fbpx

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

18.2 C
Warszawa
czwartek, 23 maja, 2024

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

Rodzinna firma to potęga? Tak, ale rynek zweryfikuje wartości budowane przez pokolenia.

Firmy rodzinne stanowiące w krajach o ugruntowanej gospodarce rynkowej twardy rdzeń wielu kluczowych sektorów przemysłu i handlu czy mediów są fundamentem gospodarczej rzeczywistości. Lista nazwisk przekroczyłaby ramy tego opracowania, ograniczymy się więc do tak powszechnie znanych brandów, jak Hurst, Morgan, Warner, Daimler-Benz czy Adidas. Trudne doświadczenia historyczne sprawiły, że nas duże firmy rodzinne należą do nielicznych wyjątków, z czego w powszechnej świadomości przetrwały marki Wedla, Haberbusch’a & Schiele’go a z nieco nowszej tradycji Blikle’go, czy Grycan’a.

Warto przeczytać

Z dziedziców fortun na plan pierwszy wybijają się spadkobiercy przedwcześnie zmarłego dr. Jana Kulczyka – Dominika i Sebastian Kulczykowie, którzy podzielili między siebie holding należących do niego spółek, szacowanych w momencie sukcesji na łączną wartość blisko 7 miliardów złotych. Okazuje się, że kwestia sukcesji jest jedną z poważnych barier dalszego rozwoju budowy rodzinnego kapitału. Bywa, że jak w przypadku syna Aleksandra Gudzowatego, czy tragicznie zmarłego spadkobiercy fortuny Państwa Staraków, prawni następcy realizują się w innych dziedzinach aktywności, bądź też kontrowersje budzą wzajemne rozliczenia i koncepcje dalszego rozwoju firmy. 

W tym stanie rzeczy Warszawska Giełda uruchomiła w minionym tygodniu segment spółek rodzinnych, którego pakiet stanowi z górą 40 proc. ogółu firm notowanych na rynku głównym GPW. Reprezentuję one branże nieruchomości, inwestycyjną, odzieżowa i obuwniczą, przy średniej kapitalizacji rzędu 835 mln złotych. Zgodnie z dyrektywami KE za firmę rodzinną uznaje się taką, w której założyciel bądź sukcesor wraz z rodziną i zstępnymi dysponuje minimum 25 proc. udziałów. Spośród firm notowanych w indeksie WIG 20 wymienione kryteria spełniają cztery podmioty: Cyfrowy Polsat, Dino, Mercator Medical oraz LPP. 

Zdaniem Marka Dietla – Prezesa GPW zobiektywizowana rynkowa wycena klejnotów rodzinnych, którymi są z mozołem budowane firmy, pozwoli uniknąć nieporozumień na tym tle i ułatwić sukcesję sprzyjająca dalszemu ich rozwojowi. Zwiększone zainteresowanie inwestorów na rynku publicznym, powinno sprzyjać wzmocnieniu siły kapitałowej i wiarygodności rodzimych przedsiębiorców, zwłaszcza tych, którzy myślą o skutecznej ekspansji na europejskim obszarze gospodarczym. 

Poziom zwrotu z kapitału jest w przypadku spółek rodzinnych porównywalny z innymi podmiotami notowanymi na giełdzie, lecz jak wynika z badań przeprowadzonych na zlecenie GPW przez Grand Thornton – w okresie pandemii SARS-Cov-2 legitymowały się wyższą rentownością. W niepewnych czasach zawierzamy bowiem chętniej temu, co kojarzy się z tradycyjnymi wartościami i to nie tylko w merkantylnym tego słowa wymiarze.

Więcej artykułów

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz!
Wpisz imię