fbpx

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

18.7 C
Warszawa
czwartek, 23 maja, 2024

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

Spółki naftowe Exxon i Chevron odnotowały w minionym kwartale miliardowe zyski, ale planują ograniczyć wydatki

Kolejne działy gospodarki podnoszą się po kryzysie wywołanym pandemią. Jednak naftowi giganci planują ograniczyć wydatki, aby w ten sposób odzyskać inwestorów.

Warto przeczytać

Ceny ropy idą w górę, a duże firmy zajmujące się jej wydobyciem odnotowują obecnie najwyższe zyski od początku pandemii koronawirusa. Mimo to zamierzają trzymać się oszczędnych strategii i nie inwestować w zwiększenie produkcji. 

W drugim kwartale 2021 roku zyski ExxonMobil Corp. wyniosły 4,7 mld dolarów, tymczasem ich rywal Chevron Corp. osiągnął w tym czasie zysk rzędu 3,1 mld dolarów.

To ogromna zmiana względem analogicznego okresu z ubiegłego roku, kiedy Exxon wykazał stratę rzędu 1,1 mld dolarów, a Chevron aż 8,3 mld dolarów. Wynikało to z gwałtownego spadku światowego popytu na ropę i gaz, ze względu na lockdown spowodowany pandemią koronawirusa.

Także niektóre europejskie spółki naftowe ogłosiły dobre wyniki za miniony kwartał. Royal Dutch Shell PLC osiągnął 5,5 mld dolarów zysku netto, natomiast TotalEnergies SE odnotował 3,5 mld dolarów zysku.

Ponowne otwarcie gospodarek w tym roku pozwoliło przemysłowi naftowo-gazowemu odrobić ogromne straty z ubiegłego roku. Jednocześnie ceny surowców osiągnęły poziom najwyższy od dwóch lat. W USA od marca tego roku cena baryłki ropy utrzymywała się nieco powyżej 60 dolarów, natomiast w ubiegłym roku praktycznie cały czas była poniżej 50 dolarów za baryłkę. Tymczasem obecnie ceny przekraczają już 70 dolarów.

Jednak pomimo tak dużych zysków kwartalnych, żaden z dużych zachodnich producentów nie ogłosił zwiększenia wydatków. Inwestorzy naciskają bowiem na ograniczenie rozrostu ze względu na rosnące regulacje i zmiany klimatyczne. W Europie coraz więcej firm z branży energetycznej decyduje się na inwestycje w energię odnawialną, pozwalając na spadek produkcji naftowej.

Wydaje się to stałym trendem. Już w ubiegłym roku Exxon zmniejszył swój roczny budżet kapitałowy z 25 mld dolarów do 19 mld dolarów. Teraz obwieścił, że tegoroczne wydatki kapitałowe będą zbliżone do 16 mld dolarów. Jednocześnie produkcja ropy i gazu była niższa o 2 proc. w porównaniu z drugim kwartałem 2020 r.

Darren Woods, dyrektor generalny Exxona, powiedział podczas niedawnej rozmowy z analitykami: „Wydaje nam się, że nasz plan w zakresie inwestycji jest dobry, jednocześnie robimy postępy w zakresie zadłużenia. Skupiamy się na wprowadzaniu rozwiązań bardziej rentownych, o wyższej wartości baryłek”.

Decyzję o niepodnoszeniu wydatków kapitałowych ogłosił też Chevron. Ich wydatki w pierwszym półroczu 2021 r. wyniosły 5,3 mld dolarów, w analogicznym okresie z ubiegłego roku było to 7,7 mld dolarów. Już wcześniej Chevron zapowiadał, że do 2025 r. planuje zwiększanie rocznej produkcji o maksymalne 3 proc., za priorytet stawiając sobie zwrot pieniędzy akcjonariuszom.

Zarówno Exxon, jak i Chevron silne zyski w tym roku osiągnęły ze swoich firm chemicznych, co wzięło się ze znacznego wzrostu popytu na tworzywa sztuczne. Exxon podał, że jego dział chemiczny odnotował w tym kwartale 2,3 mld dolarów zysku, co stanowiło jego historyczny rekord.

Ograniczenie wydatków ma przysłużyć się inwestorom. W ostatniej dekadzie branża naftowa osiągała raczej słabe zyski, a w perspektywie długoterminowej przyszłość paliw kopalnianych jest w ogóle niepewna, dlatego wielu inwestorów wycofuje się z tego sektora.

„Wall Street nie oczekuje przyspieszonych reinwestycji w biznes naftowy i gazowy” – przyznał Dan Pickering, główny dyrektor inwestycyjny w Pickering Energy Partners. „Wynika to jednocześnie z obaw związanych z ESG i transformacją energetyczną oraz nadrabiania słabych wyników z ostatniej dekady”.

W przypadku wielu firm z branży naftowo-gazowej akcje poszły w górę, ale nadal ich wartość jest niższa niż przed kryzysem spowodowanym COVID-19. W tym roku akcje Chevron wzrosły już o ponad 21 proc., ale jeśli porównać je do lutego 2020 r., zobaczymy spadek o około 3 proc. Podobnie Exxon. W tym roku wzrost osiągnął aż 43 proc., ale jeśli porównamy wartość akcji do momentu sprzed pandemii, mamy ponownie spadek o około 3 proc. Ogólnie w tym roku indeks dużych spółek naftowo-gazowych wzrósł o około 43 proc., ale w porównaniu z cenami sprzed pięciu lat – spadł o około 39 proc.

Pierre Breber, dyrektor finansowy Chevron, przyznał, że wielu inwestorów ma wątpliwości co do tego, że ograniczanie inwestycji kapitałowych jest dobrą decyzją w momencie rosnących cen surowców. W wywiadzie wyznał: „Popyt na nasze produkty – z wyjątkiem paliwa lotniczego – w pełni powrócił do normy. Popyt na nasze akcje odbudowuje się wolniej”.

Aby z powrotem przyciągnąć inwestorów, Chevron postawił za tegoroczny priorytet wypłatę dla akcjonariuszy. Ogłosił właśnie wznowienie skupu akcji – który został wstrzymany na początku pandemii w marcu ubiegłego roku. Rocznie zamierza skupować od 2 do 3 mld dolarów rocznie. Kwietniowa dywidenda wzrosła o 4 proc. Buybacki przywróciły także Shell i Total.

W lutym Exxon ogłosił planowaną do 2025 r. inwestycję 3 mld dolarów w niskoemisyjny dział biznesowy. Teraz także Chevron zapowiedział pójście w tym kierunku i utworzenie działu zajmującego się technologiami o niskiej emisji dwutlenku węgla. 

Dla Exxona natomiast zwiększenie wypłat dla inwestorów może być bardziej kłopotliwe z uwagi na jego duży bilans zadłużeniowy. Dług Exxon wynosi prawie 60 mld dolarów, podczas gdy dług Chevron to 38 mld dolarów. Na początku tego roku Exxon ogłosił wysokość dywidendy bez zmian względem wcześniejszej.

Biraj Borkhataria, analityk RBC Capital Markets, uważa, że Exxon będzie musiał zwiększyć wydatki kapitałowe w swoich podstawowych aktywach, aby osiągnąć przychód potrzebny do spłaty zadłużenia i wypłaty wynagrodzenia dla inwestorów.

Exxon jest największą firmą naftową na Zachodzie. W maju odbyło się coroczne spotkanie jego akcjonariuszy. W jego trakcie Exxon stracił trzy miejsca w zarządzie na rzecz funduszu hedgingowego Engine No. 1. Zdaniem przedstawicieli funduszu firma od lat lekkomyślnie trwoni pieniądze na nierentowne projekty i nie pomysłu na odnalezienie się w obliczu transformacji energetycznej. 

„Wzrost nakładów na podstawową działalność to trudne zadanie, ale dywidenda Exxona w wysokości 15 mld dolarów nie zostanie w najbliższym czasie sfinansowana z aktywów niskoemisyjnych, więc w najbliższej przyszłości kapitał będzie musiał być przeznaczony na działalność podstawową” – twierdzi Borkhataria.

Na razie jednak Exxon trzyma się planowanych cięć wydatków i redukuje liczbę platform wiertniczych. Tak samo robi Chevron. Żadna z firm – nawet mniejsi producenci – nie dodała w ostatnich miesiącach nowych platform wiertniczych.

Kevin Holt, starszy menedżer portfela w Invesco Ltd., uważa, że spółki naftowe będą teraz wykorzystywały środki do spłacania długów i zapewnienia dywidend akcjonariuszom. Jego zdaniem sytuacja nadal jest niepewna, aby móc utrzymać ceny ropy i gazu na stałym poziomie, a także, by planować większe wydatki. Ten brak stabilności widać było na przykład w lipcu, kiedy na chwilę ceny zaliczyły spadek motywowany obawami przed nowymi odmianami koronawirusa i chwilowym zatrzymaniem ożywienia gospodarczego. Czy jednak oszczędny tryb spółek naftowych się utrzyma? „W 2021 r. firmy te będą przestrzegały finansowej dyscypliny, ale czy tak samo zachowają się w 2022 r.? Powinny zachować konserwatyzm i konsekwencję w produkcji” – komentuje Holt.

Więcej artykułów

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz!