fbpx

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

27.6 C
Warszawa
poniedziałek, 22 lipca, 2024

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

Rzecznik MŚP postuluje obligatoryjne, półroczne vacatio legis przy każdej ustawie, która nakłada nowe obowiązki na firmy

„Dziesiątka Rzecznika MŚP, Konferencja programowa nr 3 i 4 – Ograniczenie biurokracji oraz Półroczne vacatio legis”, to jeden z bardzo ważnych elementów drugiego dnia 6. edycji Kongresu 590

Warto przeczytać

Skomplikowane prawo podatkowe i mnogość obowiązków sprawozdawczych to zdaniem polskich przedsiębiorców największe bariery dla rozwoju biznesu. „Im dłużej formułowane są postulaty by prawo, zwłaszcza dotyczące firm, było przejrzyste, tym regulacje się komplikują” – podkreślał dr hab. Jan Podkowik z Katedry Prawa Konstytucyjnego wydziału Prawa i Administracji UW podczas debaty, poświęconej tzw. Dziesiątce Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorstw. Określenie to obejmuje postulaty zmian prawnych, które zdaniem Rzecznika MŚP, Adama Abramowicza, mogłyby ułatwić odbudowę polskiej gospodarki po pandemii. 

Sposobem na ułatwienie życia polskiego small biznesu z pewnością nie jest prosta deregulacja, na wzór ustawy o swobodzie działalności gospodarczej sprzed ponad 30 lat. Dr hab. Jan Podkowik przypomniał, że mamy do czynienia z narastającym skomplikowaniem stosunków społecznych, a odpowiedzią na ten proces musi być próba uregulowania nowych przestrzeni. Rzecz w tym, że niektóre przepisy, nakładające nowe obowiązki czy ograniczenia na przedsiębiorców, tworzone są niekiedy w sposób nieprzemyślany. 

O skutkach tego trendu mówił Radosław Plonka, wspólnik w Kancelarii Plonka Ozga Adwokaci i Radcowie Prawni. Przypomniał on, iż w pierwszej fazie transformacji ustrojowej uwagę przedsiębiorcy zaprzątały głównie wzywania stricte biznesowe, czyli rozwój firmy i zwiększenie sprzedaży, obecnie coraz większe zasoby ludzkie muszą realizować zadania w zakresie sprawozdawczości czy implementacji nowych regulacji i norm. Zauważył on, że taka mnogość przepisów, mająca na celu głównie ograniczanie różnych ryzyk, skutkuje ograniczeniem efektywności małych i średnich firm. Do tego dochodzi nieprzewidywalność prawa, będąca w dużej mierze efektem zbyt krótkiego okresu, jaki ustawodawca wyznaczył zobowiązanym podmiotom na dostosowanie się do zmienionych reguł. W obecnych uwarunkowaniach oznacza to, nie tylko potrzebę dysponowania odpowiednimi kompetencjami z zakresu prawa, ale w wielu przypadkach, także konieczność zmian w systemie informatycznym przedsiębiorstwa. 

O tym, w jaki sposób zbyt krótkie vacatio legis jest w stanie wypaczyć sens, nawet najbardziej szczytnej inicjatywy, wspominał Adam Abramowicz Rzecznik MŚP. Przywołał on przykład ustawy, ustanawiającej 12 listopada 2018 r. dniem wolnym od pracy, w ramach rekompensaty za przypadające w niedzielę Święto Niepodległości. Rzecz w tym, że ustawa ta została uchwalona zdecydowanie za późno, co wpłynęło negatywnie na płynność działania podmiotów gospodarczych. Dlatego jednym z kluczowych postulatów Rzecznika MŚP jest obligatoryjne, półroczne vacatio legis przy każdej ustawie, która nakłada nowe obowiązki na firmy. Inną propozycją jest przeszczepienie na rodzimy grunt modelu brytyjskiego, gdzie najmniejsi gracze podlegają zwolnieniu z większości obowiązków sprawozdawczych. 

Ma to znaczenie z punktu widzenia konkurencyjności całej gospodarki – dr hab. Krzysztof Koźmiński z Kancelarii Jabłoński Koźmiński powołał się na wyniki analiz, prowadzonych w krajach anglosaskich. Wykazały one, że beneficjentem obciążeń biurokratycznych dla MŚP są duże spółki, które dzięki regulacjom dysponują poważną przewagą rynkową nad mikrusami. Pojawia się pytanie, w jaki sposób wprowadzać prawo przyjazne indywidualnej działalności gospodarczej, by było ono skuteczne. 

Jan Podkowik przypomniał, że kolejny zapis generalny w Prawie przedsiębiorców nie na wiele się zda, gdyż może być on łatwo wyłączony w dowolnym akcie prawnym rangi ustawowej. Pojawia się też ryzyko kreatywnego interpretowania takowych zapisów przez urzędników, co dla firmy skutkowałoby kolejnymi kosztami prawnymi. „Ważniejsza byłaby rzetelna ocena skutków regulacji ex ante” – sugerował prelegent, wskazując, iż projektodawca nowych przepisów, powinien każdy z wprowadzanych obowiązków ocenić w świetle konstytucyjnej zasady proporcjonalności. „Skoro swoboda działalności gospodarczej stanowi wolność konstytucyjnie chronioną, zatem jej ograniczenia muszą być proporcjonalne, czyli niezbędne i najmniej dolegliwe” – wykazał Jan Podkowik. 

Także i Radosław Plonka zauważył, że trzeba odejść od biurokracji, i skoncentrować się na ściganiu tych, co łamią przepisy, a nie obciążać wszystkich interesariuszy konsekwencjami nieuczciwych zagrań pojedynczych podmiotów. Krzysztof Koźmiński przekonywał, iż sam postulat półrocznego vacatio legis, także może być trudny do zmaterializowania, a to z uwagi na wspomniany już model polskiego prawa, gdzie zapis jednej ustawy może być uchylony w innym akcie prawnym tej samej rangi. Jego zdaniem, skuteczniejsze byłoby podniesienie kultury politycznej, przekonanie przedstawicieli władz, że należy się liczyć z głosem przedsiębiorców. Krzysztof Koźmiński powołał się przy tym na wskazany w ustawie zasadniczej model społecznej gospodarki rynkowej, który jest w polskich realiach wadliwie interpretowany. Na przykład w Niemczech jest on rozumiany jako model gospodarki wolnościowej, w które dostrzega się potrzebę ochrony konkurencji. 

„Jedyna droga, jaka pozostaje środowisku biznesowemu, to przekonanie decydentów politycznych do odejścia od legislacyjnego populizmu” – proponował Jan Podkowik. Przypomniał on, że nawet długie vacatio legis nie na wiele się zda, jeśli będziemy mieć do czynienia z masą drobnych zmian, rozproszonych po różnych nowelizacjach, zamiast skonsolidowania wszystkich tych zapisów w jednym dokumencie. Natomiast Radosław Plonka odwołał się do słów Miltona Friedmana, który sugerował, że Polska może dogonić Zachód tylko wtedy, gdy będzie stosować regulacje, które w państwach zachodnich obowiązywały wcześniej. Inaczej polskie firmy nie będą w stanie efektywnie przebić się na zagranicznych rynkach. 

Więcej artykułów

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz!
Wpisz imię