fbpx

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

7.5 C
Warszawa
sobota, 20 kwietnia, 2024

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

Krótki przewodnik po hiszpańskiej „Ustawie Trans”: zmiana płci od 16 roku życia i bez orzeczenia lekarskiego – ogłasza „La Razón”

Hiszpańska Rada Ministrów przyjęła ustawę o równości osób transseksualnych i LGBT (w Hiszpanii określanych częściej jako LGTBI – Lesbian, Gay, Bisexual, Transexual, Intersex), będącą w rzeczywistości ustawą o rzeczywistej i skutecznej równości osób transseksualnych oraz o zagwarantowaniu praw osób LGBT. Projekt tej ustawy to wynik długich negocjacji pomiędzy wiceprezydentem, Ministerstwem Równości i Ministerstwem Sprawiedliwości.

Warto przeczytać

Zakończyło to wielomiesięczne rozmowy nad możliwością samookreślenia płci. Zwyciężyła w nich minister Irene Montero nad wiceprzewodniczącą Carmen Calvo, dopuszczono bowiem koncepcję samookreślenia płci obejmującej zmianę płci, a nie jak wcześniej – rejestrację płci. Pod tym względem to pierwsze zwycięstwo fioletowych.

Na czym opiera się hiszpańska ustawa o równości osób transseksualnych i LGBT? Niniejszy przewodnik zawiera odpowiedzi na najważniejsze pytania.

Czym jest samostanowienie?

Według wspomnianej ustawy – a w zasadzie dwóch ustaw: o osobach transpłciowych oraz równości osób LGBT – możliwa byłaby zmiana imienia i płci bez konieczności przedstawiania jakichkolwiek dokumentów, świadków, dowodów czy orzeczeń lekarskich, które by to uzasadniały. Zatem zmiana płci odbywałaby się przez samostanowienie.

Kto może zmienić płeć?

Ustawa dopuszcza zmianę płci u każdej osoby powyżej 16 roku życia. Możliwa będzie ona także u osób w wieku powyżej 12 lat, ale tu obowiązywać będą pewne ograniczenia. Natomiast od 16 roku życia każdy może zgłosić się do Urzędu Stanu Cywilnego i wypełnić formularz zmiany płci. Decyzja o zmianie płci musi zostać potwierdzona w USC w terminie do trzech miesięcy.

Czy osoba transseksualna będzie musiała udowodnić swoją tożsamość płciową?

Ta kwestia była jednym w głównym punktów rządowych negocjacji. Ostatecznie ustalono, że nie będą potrzebne ani raporty medyczne, ani zeznania świadków. Wcześniejszy wymóg posiadania orzeczenia lekarskiego stwierdzającego „dysforię płciową” oraz obowiązek przyjmowania hormonów przez dwa lata w przypadku chęci dokonania zmiany płci w Rejestrze Cywilnym został zniesiony. Dodano natomiast konieczność ratyfikacji zmiany w maksymalnym terminie trzech miesięcy. 

Co z nieletnimi w wieku poniżej 16 lat?

Poniżej 16 roku życia zmiana płci możliwa jest tylko za zgodą sądu. Osoby poniżej 12 roku życia nie będą mogły zmienić płci, ale będą mogły zmienić imię – do tego również nie będą wymagane zeznania świadków. Osoby w wieku od 14 do 16 lat mogą zmienić płeć, ale muszą być pod opieką rodziców lub opiekunów prawnych. Jeśli rodzice są przeciwni, może dojść do sporu – w tej sytuacji nieletni mogą liczyć na obrońcę prawnego.

Czy zmiana płci to długi proces?

Nie, całość zajmuje tylko trzy miesiące. Osoba transpłciowa musi udać się do Urzędu Stanu Cywilnego, złożyć odpowiedni wniosek, a trzy miesiące później ratyfikować swoją decyzję przed urzędnikiem.

Co zrobić, jeśli ktoś ma wątpliwości co do swojej decyzji i chciałby cofnąć proces?

Nie ma z tym problemu. Przez sześć miesięcy osoba transseksualna będzie mogła powrócić do swojej pierwotnej płci.

Czy przyjmowanie hormonów przed zmianą płci nadal jest konieczne?

Nie, to jedna z ważniejszych zmian w hiszpańskim prawie dotyczącym zmiany płci. Wcześniej osoba transseksualna musiała przyjmować hormony przez co najmniej dwa lata przed złożeniem wniosku o zmianę płci. Teraz jednak nie będzie takiej konieczności.

Czy osoby transpłciowe nadal będą określane jako „osoby chore”?

Nie. Pod tym względem możemy mówić o depatologizacji osób trans w świetle hiszpańskiego prawa. Do tej pory były one diagnozowane jako pacjenci cierpiący na „dystrofię płciową”. Teraz nie będą uważane za osoby chore, a raporty medyczne w ogóle nie będą potrzebne do zmiany płci.

Jak wygląda kwestia rozrodu wspomaganego?

Za sprawą ustawy lesbijki i samotne kobiety będą miały zagwarantowany dostęp do technik wspomaganego rozrodu. Był to jeden z postulatów środowisk LGBT. Rozród wspomagany będzie realizowany przez Narodowy System Zdrowia (odpowiednik polskiego Narodowego Funduszu Zdrowia). Obejmie wszystkie kobiety, bez względu na orientację seksualną czy miejsce zamieszkania.

A co z prawnym uznaniem rodzicielstwa?

W takich sytuacjach rodzicielstwo par lesbijskich i biseksualnych będzie uznawane automatycznie, bez konieczności wcześniejszego zawarcia małżeństwa.

Czy ustawa dopuszcza terapie konwersyjne?

Nie. Terapie konwersyjne, których celem miałaby być zmiana orientacji seksualnej, tożsamości lub ekspresji płciowej danej osoby, zostaną zdelegalizowane.

Jak wygląda finansowanie opieki zdrowotnej osób transpłciowych?

Pierwotnie projekt uwzględniał potrzebę zagwarantowania osobom transpłciowym szerokiego dostępu do opieki zdrowotnej. W praktyce chodziło o włączenie do Narodowego Systemu Zdrowia „niezbędnej opieki zdrowotnej w zakresie leczenia hormonalnego, terapii głosowej, operacji narządów płciowych, mammoplastyk, mastektomii i materiałów protetycznych”. Jednak w ostatniej wersji wykreślono ten fragment, uznawszy, że opieka zdrowotna będzie świadczona „zgodnie z zasadami niepatologizacji, autonomii, współdecydowania i świadomej zgody, niedyskryminacji, kompleksowej opieki, jakości, specjalizacji, bliskości i niesegregacji”.

A co z osobami niebinarnymi?

Była to jedna z negocjowanych kwestii. Ostatecznie nie udało się włączyć do wniosków trzeciej rubryki dla płci niebinarnej. Początkowy projekt ustawy zakładał taką możliwość poprzez pominięcie wzmianki o płci w dokumentach urzędowych, a rząd w ciągu roku miał doprecyzować ramy prawne dla osób niebinarnych. Aktualny projekt ustawy nie uwzględnia jednak osób niebinarnych.

A jak będzie wyglądało przedstawianie tych kwestii w szkołach?

Programy edukacji seksualnej w szkołach zostaną rozszerzone. Zakłada się także ochronę praw osób LGBT zarówno w szkołach, jak i miejscach pracy.

Więcej artykułów