fbpx

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

27.6 C
Warszawa
poniedziałek, 22 lipca, 2024

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

Elektrownie jądrowe wracają do łask…

Sojusznicy USA zwracają uwagę na energię jądrową – donosi „The Washington Examiner”

Warto przeczytać

W obliczu coraz większych problemów z emisją dwutlenku węgla oraz niestabilnością cen paliw kopalnych energetyka jądrowa wydaje się wracać do łask. Zarówno w USA, jak i wśród jego kluczowych sojuszników.

Kongres próbuje wzmocnić krajowy system elektrowni jądrowych za sprawą projektu ustawy infrastrukturalnej. Ma ona zagwarantować miliardową pomoc dla zagrożonych finansowo obiektów oraz wspierać zaawansowaną technologię małych reaktorów atomowych.

Jednak w przygotowanym przez Demokratów pakiecie uzgodnień budżetowych kwestie pomocy dla energetyki jądrowej nie są do końca jasne. Kluczowy element pakietu, czyli program płatności za czystą energię elektryczną został zarzucony z powodu sprzeciwu demokratycznego senatora Joe Manchina z Zachodniej Wirginii, choć stanowiłby doskonały sposób na dotowanie elektrowni atomowych jako źródła energii o zerowej emisji.

Zmusiło to ustawodawców do poszukiwania innych sposobów na finansowanie tego typu placówek jednak wielu liberalnych Demokratów woli stawiać na odnawialne źródła energii słonecznej i wiatrowej.

Również Wielka Brytania i Francja starają się podążać tym trendem i wspierać energetykę jądrową. Brytyjski rząd dąży do osiągnięcia do 2035 roku „czystej elektryczności” w ramach planu strategicznego „Build Back Greener”, a elektrownie atomowe będą tu pełnić bardzo istotną funkcję. Te działania ma wspomóc specjalny fundusz „Future Nuclear Enabling Fund” o wartości 120 mln funtów. Jego głównym celem jest zagwarantowanie ukierunkowanego wsparcia dla wchodzących na rynek nowych projektów. Według informacji przekazanych przez dziennik „The Guardian” rząd premiera Borisa Johnsona zamierza sfinansować projekt budowy 16 małych reaktorów o mocy 470 megawatów każdy. Jak stwierdził w wywiadzie brytyjski premier: „Musimy wrócić do energetyki jądrowej i zwiększyć wytwarzanie czystej energii, To pozwoli obniżyć koszt jej wytwarzania i transportu”.

Francja ma ponad 70 proc. udział w europejskiej energetyce jądrowej i wciąż stanowi ona najpoważniejsze źródło zasilania dla tego kraju. Nic więc dziwnego, że istotną częścią planu „Francja 2030”, który rząd ma wesprzeć 35 mld dolarów, jest budowa nowoczesnych i innowacyjnych małych reaktorów jądrowych.

Ted Nordhaus, założyciel i dyrektor wykonawczy związanej z energetyką jądrową firmy badawczej Breakthrough Institute, uważa, że w ten sposób rząd i Emmanuele Macron przyznali, że wcześniejszy plan zastąpienia w połowie udziału energii elektrycznej wytwarzanej w elektrowniach jądrowych na rzecz czystych źródeł jest w najbliższych latach nierealny do spełnienia. Zwłaszcza że Francja jako jedyna w Europie nie musiała zmierzyć się z kryzysem energetycznym, jaki dotknął inne kraje korzystające z węgla, gazu lub źródeł odnawialnych.

Także w Japonii zrażonej do energii atomowej po awarii w Fukushimie w 2011 roku daje się słyszeć głosy, że bez ponownego uruchomienia zamkniętych reaktorów cele dekarbonizacji są nieosiągalne.

Sekretarz generalny Partii Liberalno-Demokratycznej, Akira Amari stwierdził w trakcie debaty, że planowana do 2030 roku redukcja dwutlenku węgla o 46 proc. przewiduje wznowienie pracy 30 reaktorów.

„Japonia staje przed dylematem niemożności podjęcia jakichkolwiek poważnych zobowiązań w kwestiach klimatycznych bez ponownego uruchomienia elektrowni atomowych lub mierzenia się z globalnym niedoborem energetycznym, z którym wszyscy się zmagamy” – powiedział Nordhaus.

Rich Powell, dyrektor wykonawczy prawicowej grupy energetycznej ClearPath zauważa, że mimo dużych ambicji wyspiarskiego państwa w zakresie czystej energii ograniczenia w postaci górzystej topografii i gęstego zaludnienia uniemożliwiają znalezienie odpowiedniej ilości wolnego miejsca dla farm i elektrowni słonecznych. Dodatkowo Japonia jest w znacznym stopniu uzależniona od importu węgla, ropy i gazu.

Zdaniem Powella obecny kryzys energetyczny w pełni uwidocznił korzyści, jakie daje elektrownia jądrowa. Jak stwierdził: „Jest przewidywalna, po jej zbudowaniu można dokładnie zorientować się w kosztach wytwarzania energii, a niezawodność sprawia, że można na niej polegać przez 80 lat”.

Więcej artykułów

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz!
Wpisz imię

Najnowsze artykuły