Od tamtej pory Reyes nie widział swojego klienta.

Pozytywną reakcję na stanowcze działania wykazał jeden z prorządowych prezenterów radiowych, William Grigsby, który porównał akcję rządu do zwycięskiej ofensywy wojskowej armii Sandinistów przeciwko Contras w latach 80. „Zamierzamy rozwalić im tyłek”, powiedział w swoim programie radiowym „Sin Fronteras”.

Sondaż przeprowadzony w maju przez Cid Gallup wykazał, że poparcie dla Ortegi wynosi obecnie 39 proc. (w 2017 roku wynosiło 53 proc.). Wśród opozycji największym poparciem cieszy się Cristiana Chamorro – popiera ją 53 proc. społeczeństwa.

„Przegrana w wyborach to dla niego kwestia życia lub śmierci” – powiedział o Ortedze Tiziano Breda, analityk ds. Ameryki Środkowej w International Crisis Group, think tanku zajmującym się rozwiązywaniem konfliktów.

Obecnie czterech z ośmiu potencjalnych kandydatów na prezydenta przebywa w więzieniu. Opozycja zastanawia się, czy zbojkotować wybory. Pojawiają się jednak głosy, że taki ruch byłby korzystny dla Ortegi i mógł wzmocnić jego pozycję.

Krewni i prawnicy zatrzymanych podkreślają, że przebieg aresztowania dla wielu z nich był brutalny. Policjanci uderzyli 73-letnią opozycjonistkę Violetę Granerę, szarpali ją za włosy i skuli kajdankami, zanim wsadzili ją do aresztu domowego – relacjonował jej syn Alfonso Sandino. Później zabrano ją z domu. Członkowie jej partii uważają, że obecnie przebywa w więzieniu.

Podczas aresztowania 67-letniego Jose Pallaisa, byłego wiceministra Spraw Zagranicznych, policja zrobiła zdjęcie, na którym obok Pallaisa stoi Fidel Dominguez, dowódca policji skazany przez USA za łamanie praw człowieka. Na szortach Pallaisa widać ciemną plamę. Jego syn, Bernard Pallais, powiedział, że ojciec zmoczył się podczas aresztowania. „Zdjęcie posłużyło do tego, by mój ojciec wyglądał jak trofeum wojenne” – powiedział Bernard Pallais, który od tamtej pory nie ma żadnych wiadomości od ojca.

Więcej artykułów