fbpx

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

19 C
Warszawa
wtorek, 18 czerwca, 2024

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

Polityczne zabiegi o sympatię hiszpańskiego elektoratu

Sánchez studzi optymizm Partii Ludowej. Hiszpańską opozycję czekają trudne decyzje

Warto przeczytać

Hiszpańska Partia Ludowa z niepokojem patrzy na zmiany sondaży wyborczych. Podejrzewa, że fundusze unijne dadzą rządowi trochę wytchnienia – pisze dziennik „La Razón”.

Lato osłabiło nieco optymizm liderów i członków Partii Ludowej (PP), co do sondaży wyborczych. W szeregach partii wyczuwa się ostrożność wobec nadchodzących zmian. Powodem jest świadomość, że w najbliższych miesiącach politycy będą musieli stawić czoła kolejnej próbie przedefiniowania „Sanchismo”, co więcej, z pomocą „paliwa” finansowego napływającego z Europy.

Tygodnie letniego odpoczynku zrodziły w Partii Ludowej przekonanie, że szef rządu Pedro Sánchez uświadomił sobie „wszystkie swoje słabości”, zarówno w zarządzaniu, jak i w relacjach z opinią publiczną. W związku z tym uruchomił proces „odbudowy” postaci, którą chce prezentować przed hiszpańską opinią publiczną, aby skorygować wizerunek „naciągacza” – jak twierdzi główna partia opozycyjna.

„Ma przed sobą dwa lata, aby przekonać się, czy ta operacja się uda, czy nie, a w polityce w ciągu dwóch lat trendy mogą zmienić kierunek kilkakrotnie” – podkreśla dziennik „La Razón”.

Partia krytycznie spojrzała na swoje działania

Według publicysty Partia Ludowa jest zaskoczona niektórymi sygnałami, jakie pojawiają się w ostatnich tygodniach, i na tej podstawie wnioskuje, że we wrześniu „Sánchez będzie próbował wymyślić nowego Sáncheza”. Jednocześnie partia Pablo Casado krytycznie spojrzała na swoje działania, zwłaszcza w odniesieniu do kryzysu w Afganistanie.

Choć nie mówi się o tym publicznie, większość przyznaje, że kryzys afgański wyszedł rządowi na dobre. Afganistan dał Sánchezowi trochę wytchnienia i otworzył na nowo debatę w Partii Ludowej na temat władzy wykonawczej. Jak ostrzega Komitet Zarządzający partii, w nadchodzących miesiącach „nastąpi pozytywna ewolucja gospodarki i zatrudnienia, nawet jeśli jest to miraż, który na dłuższą metę pociągnie w dół zadłużenie i cięcia”.

Afganistan i polityka rządu skłoniły PP do skoncentrowania się na kwestiach, na których powinna skupić się opozycja oraz nad celowością – jak wyjaśniają analitycy wewnątrz partii – zrobienia wyjątków, nie tylko w sprawach państwowych, aby w przyszłości nie być postrzeganym jako partia negatywna.

„Przed nami jeszcze długa droga, a ten kryzys powinien pomóc nam nauczyć się mierzyć siły na zamiary i działać z większym spokojem” – uważają politycy PP.

W szeregach Partii Ludowej zauważono bowiem wypowiedzi minister obrony Margarity Robles, która zarzuciła kierownictwu partii „brak odpowiedzialności za państwo” w związku z jej stanowiskiem w sprawie kryzysu afgańskiego. Istnieje obawa, że oświadczenia Robles może pokrywać się z przekonaniami części ich potencjalnego elektoratu i z tego powodu partia musi uważać na to, co „może nadejść w nadchodzących miesiącach”.

Problem przed zbliżającymi się negocjacjami

Według „La Razón” Partia Ludowa zauważa również, że Sánchez dąży do poprawienia stosunków z liderami PP, by przy tym pokazać swoją otwartość na dialog. Jednocześnie chce pokazać się jako polityk empatyczny i rozumiejący problemy „ulicy”.

W każdym razie – pisze publicysta hiszpańskiego dziennika – bilans ostatnich miesięcy jest podobny zarówno dla rządu, jak i dla opozycji, a Pedro Sánchez po wakacjach zostaje z tymi samymi obciążeniami, które pozostawił po sobie ubiegły rok: wyzwanie, jakim jest kwestia katalońska, brak kontroli nad ceną energii elektrycznej oraz napięcia na scenie politycznej, które stanowią problem przed zbliżającymi się negocjacjami dotyczącymi budżetu czy reform wymaganych przez Brukselę. Najpilniejszą z nich jest druga część reformy emerytalnej.

Poprawa pozycji i większe współdziałanie z rządem

Politycy opozycji wiedzą, że kolejny kwartał będzie w dużym stopniu uzależniony od rozwoju sytuacji gospodarczej. W tym czasie, gdy rząd zwiększa kampanię informacyjną, główna partia opozycyjna nadal zastanawia się nad koniecznością wykorzystania przez Pablo Casado większej grupy osób cieszących się prestiżem i mających poważanie społeczne, zwłaszcza w sferze gospodarczej.

Szczególnie że potrzeby opozycji nie pokrywają się z potrzebami pracodawców i elity gospodarczej, a wręcz istnieje pewna bariera. Kierownictwo Partii Ludowej wyjaśnia jednak, że władza gospodarcza musi dogadywać się z władzą polityczną, aby „zyskiwać przywileje”, a partia „jest po to, aby bronić interesów ulicy, a nie interesów biznesmenów”.

Publicysta konkluduje, że wszyscy przy tym mają świadomość, iż jest to dokładnie taki kierunek, jaki przyjęłaby obecna partia rządząca, będąc w opozycji, więc „Casado musi dążyć do poprawy swojej pozycji i szukać możliwości większego współdziałania z rządem”.

Więcej artykułów

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz!
Wpisz imię
</