fbpx

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

7.5 C
Warszawa
sobota, 20 kwietnia, 2024

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

Arabia Saudyjska rozważa zakup izraelskiego systemu obrony antyrakietowej

Arabia Saudyjska skontaktowała się z Jerozolimą w sprawie możliwości nabycia systemów obrony przeciwrakietowej produkcji izraelskiej. W tym czasie amerykańskie systemy, na których Królestwo tak długo polegało, zostały usunięte – dowiedział się portal Breaking Defense.

Warto przeczytać

Źródła serwisu breakingdefense.com potwierdziły, że amerykańskie baterie THAAD i Patriot zostały po cichu usunięte z bazy lotniczej Prince Sultan, znajdującej się poza Rijadem. Pojawiły się tam po tym, gdy w 2019 r. doszło do ataku na saudyjskie zakłady produkujące ropę naftową. Chociaż oficjalnie mówiło się, że atak przeprowadziły siły Huti z Jemenu, amerykańscy eksperci ocenili, że w rzeczywistości za atakiem stał Iran.

Arabia Saudyjska rozważa różne scenariusze

Chociaż wycofanie systemów obrony powietrznej z regionu było oczekiwane od kilku miesięcy, nie było jasne, kiedy dokładnie amerykański sprzęt zostanie przeniesiony. Teraz – jak twierdzą izraelskie źródła – Arabia Saudyjska poważnie rozważa różne scenariusze. Wśród nich jest współpraca z Chinami, Rosją oraz – co jeszcze kilka lat temu wydawało się niemożliwe – Izraelem.

Konkretnie Saudyjczycy biorą pod uwagę Iron Dome, produkowany przez firmę Rafael, lepszy przeciwko rakietom krótkiego zasięgu lub Barak ER, produkowany przez IAI, który jest przeznaczony do przechwytywania pocisków typu cruise. Izraelskie źródła obrony poinformowały Breaking Defense, że taka umowa byłaby realistyczna, o ile oba kraje uzyskałyby zgodę Waszyngtonu. Jeden z informatorów serwisu przyznał, że saudyjskie „zainteresowanie izraelskimi systemami osiągnęło wymiar praktyczny”.

Saudyjczycy – według tych samych informacji – prowadzili rozmowy z Izraelem o takich systemach od kilku lat, ale rozmowy zaczęły nabierać większej wagi, gdy stało się jasne, że Stany Zjednoczone usuną z Królestwa swoje systemy obrony powietrznej.

„Może będziemy mieli jakieś wspólne interesy”

Emerytowany generał brygady Giora Elland, były dyrektor Izraelskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego i były szef Departamentu Planowania Sił Obronnych Izraela, powiedział Breaking Defense, że spodziewa się, iż „Waszyngton nie sprzeciwi się sprzedaży tych izraelskich systemów przyjaznym krajom Zatoki Perskiej”.

Jeszcze w czasie, gdy Arabia Saudyjska nie była częścią Porozumień Abrahama, które znormalizowały stosunki między Izraelem, Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi i Bahrajnem, bez formalnych relacji od kilku lat oba kraje wymieniały informacje dotyczące bezpieczeństwa. Teraz – jeśli Saudyjczycy mieliby kupić izraelskie systemy – może to otworzyć furtkę dla innych krajów objętych Porozumieniami Abrahama.

W ubiegłorocznym wywiadzie dla Defense News – Moshe Patel, szef Izraelskiej Organizacji Obrony Przeciwrakietowej, powiedział o takiej możliwości: „Ponieważ mamy tych samych wrogów, być może będziemy mieli jakieś wspólne interesy. Myślę, że istnieje potencjał do rozszerzenia naszego partnerstwa obronnego w przyszłości z takimi krajami, jak Zjednoczone Emiraty Arabskie i Bahrajn. W przyszłości będzie więcej partnerstw wojskowych, ale to nie wydarzy się jutro”.

Wycofanie amerykańskiego uzbrojenia z Arabii Saudyjskiej zbiegło się w czasie z opuszczeniem Afganistanu przez wojska USA.

„Wycofanie systemów obrony powietrznej Patriot z Arabii Saudyjskiej to coś, czego nie da się wytłumaczyć. To nie tylko kolejna dezercja sojuszniczego kraju, ale wręcz naplucie w twarz” – powiedział w rozmowie z Breaking Defense jeden z izraelskich ekspertów.

W komentarzu dla Associated Press rzecznik Pentagonu John Kirby potwierdził „przesunięcie niektórych aktywów obrony powietrznej”, ale podkreślił jednocześnie „ogromne” zaangażowanie USA na Bliskim Wschodzie.

Iran przekształcił Jemen w skuteczną siłę militarną

W ostatnich tygodniach siły Huti zwiększyły swoje ataki na cele saudyjskie zarówno w Jemenie, jak i wewnątrz granic Królestwa, wykorzystując bezzałogowe statki powietrzne oraz pociski. 29 sierpnia Huti zaatakowali bazę lotniczą Al-Anad na północ od Adenu, gdzie stacjonują siły koalicji pod dowództwem Saudyjczyków. W wyniku ataku zginęło ponad 30 osób, a ponad 60 zostało rannych. Następnie zaatakowali kilka saudyjskich celów, w tym wschodnie miasto Ad-Dammam niedaleko Bahrajnu. Celem był obóz Aramco Residential Camp.

Następnie 11 września przeprowadzono atak na nowo wyremontowany i otwarty port Al-Makha, położony na wybrzeżu Morza Czerwonego. Do ataku użyto pięciu dronów i rakiety balistycznej. W jego wyniku uszkodzona została strategiczna infrastruktura portu, a także magazyny międzynarodowych agencji pomocowych. Żadna organizacja nie przyznała się do ataku. Ponieważ Zjednoczone Emiraty Arabskie wykorzystują ten port do transportu broni do Jemenu, jest więc niewykluczone, że atak miał być sygnałem dla Emiratów, iż dalsze zaangażowanie w walki w Jemenie, mimo sukcesów, ma swoją cenę.

„W marcu 2021 r. Huti zdobyli nowe rodzaje broni – drony, pociski i rakiety różnego typu, moździerze, karabiny snajperskie, miny morskie oraz ładunki do bezzałogowych urządzeń wybuchowych” – ocenia emerytowany ppłk Michael Segal, regionalny ekspert wojskowy.

„Te informacje – uważa ppłk Segal – oznaczają, że Iran przekształcił Jemen w skuteczną i odstraszającą siłę militarną przeciwko Arabii Saudyjskiej” – czytamy w serwisie breakingdefense.com.

Więcej artykułów

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz!