fbpx

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

18.2 C
Warszawa
czwartek, 23 maja, 2024

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

Czy brytyjskie uczelnie są uzależnione od od chińskich pieniędzy?

O tym, jak Huawei „infiltruje” ośrodek badawczy Uniwersytetu Cambridge, pisze brytyjski „The Times”

Warto przeczytać

Wielu naukowych pracowników, w tym trzech z czterech dyrektorów Cambridge Centre for Chinese Management (CCCM), ma powiązania z firmą Huawei, rzekomo związaną z państwem chińskim. Teraz ta firma telekomunikacyjna została oskarżona o „infiltrację” ośrodka badawczego Uniwersytetu – pisze dziennik.

Ponieważ Brytyjczycy podejrzewają, że Huawei ma powiązania z Pekinem, z obawy o bezpieczeństwo narodowe zakazali chińskiej firmie telekomunikacyjnej dostarczania i instalowania sprzętu do obsługi sieci 5G w Wielkiej Brytanii.

Uniwersytety finansowane przez Chiny

Niewątpliwie sporym problemem stał się fakt, że 20 głównych brytyjskich uniwersytetów przyjmuje pieniądze od Chińczyków. W ostatnich latach uczelnie otrzymały ponad 40 mln funtów dofinansowania od Huawei i państwowych chińskich firm. Zrezygnował z tego w 2018 r. jedynie Uniwersytet Oksfordzki. 

Temat uzależnienia brytyjskich uczelni od chińskich pieniędzy podniósł ostatnio były lider torysów Sir Iain Duncan Smith. Uznał on Cambridge za „jednego z najgorszych przestępców”. Wezwał też rząd, by pilnie rozpoczął „dochodzenie w sprawie uzależnienia Wielkiej Brytanii od Chin w wielu instytucjach i firmach”.

Inny toryski polityk – Tom Tugendhat, poseł, szef China Research Group i przewodniczący komisji selektywnej spraw zagranicznych, powiedział: „Postrzegany wpływ akademicki jest wyraźnie problemem i tak jak uniwersytety nigdy nie wzięłyby pieniędzy od firm tytoniowych, aby zbadać powiązania z rakiem, tak instytucje muszą być bardzo ostrożne w kwestii tego, skąd przyjmują swoje pieniądze”.

Dwa kursy „dostosowane do starszych i najwyższych kierowników z wiodących chińskich i niechińskich firm” organizuje z kolei Centrum będące częścią Cambridge University’s Judge Business School. Jego członek honorowy napisał książkę chwalącą „zdolność Huawei do przekształcenia elity intelektualnej w grupę żołnierzy o tym samym zestawie wartości i determinacji”. 

Wiele niewygodnych powiązań

O tym, że Cambridge Centre for Chinese Management prawdopodobnie zostało zinfiltrowane przez Huawei, powiedział Johnny Patterson, dyrektor polityczny grupy Hong Kong Watch. Uważa on, że uniwersytet powinien to zdecydowanie zbadać. Stwierdził też, że „powiązania Huawei z chińskim rządem nie są tajemnicą”, a „bliskie powiązania między Huawei a Uniwersytetem Cambridge mają poważne implikacje dla bezpieczeństwa narodowego i moralne”.

Chińska firma nie zgadza się z tymi zarzutami: „Jesteśmy niesamowicie dumni z naszych relacji z brytyjskimi uniwersytetami, a wszelkie sugestie o niestosowności są absurdalne i pokazują fundamentalne niezrozumienie partnerstwa akademickiego z firmami z całego świata”.

Samo CCCM zostało uruchomione w 2018 r. Miało to miejsce w Shenzhen, kluczowym centrum chińskiej innowacji. W tym przypadku widać wyraźnie powiązania z chińską firmą telekomunikacyjną. „Główny przedstawiciel Centrum, Yanping Hu, to były starszy wiceprezes Huawei, który jest »uprawniony do specjalnego dodatku od Rady Państwowej«. To bardzo ceniona nagroda dla ekspertów, najbardziej cenionych przez Partię Komunistyczną” – informuje „The Times”. Uniwersytet Cambridge jednak twierdził, że Hu „nigdy nie świadczył żadnych usług na rzecz Cambridge Judge Business School lub Cambridge Centre for Chinese Management”. Przeczy temu strona internetowa Centrum, która opisuje Hu jako swojego głównego przedstawiciela. Także jej chińska wersja przedstawia go jako szefa centrum szkoleniowego Huawei’s Hua Ying Management. Dopiero po zapytaniu przez „The Times” Uniwersytet usunął tę informację ze swojej strony. 

Również wśród samych założycieli Centrum znajduje się osoba mocno powiązana z chińską firmą – informuje dziennik. To Tian Tao będący starszym doradcą Huawei i powiernikiem założyciela firmy Rena Zhengfeia. Jest on też doradcą w Międzynarodowej Radzie Doradczej Huawei. Wraz z Davidem De Cremerem, honorowym członkiem CCCM napisał książkę „Leadership, Culture, and Connectivity”. Jest ona reklamowana jako „inspirująca historia Huawei: jak w ciągu dwóch dekad przejść drogę od startupu do światowego lidera”. 

Tian Tao wygłaszał również wykłady dla studentów na temat tej firmy. Gościł w Imperial College Business School w Londynie oraz na Nanjing University of Aeronautics and Astronautics, jednej z kluczowych chińskich uczelni wojskowych, znanej jako Siedmiu Synów Obrony Narodowej.

Inna osoba z Cambridge – David De Cremer, będący honorowym członkiem tamtejszego St Edmund’s College, także współpracuje z Huawei. Pochodzący z Belgii uczony twierdzi, że pracował z Barclays i HSBC. Założył think tank w Cambridge poświęcony badaniu chińskich inicjatyw Belt and Road, czyli rozwoju nowoczesnych szlaków handlowych.

Wygłosił on w sierpniu przemówienie inauguracyjne na imprezie Huawei, trzymając w ręku jeden ze smartfonów firmy. Wskazując na urządzenie, powiedział: „To też ma AI. Właściwie P20 został użyty przez Huawei do ukończenia niedokończonej symfonii Schuberta, część 3 i 4, właśnie za pomocą AI w tym prostym telefonie. Jest to więc potężne i będzie miało wpływ na wszystko, co robimy”.

CCCM organizuje różne kursy. Pierwszy z nich, „Developing Winning Strategies for Chinese Markets” jest prowadzony przez Petera Williamsona, honorowego profesora zarządzania międzynarodowego, drugi – „Globalisation Strategies for Chinese Enterprises” – przez dr. Edena Yina, starszego wykładowcę marketingu. 

Williamson związał się mocno z Chinami – jest autorem wielu artykułów pisanych do chińskich gazet państwowych, które były swoistymi panegirykami, jeśli chodzi o tamtejszy sektor technologiczny. 

Kieruje też oddzielnym, brytyjsko-chińskim centrum dialogu w Jesus College, które, jak ujawnił „The Times”, w zeszłym roku otrzymało 200 tys. funtów dotacji od państwa chińskiego i kolejne 155 tys. sponsoringu od Huawei. Nie dziwi więc, że profesor stanął murem za Huawei i w filmach wideo potępiał ataki na tę firmę. Nic też dziwnego, że Jesus College opracowało „białą księgę” na temat reform globalnej komunikacji, która zawierała fałszywe twierdzenie, że chińska firma telekomunikacyjna udostępniła swoje patenty 5G „za darmo” do wykorzystania przez inne firmy. 

Yin wraz z Tianem są z kolei współautorami dokumentu, „Huawei: How Can We Lead The Way?”

Uniwersytet Cambridge nie odpowiedział na prośby „The Times” o komentarz do wielu z tych spraw.

Więcej artykułów

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz!
Wpisz imię