fbpx

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

16.4 C
Warszawa
niedziela, 23 czerwca, 2024

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

Francja wściekła na Australię. Unia może za to zapłacić wysoką cenę

Unia Europejska może ponieść konsekwencje sporu między Francją a Australią z powodu anulowanej umowy o zakupie łodzi podwodnych – pisze serwis express.co.uk

Warto przeczytać

Negocjacje między Unią Europejską a Australią w sprawie handlu trwają od 2018 r. Ale teraz – w związku z konfliktem pomiędzy potężnym państwem członkowskim UE, Francją, wściekłą na Australię za „poważne naruszenie zaufania” – możliwe jest, że Unia będzie musiała zapłacić wysoką cenę i zrezygnować z potencjalnej umowy handlowej.

„Paryż jest wściekły na Canberrę po tym, jak Australia podpisała pakt AUKUS – z Wielką Brytanią i USA – dotyczący budowy okrętów podwodnych o napędzie atomowym, co było równoznaczne z wycofaniem się z ważnego kontraktu z Francją. Francuska minister obrony Florence Parly odwołała rozmowy ze swoim brytyjskim odpowiednikiem w związku z rosnącymi napięciami między Francją a Wielką Brytanią, USA i Australią w sprawie nowego porozumienia o bezpieczeństwie” – czytamy w serwisie express.co.uk, wydawcy gazety „The Daily Express”.

„Permanentny oportunizm” Wielkiej Brytanii

Co prawda premier Boris Johnson powiedział, że Francja nie musi się martwić o umowę Wielka Brytania-Australia-USA, jednak gniew w Paryżu jest nadal duży. Francuski minister spraw zagranicznych Jean-Yves Le Drian wyśmiał nawet rolę Wielkiej Brytanii w tym pakcie i oskarżył ją o „permanentny oportunizm”.

„Było kłamstwo, była dwulicowość, było poważne naruszenie zaufania, była pogarda, więc nie jest między nami w porządku, w ogóle nie jest w porządku. To oznacza, że mamy do czynienia z kryzysem” – mówił Le Drian.

Australijski premier Scott Morrison bronił jednak swojej decyzji o rezygnacji z zakupu francuskiego okrętu podwodnego. „Nie żałuję decyzji, aby postawić interes narodowy Australii na pierwszym miejscu. Mieliśmy poważne obawy, że okręty podwodne klasy Attack nie będą spełniać naszych oczekiwań” – powiedział.

Umowa była warta 10 razy więcej

Anulowana przez Australię umowa z Francją, warta 31 mld euro, przewidywała zakup 12 konwencjonalnych okrętów podwodnych, nad którymi prace trwały pięć lat. Pakt AUKUS zakłada natomiast budowę co najmniej ośmiu okrętów podwodnych z napędem atomowym z USA i Wielką Brytanią w ramach trójstronnej umowy, która nie objęła Francji.

Według prognoz Unii Europejskiej umowa pomiędzy Australią a Francją była warta 10 razy więcej, niż wniosłaby do PKB Unii do 2030 r. negocjowana umowa handlowa między UE a Australią. Teraz jednak, bez zgody Francji Komisja Europejska nie będzie mogła kontynuować tych negocjacji i nie będzie mogła przyznać australijskim rolnikom dostępu do rynku dla ich wołowiny i produktów mlecznych. A to właśnie stanowiło podstawę umowy UE-Australia.

Niemiecki europoseł Bernd Lange, przewodniczący komisji handlu Parlamentu Europejskiego, powiedział: „Gotowość do kompromisu po stronie europejskiej teraz z pewnością zmalała”. Z kolei francuski ambasador w Australii Jean-Pierre Thebault zaprzeczył doniesieniom mediów, że Francja lobbuje w UE, aby nie podpisywać umowy handlowej z Australią.

„Negocjacje trwają i widzimy ogromne zainteresowanie Australii, aby podpisać umowę o wolnym handlu z UE” – powiedział w Australia Broadcasting Corporation.  Dodał przy tym, że umowa ma „potencjał, by przysporzyć Australii wielu korzyści”.

UE chce kontynuować rozmowy

Komentując sytuację australijski minister handlu Dan Tehan podkreślił, że przyszłość umowy handlowej UE-Australia nie będzie zależała od wściekłości Francji po utracie wielomiliardowej umowy z Canberrą.

„To jest bardzo duży biznes i wszystko wskazuje na to, że zarówno w interesie Unii Europejskiej, jak i Australii, jest kontynuowanie negocjacji w sprawie umowy o wolnym handlu” – powiedział Tehan telewizji Sky News.

Bruksela i Canberra przeprowadziły dotychczas 11 rund rozmów, a Australia chciałaby zawrzeć porozumienie przed końcem roku. 

„W opinii Tehana wszystkie sygnały wskazują na to, że UE chce kontynuować rozmowy podczas 12. rundy, która ma się wkrótce rozpocząć” – podsumowuje serwis express.co.uk.

Więcej artykułów

ZOSTAW ODPOWIEDŹ