fbpx

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

18.2 C
Warszawa
czwartek, 23 maja, 2024

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

Hiszpańscy sędziowie w Europie

Jak donosi opiniotwórczy dziennik „El Mundo”, kryzys w obszarze hiszpańskiego sądownictwa wciąż trwa.

Warto przeczytać

Przedstawione przez komisarza ds. sprawiedliwości Didera Reyndersa drugie unijne sprawozdanie w kwestii praworządności zostało przez rząd w Madrycie zignorowane. Komisja wytknęła Hiszpanii braki strukturalne w obszarze samorządu sędziowskiego oraz w relacjach między prokuraturą a władzą wykonawczą.

Sprawa nie jest nowa, gdyż już w zeszłym roku w pierwszym sprawozdaniu Komisji wskazano na potrzebę poprawy w tych dwóch obszarach. W łagodny sposób pouczono Madryt, co jednak nie odniosło spodziewanego skutku.

Nieodnowienie składu Naczelnej Rady Sądownictwa (CGPJ) jest z pewnością problemem, ale niczego to nie zmieni, jeżeli odnowiona Rada nadal pozostanie daleka od standardów europejskich, a jednocześnie nie zostanie zmieniona procedura wyboru jej członków. Obecnie obowiązujące normy zostały ustanowione przez Komisję Wenecką i Grupę Państw Przeciwko Korupcji Rady Europy (GRECCO), a następnie powtórzone przez Parlament Europejski w odniesieniu do dalekich od wzorcowych reform sądownictwa wprowadzonych przez rząd PIS w Polsce. Zgodnie z zasadą, co najmniej połowę członków rady sądowej powinni stanowić sędziowie wszystkich kategorii wybierani przez sędziów. Jak konkluduje Komisja: „Ważne jest, aby te europejskie standardy były brane pod uwagę i aby konsultowano się ze wszystkimi zainteresowanymi stronami”.

Jednak nie wygląda na to, aby rząd Hiszpanii chciał szukać rozwiązania. Dwie grupy koalicyjne, czyli PSOE i Unidas Podemos dążą do obniżenia większości wymaganej do wyboru członków Rady. Pozwoliłoby to mianować cały organ zarządzający sądownictwem. Hiszpański autorytaryzm nie wycofa się tak łatwo. Dzień przed tym, gdy Komisja gratulowała sobie wycofania takiej inicjatywy, organizacja Unidas Podemos wezwała do jej ponownego wprowadzenia.

Zaaprobowano reformę pozbawiającą Radę niektórych z jej najistotniejszych uprawnień w zakresie zarządzania sędziami i to w oparciu o pozbawiony podstaw konstytucyjnych argument, że jest ona organem stanowiącym. Nie uszło to uwadze Komisji Europejskiej, która zauważyła, że „chociaż Rada [Sądownictwa] formalnie zwróciła się do Kongresu o przeprowadzenie konsultacji, w kontekście procedury legislacyjnej, z odpowiednimi zainteresowanymi stronami, takimi jak sama Rada i Komisja Wenecka, prośba ta nie została uwzględniona przez Parlament”.

Niedopuszczalna wydaje się możliwość, aby odnowieniu składu CGPJ nie towarzyszyła uzgodniona reforma wyboru 12 jego członków, którzy zgodnie z art. 122 ust. 3 Konstytucji powinni być powoływani „spośród sędziów i prokuratorów wszystkich kategorii, na zasadach określonych w ustawie organicznej”. Oprócz dostosowania się do standardów europejskich to również kwestia powrotu do korzeni samej Konstytucji, która na wiele lat przed zastrzeżeniami ze strony europejskich organów przyjęła właściwy model Rady Sądowniczej. Wszystko zmieniła dopiero reforma z 1985 r. wprowadzająca parlamentarne wybory wszystkich członków.

Mechanizmem zabezpieczającym sądownictwo hiszpańskie był sposób wyboru Rady. Większość trzech piątych izb wymagana do wyboru członków, pięcioletnia kadencja niepokrywająca się z kadencją ustawodawcy oraz zakaz mandatu imperatywnego wydały się Trybunałowi wystarczające do uratowania zmiany ustawodawczej. Jednak Trybunał Konstytucyjny zdawał sobie sprawę z ryzyka, jakie niosła reforma, definiując zaistnienie problemu w przypadku, gdy „Izby, przedstawiając swoje propozycje, zapomną o zamierzonym celu i działając według kryteriów dopuszczalnych w innych dziedzinach, ale nie w tej, wezmą pod uwagę jedynie podział sił istniejący w ich własnym gronie i rozdzielą stanowiska do obsadzenia między różne partie, proporcjonalnie do ich siły parlamentarnej”.

Trybunał jednak, nie będąc władzą ustawodawczą, nie mógł zmienić ani zastąpić reformy, a to właśnie za jej sprawą interwencjonizm rządowy tak mocno obecnie wpływa na hiszpańskie instytucje sądowe. Parametry interpretacyjne, od których Trybunał uzależnił konstytucyjność obecnego systemu wyboru CGPJ, stały się więc nieskuteczne. To jednak dopiero początek, gdyż inwazyjny autorytaryzm rządu nie pozostawił żadnej instytucji nietkniętej przez jego strategię delegitymizacji. Jego najnowszymi celami są Trybunał Obrachunkowy oraz Trybunał Konstytucyjny.

Hiszpański problem z sądownictwem nie wiąże się z osobami sędziów, czy sposobem ich działania, ale niezawisłością sądów. Zarówno radykalna lewica w postaci populistycznej partii Podemos, jak i koła rządowe, starają się wykorzystać władzę sądowniczą do własnych celów, choćby poprzez nadużywanie aktu ułaskawienia oraz podważanie czy cofanie decyzji sędziów. A na to nie może być zgody.

Więcej artykułów

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz!
Wpisz imię

Najnowsze artykuły