fbpx

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

18 C
Warszawa
czwartek, 23 maja, 2024

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

Chiny dążą do militarnej dominacji w przestrzeni kosmicznej – donosi „El Confidencial”

W nowym raporcie Pentagonu znalazły się informacje o tym, że Chiny pracują nad bronią pozwalającą unieszkodliwiać amerykańskie i rosyjskie satelity. Pozostałe mocarstwa także nie próżnują w kosmicznym wyścigu zbrojeniowym.

Warto przeczytać

Chiny próbują przenieść konflikty militarne na wyższy poziom – dosłownie. Światowe mocarstwo chce osiągnąć przewagę przeciwko swoim rywalom – Stanom Zjednoczonym, Rosji i każdemu, kto chciałby z nimi konkurować – poprzez inwestycje w rozwój technologii umożliwiającej niszczenie lub unieszkodliwianie satelitów. O sprawie poinformował Pentagon.

O rozwijaniu broni antysatelitarnej przez Chiny powiedział kontradmirał marynarki wojennej USA Michael Studeman, szef wywiadu na Pacyfiku. Jego zdaniem broń, nad którą pracują Chińczycy, zdolna jest do „oślepiania, zagłuszania i niszczenia pojazdów kosmicznych zarówno na powierzchni, jak i na orbicie”.

Pentagon utrzymuje, że od lat monitoruje postępy w tej dziedzinie, jednak Bloomberg wypunktował, że chińskie działania stanowią obecnie „największe wyzwanie dla amerykańskiego planowania obronnego”.

Dzisiejszy wyścig kosmiczny to także wyścig zbrojeń

Studeman mówi, że Pentagon posiada już dane na temat naziemnego systemu laserów, który ma możliwość „uszkodzenia lub zniszczenia wrażliwych czujników na orbicie niskiej wysokości”. Istotę problemu stanowi to, że nie ma żadnej obrony przed taką bronią. W razie wojny taki system szybko zniszczyłby amerykańskie satelity. 

Chiny nie chcą jednak na tym poprzestać i rozwijają broń orbitalną, która mogłaby niszczyć statki kosmiczne. Nie chodzi tu o potyczki kosmicznych myśliwców rodem z filmów science fiction, ale o dalekosiężne pociski wystrzeliwane z odległości tysięcy kilometrów. Mogłyby przebić pancerze statków i niszczyć je bez możliwości obrony – przynajmniej na razie.

Chiny nie są jedynym państwem, które celuje w kosmos przy rozwoju swoich programów militarnych. Stanu Zjednoczone i Rosja mają podobne ambicje. Podczas konferencji prasowej Studeman przyznał, że Chińczycy, „przyjrzeli się amerykańskim możliwościom w zakresie przestrzeni kosmicznej i chcą im dorównać lub je przewyższyć, aby móc dominować i zagwarantować sobie swobodę manewru, której potrzebują, aby zabezpieczyć swoje cele, gdyby brali udział w walce”. 

Rosja niedawno ogłosiła prace nad statkiem kosmicznym „Zeus”, który ma mieć możliwość unieszkodliwiania i niszczenia wrogich satelitów i statków kosmicznych za pomocą impulsów elektromagnetycznych o dużej mocy oraz wiązek laserowych. 

Pracownicy Biura Projektowego Arsenał, który stanowi oddział zbrojeniowy rosyjskiej agencji kosmicznej Roskosmos, twierdzą, że „Zeus” będzie wykorzystywać napęd jądrowy, a silnik jonowy o mocy wielu megawatów umożliwi mu manewrowanie w przestrzeni kosmicznej przez lata. Jeśli projektanci mówią prawdę, mielibyśmy do czynienia z przełomem w rozwoju tego typu silników – opracowanych pierwotnie w Związku Radzieckim. 

Chiny także pracują nad rozwojem silników jonowych. Chcą stworzyć napęd umożliwiający podróż na Marsa trwającą jedynie 39 dni. Jeśli im się uda, powstała technologia może być wykorzystywana do misji pokojowych, ale i również agresji na kosmiczną skalę. Obecne międzynarodowe traktaty zakazują co prawda stosowania broni w przestrzeni kosmicznej, jednak znaczna przewaga umożliwiałaby ich bezkarne łamanie. 

Amerykanie tymczasem inwestują w broń naziemną, która dawałaby możliwość unieszkodliwiania satelitów. Sień 48 takich broni funkcjonuje pod kryptonimem „Meadowlands”. Rząd USA przyznaje się też do wojskowego wahadłowca, który lata na orbicie, jednak wykonywane przez niego misje mają tajny charakter.

A co z UFO? Brzmi to dość absurdalnie, ale amerykanie na nowo mocno interesują się tym zagadnieniem. Amerykańscy piloci co jakiś czas raportują o niezidentyfikowanych obiektach latających, Pentagon natomiast uważa, że to tajne wojskowe projekty lotnicze, nie może tylko zdecydować, czy realizowane przez Rosję, czy Chiny.

Studeman uważa, że kosmiczny wyścig to nie tylko wyścig technologiczny czy zbrojeniowy, ale także – propagandowy. Mamy sytuację podobną do zimnej wojny, w której amerykański prezydent Ronald Reagan rozpoczął inicjatywę Gwiezdnych Wojen mającą zniweczyć radziecki potencjał nuklearny. Większość projektów kosmicznej broni została porzucona, ale wrażenie na komunistycznym Kremlu udało się wywrzeć.

Obecne doniesienia o kosmicznych zbrojeniach są pełne niewiadomych. Wspomniane projekty lotnicze rozpoznawane jako UFO mogą być zarówno rosyjskie, jak i chińskie, jednak z dużym prawdopodobieństwem – są amerykańskie. Nie wiadomo, czy Chiny zyskały broń mogącą zestrzelić satelitę. Nie wiadomo nawet, czy „Zeus” istnieje, choć rosyjski rząd deklarował wydanie na niego 47 mln euro. 

Ta ostatnia informacja jest akurat wiadoma. Podobnie jak w przypadku pozostałych mocarstw – pewne jest to, że pokaźne fundusze wydaje się na rozwój kosmicznych technologii i tajnych broni, mogących dawać przewagę w orbitalnych konfliktach.

Więcej artykułów

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz!
Wpisz imię