Podczas wtorkowej debaty przedstawiciele wszystkich frakcji w Parlamencie Europejskim podkreślali konieczność niesienia pomocy zaatakowanej przez Rosję Ukrainie. Brutalna napaść wymaga najwyższego potępienia, a solidarność musi być przekuta w konkretne działania – mówili.
Europosłowie debatowali we wtorek nad sytuacją uchodźców, uciekających przed wojną na Ukrainie. W pierwszej kolejności głos zabrała minister spraw społecznych i pracy Francji Brigitte Klinkert oraz europejska komisarz ds. wewnętrznych Ylva Johansson. Następnie wypowiadali się przedstawiciele poszczególnych frakcji.
Jeroen Lenaers z Europejskiej Partii Ludowej (EPL) mówił o “strasznej wojnie na naszym kontynencie”. “Widzimy śmierć, zniszczenie, rozdzielone rodziny, dzieci uciekające przed czołgami, przed rakietami” – mówił. Jak podkreślił, z Ukrainy uciekły już ponad 2 mln osób. “To więcej, niż populacja niektórych państw UE” – wskazał. Dodał, że mowa o dwóch milionach historii “utraty, cierpienia i bólu”.
Zaznaczył, że konieczna jest długoterminowa pomoc. “Musimy być gotowi na wszelkie scenariusze. Apelujemy o zaktywizowanie mechanizmu tymczasowej ochrony – tutaj Rada i Komisja zadziałały bardzo szybko, dały ten sygnał, że Europa jest zjednoczona” – powiedział. Jak zaznaczył, jesteśmy w momencie, w którym “Europa musi wykazać się ludzką twarzą”.
O tym, że brutalna napaść na Ukrainę wymaga “najwyższego potępienia”, mówił z kolei b. polski premier, europoseł Marek Belka (Socjaliści i Demokraci). “Sprawcy tego zła powinni żałować szalonych decyzji i wynikających z nich tragicznych skutków. Naloty i bombardowania osiedli mieszkaniowych czy blokowanie korytarzy humanitarnych, czego dokonuje rosyjska armia, należy nazwać zbrodnią i powstrzymać za wszelką cenę” – zaznaczył.
Jego zdaniem należy pochwalić instytucje unijne oraz kraje członkowskie za udzieloną dotychczas pomoc. Jednocześnie – jak mówił – programy pomocowe powinny być kierowane bezpośrednio do samorządów, “które już dziś ponoszą największe koszty bezpośredniej pomocy”. “Dziś przechodzimy największy test przyjaźni, wspólnoty, z europejską Ukrainą” – ocenił Belka.
Petras Austrevicius z grupy Odnowić Europę podkreślał, że “wojna Putina to wojna przeciwko cywilom, kobietom, to wojna z dziećmi, ze wszystkimi mieszkańcami Ukrainy”. “Nie ma w tej chwili bezpiecznego miejsca w tym kraju i nie ma gwarancji bezpieczeństwa, jeśli chodzi o przyszłość” – powiedział. Jak mówił, uchodźców z tego kraju będzie coraz więcej, a solidarność wobec nich powinna być przekuta w konkretne działania pomocowe.
Austrevicius poinformował przy tym, że sam odwiedził polsko-ukraińską granicę oraz jedno z centrów recepcyjnych. “Muszę powiedzieć, że jestem pod wrażeniem działań władz Polski, jeśli chodzi o profesjonalne przyjmowanie uchodźców i profesjonalną organizację” – powiedział.
Przedstawicielka frakcji Zielonych Tineke Strik zwracała uwagę, że Putin ryzykuje w tej chwili życiem milionów ludzi. Podkreślała też, że bezpieczni powinni być wszyscy, którzy uciekają z Ukrainy. “Odsyłanie obywateli państw trzecich, nawet jeżeli na stałe przebywają na Ukrainie, do ich regionów, ich państw, może spowodować ogromne ryzyko i to jest nieuzasadnione” – oceniła. “Potrzebne nam są organizacje międzynarodowe, żeby zagwarantować równe traktowanie na przejściach granicznych” – dodała, mówiąc, że słychać m.in. o dyskryminacji na podstawie koloru skóry.
“Prasa, telewizja i media są pełne obrazów, których nikt nie chciał oglądać” – mówiła natomiast Annalisa Tardino z grupy Tożsamość i Demokracja. Jak podkreślała, Europa powinna otworzyć drzwi przed uchodźcami z Ukrainy, a zamknąć je m.in. przed “przestępcami i handlarzami ludzi”. “Powinniśmy pomóc takim krajom jak kiedyś Włochy, a teraz Węgry i Polska, które mają wielką misję, wykazują się solidarnością, a często się ich obrażało” – powiedziała.
B. szef polskiego MSZ, europoseł Witold Waszczykowski (Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy) podkreślał, że Ukraina walczy nie tylko o swoją wolność, ale także o bezpieczeństwo Europy. “Z tego punktu widzenia jest to nasza wojna, jest to wojna o nasze bezpieczeństwo” – mówił. “Niektóre kraje UE reagują bardziej intensywnie na agresywną postawę Rosji i oczekujemy dalszego wkładu tych krajów. Mamy instrumenty i sankcje celem wstrzymania agresji Rosji” – podkreślił. Jak dodał, w tym momencie najważniejsza jest pomoc humanitarna.
“Złóżcie broń, nie kontynuujcie tej wojny” – apelowała natomiast do władz Rosji Cornelia Ernst z grupy Lewicy. Jak dodała, widać, że UE i państwa członkowskie “są w stanie przyjmować ludzi, jeśli będą tego chciały”. Podkreśliła przy tym, że nie powinno być uchodźców pierwszej i drugiej kategorii.
Rosyjska inwazja na Ukrainę trwa od 24 lutego. Atak Rosji potępia zdecydowana większość społeczności międzynarodowej, która nałożyła na ten kraj bezprecedensowe do tej pory sankcje.
Sonia Otfinowska (PAP)
sno/ mal/