fbpx

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

16.2 C
Warszawa
niedziela, 26 maja, 2024

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

Philip Morris walczy o zdrowie palaczy

Szef Philip Morris atakuje krytyków, a oferta Vectury wystawia inwestorów na próbę – donosi The Telegraph

Warto przeczytać

Dyrektor generalny firmy Philip Morris International Jacek Olczak ostro zaatakował przeciwników swojej koncepcji przejęcia brytyjskiego producenta inhalatorów Vectura, oskarżając ich o „wyrównywanie starych porachunków” z przemysłem tytoniowym. Stwierdził, że krytycy przejęcia za 1,1 mld funtów — do których należą organizacje charytatywne Asthma UK i British Lung Foundation — „nie są zainteresowani postępem” i starają się zapobiec odejściu firmy od sprzedaży papierosów.

Philip Morris — producent papierosów Marlboro — który w ubiegłym roku odnotował sprzedaż na poziomie ponad 76 mld dolarów, znalazł się pod silnym ostrzałem w związku z ofertą kupna Vectury. Firma z siedzibą w Wiltshire specjalizuje się w lekach podawanych drogą wziewną, w tym na choroby wywołane paleniem. Olczak podkreślił, że Philip Morris International (PMI) nie jest zaskoczony siłą sceptycyzmu wobec jego planu uczynienia z Vectury elementu strategii zdecydowanego odejścia od papierosów.

Firma została jednak zmuszona do przeprowadzenia przejęcia w ramach mniej korzystnego mechanizmu, ze względu na konkurencyjną, ale mniej hojną ofertę funduszu inwestycyjnego private equity Carlyle.

„Zastanawiające jest to, że ci, którzy wzywają nas do zaprzestania sprzedaży papierosów, krytykują nas za podejmowanie wysiłków w celu… zaprzestania sprzedaży papierosów. Czy woleliby, żebyśmy nie robili nic?” — powiedział Olczak.

Silny nacisk ze strony krytyków

Philip Morris poinformował, że zwiększył swoje udziały w Vectura z 23 proc. do prawie 30 proc. poprzez zakupy na otwartym rynku, ponieważ walczy o zabezpieczenie transakcji. Firma podkreśliła, że nie zamierza dokonywać dalszych zakupów przed przejęciem, bowiem dla zakupów powyżej 30 proc., „zasady City” wymagają oferty gotówkowej po najwyższej cenie, zapłaconej za akcje w ciągu ostatnich 12 miesięcy.

Teraz Philip Morris potrzebuje, by ponad 50 proc. akcjonariuszy zaakceptowało jego ofertę do 15 września. Osiągnięcie tego celu zostało jednak utrudnione przez silny nacisk ze strony krytyków, którzy kontaktowali się bezpośrednio z akcjonariuszami, wzywając ich do zablokowania przejęcia i argumentując, że jest to „test ich zasad etycznych”.

Zarząd Vectury zarekomendował ofertę

Grupa ponad 35 organizacji charytatywnych, ekspertów i lekarzy z Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych, Europy oraz Australii napisała do udziałowców w sprawie szkodliwego wpływu tytoniu na cele zrównoważonego rozwoju Organizacji Narodów Zjednoczonych. Wielu z największych sponsorów firmy Vectura, takich jak Legal&General i Axa, nie przyjęło jeszcze oferty i milczy na temat transakcji.

Zarząd Vectury zarekomendował ofertę Philipa Morrisa, twierdząc, że takie podejście oznaczałoby więcej gotówki dla akcjonariuszy niż oferta przedstawiona przez Carlyle, a także zapewniłoby silne wsparcie dla działalności badawczej.

Komentarz Jacka Olczaka, dyrektora generalnego Philip Morris International:

„Philip Morris International jest w trakcie poważnej transformacji. Ostatnio głośno było o niej w Wielkiej Brytanii. PMI dąży do przyszłości bez papierosów, a nasza niedawna oferta przejęcia Vectura Group plc, brytyjskiego dostawcy innowacyjnych rozwiązań w zakresie podawania leków drogą wziewną, jest kluczowym elementem naszej szerszej zmiany.

Działania te spotkały się ze sceptycyzmem. Nie jesteśmy tym zaskoczeni – w rzeczywistości z zadowoleniem przyjmujemy konstruktywną rozmowę na temat naszej zmiany. Jednak, gdy sceptycyzm przeradza się w sprzeciw bez względu na działania i konsekwencje, może on być przeszkodą w osiągnięciu rezultatów, których potrzebuje globalne społeczeństwo.

Zaangażowanie PMI jest niezmienne. Cel jest prosty – krok pierwszy, przekonanie dorosłych — którzy w przeciwnym razie kontynuowaliby palenie — do naukowo potwierdzonych produktów antynikotynowych, które są lepszą alternatywą dla dalszego palenia. Krok drugi – wyjść poza nikotynę i zająć się obszarami, w których mamy doświadczenie — na przykład technologią inhalacji. Niektórzy mogą powiedzieć, że to tylko puste słowa, ale efekty naszych wysiłków są niezaprzeczalne.

Obecnie 30 procent przychodów PMI pochodzi z produktów antynikotynowych, co oznacza wzrost z poziomu zerowego w 2015 roku. Naszym celem jest osiągnięcie do 2025 roku statusu firmy w większości wolnej od dymu tytoniowego. Budujemy również strategię Beyond Nicotine, a nasz plan przejęcia firmy Vectura jest jednym z pierwszych kroków w tym kierunku, aby wykorzystać doświadczenie firmy do wejścia w nowe obszary biznesowe.

Zastanawiające jest więc to, że ci, którzy wzywają nas do zaprzestania sprzedaży papierosów, krytykują nas za podejmowanie wysiłków w celu… zaprzestania sprzedaży papierosów. Czy woleliby, żebyśmy nie robili nic? Coraz wyraźniej widać, że właśnie tego chce wielu naszych krytyków. Ironia: ci, którzy się nam sprzeciwiają, w efekcie sprzeciwiają się naszym wysiłkom na rzecz zmian.

To jest kluczowa debata i można ją postrzegać jako referendum w sprawie każdej firmy, która chce wprowadzić zmiany. Wszystkie firmy, nie tylko tytoniowe, muszą podejmować decyzje, które pozwolą im stawić czoła zmieniającej się dynamice świata, w którym żyjemy. Jest to debata na temat tego, którym firmom wolno się zmieniać, na jakich zasadach i kto ma o tym decydować. Odpowiedzi na te pytania mogą albo przyspieszyć radykalne zmiany w biznesie, albo po prostu przedłużyć status quo.

Logika zapobiegania takim zmianom jest niebezpiecznie błędna. Jeśli pozwolimy, by przeważyły grupy krytyków, którzy nie są zainteresowani postępem, ale raczej wyrównywaniem starych porachunków — ryzykujemy, że wysiłki związane ze zmianami w korporacji, zrównoważonym inwestowaniem i ESG (Środowisko, Społeczna odpowiedzialność i Ład korporacyjny — red.) staną się pustymi schronieniami dla irracjonalności.

W pełni uzasadnione jest kwestionowanie tego, co jest jedynie korporacyjnymi sloganami, ale dyskusja powinna być częścią wysiłków mających na celu umożliwienie zmian poprzez analizę faktów, docenianie podjętych działania i propozycje konstruktywnych rozwiązań zarówno ze strony udziałowców, jak i interesariuszy.

W ciągu najbliższych dziesięcioleci ludzie będą żyć inaczej niż obecnie, wszyscy będziemy dokonywać nowych wyborów. Naturalnie, firmy o różnym kształcie i wielkości muszą reagować na te trendy. Niektóre z nich, jak PMI, dokonają całkowitej transformacji i pozostawią za sobą dotychczasową działalność. W najlepszym interesie naszej rozwijającej się planety jest umożliwienie, pozwolenie i zachęcanie do pozytywnych zmian”.

Więcej artykułów

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz!
Wpisz imię