Decyzję podjęto w reakcji na rosyjską agresję na Ukrainie. Jednocześnie wstrzymano wszelkie kampanie reklamujące wyroby firmy na terenie Rosji, co oznacza poważny uszczerbek w budżetach tamtejszych agencji reklamowych oraz mediów. W poprzednim tygodniu kierownictwo Heinekena poinformowało o wstrzymaniu eksportu piwa do Rosji oraz wszelkich inwestycji w tym kraju. Holenderski potentat produkował w Rosji także piwa lokalnych marek, a zatrudniając 1,8 tys. pracowników, był trzecim pod względem obrotów operatorem rosyjskiego rynku piwowarskiego.
Przeczytaj także:
- Dwóch na jednego
- Brytyjskie puby zmieniają swój charakter. Heineken reaguje na nowe oczekiwania klientów
- Kolejna podwyżka akcyzy na piwo. Branża apeluje o roczne vacatio legis
W zamieszczonym komunikacie czytamy, że firma nie chce czerpać żadnych korzyści z operacji finansowych na terenie Rosji. Ponadto zapowiedziano roztoczenie opieki nad tracącymi zatrudnienie pracownikami oraz ich rodzinami. Wedle analityków światowego rynku, wolumen sprzedaży na terenie Rosji stanowił jedynie 2 proc. obrotów Heinekena. Wstrzymanie produkcji i operacji handlowych w Rosji przez takie koncerny jak Volkswagen, Amazon czy Pepsi oznacza uruchamianie lub poszerzenie aktywności gospodarczej (w trybie doraźnym) w innych miejscach, co otwiera nowe perspektywy także dla Polski.