fbpx

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

19.5 C
Warszawa
czwartek, 23 maja, 2024

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

Królewskie uderzenie w zielone źródła hiszpańskiej energii

Królewski dekret może doprowadzić do paraliżu wielu instalacji OZE – ostrzega „El Economista”

Warto przeczytać

Hiszpańska Rada Ministrów zatwierdziła królewski dekret z mocą ustawy, aby spróbować powstrzymać wzrost cen energii elektrycznej i gazu podczas nadchodzącej zimy. Celem jest obniżenie rachunków za energię elektryczną o 22 proc. do końca roku. 

Ministerstwo Przemian Ekologicznych zatwierdziło pakiet środków opartych na odliczeniu 2,6 mld euro z rachunków spółek energetycznych, aby zmniejszyć korzyści, jakie wzrost kosztów gazu ziemnego przyniósł innym technologiom, takim jak odnawialne źródła energii, wodne lub jądrowe, które trafiają na rynek.

Zagrożone projekty OZE

Nie wszyscy jednak są zadowoleni z takiego obrotu sprawy. Stowarzyszenie Przedsiębiorstw Energii Odnawialnej APPA Renovables twierdzi, że dekret może doprowadzić do paraliżu instalacji odnawialnych źródeł energii w całej Hiszpanii. Dotyczyć to będzie szczególnie projektów wiatrowych i fotowoltaicznych z zabezpieczeniami cenowymi i umowami zakupu energii (PPA). Dekret spowoduje, że właściciele lub kontrahenci stracą pieniądze na każdej MWh wprowadzonej do sieci. A liczba takich instalacji jest duża. Stowarzyszenie ostrzega, że „kiedy Królewski Dekret z mocą ustawy 17/2021 wejdzie w życie, setki zakładów w Hiszpanii będą zmuszone do sprzedaży ze znaczną stratą, do wypowiedzenia umów, a nawet do wstrzymania produkcji w okresie obowiązywania rozporządzenia”. Wprowadzenie nowych przepisów może więc zakończyć się wieloma sporami, które znajdą rozstrzygnięcie w sądzie.

„To wstrzymanie projektów odnawialnych, które byłoby realizowane w celu uniknięcia poniesienia znacznych strat, doprowadziłoby do niższej podaży, a w związku z tym do przewidywalnego, dodatkowego wzrostu puli energii elektrycznej jako bezpośredniej konsekwencji” – uważa Stowarzyszenie.

APPA Renovables mówi wręcz o swoistym paradoksie – projekt, który wszedł na rynek z zabezpieczeniem minimalizującym ryzyko, będzie tracił pieniądze (ponad 100 euro) z każdą MWh wprowadzoną do sieci. 

„Stowarzyszenie wzywa więc do rozpatrzenia tego rozporządzenia jako projektu ustawy w hiszpańskim parlamencie. Uważa bowiem, że należy zmodyfikować najbardziej szkodliwe dla projektów aspekty i zagwarantować pewność prawną, która ma zasadnicze znaczenie dla uzyskania ponad 100 mld euro inwestycji niezbędnych do przeprowadzenia transformacji energetycznej” – informuje gazeta.

Uderzy też w banki?

Wszystko także wskazuje, że dekret w obecnym kształcie może doprowadzić do czasowego wstrzymania instalacji, a nawet wręcz do upadku niektórych projektów. To z kolei mocno wpłynie na podmioty, które finansowały te projekty. Potencjalnie więc może odbić się negatywnie na sektorze bankowym.

Taki efekt oczywiście „nie był zamierzony przez rząd”, który w ostatnich latach robi wszystko, by jak najszybciej przejść do gospodarki o niższej emisji dwutlenku węgla. Oznacza to automatycznie większy udział OZE. Efektem powinny być również niższe koszty energii, dzięki konkurencyjności osiągniętej przez czystą energię.

„APPA bardzo niepokoi też powiązanie zmniejszenia dochodów z rynkiem gazu, a w szczególności z rynkiem Mibgas – rynkiem o niewielkiej płynności, bardzo niestabilnym i charakteryzującym się obecnie rosnącymi cenami, co sprawia, że zachowanie rynku energii elektrycznej jest jeszcze bardziej nieprzewidywalne” – informuje „El Economista.

Wszystko wskazuje na to, że wiele instalacji OZE będzie zmuszone do sprzedawania energii ze stratą (w przypadku spadków, które mogą przekroczyć 100 euro/MWh). To z dużą pewnością skłoni właścicieli do podjęcia decyzji o tymczasowym wstrzymaniu działalności lub rozwiązaniu umów.

Więcej artykułów

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz!
Wpisz imię