fbpx

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

19.5 C
Warszawa
czwartek, 23 maja, 2024

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

Turów pozbawia Czechów wody? Lokalni mieszkańcy nic o tym nie wiedzą

Czeskie władze terenów sąsiadujących z gminą Bogatynia oskarżają kopalnię węgla brunatnego w Turowie o szkodliwy wpływ na poziom ich wód gruntowych. Twierdzą, że okoliczni mieszkańcy są pozbawiani wody. Jak jest naprawdę? Sprawę postanowiła zbadać zgorzelecka telewizja. „Od dawna jest wodociąg” – mówi mieszkaniec czeskiej Uhelnej.

Warto przeczytać

Spór Czechów z Polakami o kopalnię węgla brunatnego w Turowie trwa od kilku lat. Kopalnia znajduje się na terenie gminy Bogatynia leżącej obok granicy z Czechami. Zdaniem Czechów wydobycie węgla brunatnego niekorzystnie wpływa na środowisko i obniża poziom wód gruntowych znajdujących się na ich terenie. W ubiegłym roku zaskarżyli do Komisji Europejskiej decyzję polskich władz o kontynuacji wydobycia do 2044 r. W maju tego roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej pozytywnie rozpatrzył wniosek Czechów i nakazał wstrzymanie wydobycia w kopalni Turów do czasu rozstrzygnięcia sporu. 

Czeskie władze oraz tamtejsi samorządowcy twierdzą, że „szkodliwą” działalność Turowa odczuwają mieszkańcy miejscowości Uhelna, leżącej przy granicy z Polską. Zdaniem władz w okolicach brakuje wody.

„Woda jest tu od 40 lat, na razie się nie skończyła”

Zarzuty czeskich władz postanowili sprawdzić dziennikarze zgorzeleckiej Telewizji Regionalnej TVT. Co się okazało? Na brak wody nikt nie narzeka.

„Niektórzy mają problemy, bo mają studnie, które przez 40 lat były zasypywane gruzem. Jak jeden taką studnię odkopał, woda nie wróciła. A on mówi, że to z winy kopalni, ale to nieprawda. Ta woda nie ma nic wspólnego z tamtą” – mówi jeden z mieszkańców Uhelnej. „Taka studnia ma 15 m głębokości, ale nieużywana wysycha. Niektórzy z nas mają studnie i mają w nich wodę. Ale studni nie używamy, mamy wodociąg. Mieszkam tu od dziecka, ta woda jest tu od 40 lat, na razie się nie skończyła” – dodaje.

Podobnie wypowiada się inny mieszkaniec. „Wodociąg jest od dawna. Bo jeszcze w latach 80. mieliśmy tu cielętnik. Cielętnik musi mieć wodę. Woda była doprowadzona wodociągiem” – mówi.

Mieszkańcy nie odczuwają niedoborów

Dziennikarze TVT dotarli do urzędowego pisma tamtejszego przedsiębiorstwa wodno-ściekowego. Zawarte w nim informacje potwierdzają to, co mówią mieszkańcy Uhelnej. „Aktualnie nie odczuwają niedoborów wody. Studnia głębinowa Uhelna u1A jest źródłem wody dla tej miejscowości i Hradek nad Nisou. Nadmiar wyprodukowanej wody jest odprowadzany do tamtejszego magazynu wody, który to jest zasilany w wodę ze stacji uzdatniania Bedrichov oraz ze studni Pekarka. W przypadku niedyspozycyjności źródła Uhelna u1A możliwe jest zasilanie miasta Hradek nad Nisou, w tym Uhelnej, z pozostałych dwóch źródeł” – telewizja TVT cytuje oficjalne pismo.

A może to czeska żwirownia?

W materiale zgorzeleckiej telewizji przypomina się o tym, że obok Uhelnej działa duża żwirownia. Jest ona bliżej ujęcia Uhelna u1A niż Turów, co nie może pozostawać bez wpływu na stan lokalnych wód. Mówił zresztą już wcześniej o tym burmistrz Bogatyni Wojciech Dobrołowicz.

Ponadto – jak zaznacza reporter – „KWB Turów jest ulokowana w Niecce Żytawskiej, zagłębieniu tektonicznym w Sudetach, które jest zbudowane głównie z kwaśnych skał krystalicznych, mniej zasobnych w wodę, a co za tym idzie, słabo przepuszczalnych”. 

Więcej artykułów

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz!
Wpisz imię