Chyba mało kto wierzył, że Ukraina będzie w stanie tak długo się bronić. „Modele komputerowe wskazywałyby na zwycięstwo Rosji w ciągu 72 do 96 godzin” – powiedział dowódca Korpusu Piechoty Morskiej gen. David Berger. A jednak scenariusz jest całkiem inny. Czołowi amerykańscy generałowie wyciągnęli z tej sytuacji trzy kluczowe wnioski.
Minęły cztery tygodnie od rozpoczęcia inwazji Rosji na Ukrainę, a konflikt wciąż trwa, zmieniając się w długotrwałą (i niestety), krwawą wojnę.
Prezydent Joe Biden nie zamierza przy tym angażować amerykańskiego wojska do walk na terenie napadniętego przez Rosję kraju. Jednak Amerykanie nie pozostają całkiem bierni – „wysocy rangą urzędnicy amerykańskiego resortu obrony i dowódcy wojskowi uważnie przyglądają się konfliktowi, aby lepiej zrozumieć zagrożenie dla sojuszników z NATO i zrozumieć, jak może zmieniać się charakter działań wojennych. Dzięki serii przesłuchań publicznych i konferencji, niektóre z tych ocen przedostały się do sfery publicznej” – pisze „Breaking Defense”.
Trzech amerykańskich generałów przedstawiło wnioski wyciągnięte z pierwszych dwóch tygodni konfliktu.
Pierwszy wniosek jest taki, że logistyka nie jest opcją – jest koniecznością
Wojsko rosyjskie popełnia kolejne błędy logistyczne od momentu agresji 24 lutego. Wcześniej Putin potrzebował miesięcy, aby zgromadzić ponad 175 tys. rosyjskich żołnierzy na granicy z Ukrainą, ale gdy wreszcie zaatakował, to nie wszystko poszło tak gładko, jak się spodziewał. Konflikt się przedłuża, a wiele zepsutych czołgów i pojazdów wojskowych utknęło na ukraińskich drogach z braku dostępu do części zamiennych. Często brakuje też po prostu paliwa, które mogłoby je ponownie uruchomić. Ukraińcy przejmują rosyjski sprzęt – od porzuconych pojazdów po systemy obrony przeciwlotniczej. Taki obraz pokazują filmy chętnie „wrzucane” do portali społecznościowych. Na wielu widać też głodnych rosyjskich żołnierzy, karmionych przez Ukraińców. Najwyraźniej więc skończyły się im też racje żywnościowe.
Przeczytaj także:
- UE za pomocą dla Ukrainy w wysokości 1,2 mld euro
- Modernizacja armii USA. Nie wystarczy nowoczesna technologia, potrzebna jest strategia działania
- Europejskie wyzwania amerykańskiej armii
„Często lubimy mówić, że amatorzy studiują taktykę, a profesjonaliści logistykę, i widzimy, jak to się rozgrywa na naszych oczach” – podsumował sytuację szef sztabu armii gen. James McConville. „Jeśli zamierzasz wprowadzić armię w ruch, jeśli zamierzasz prowadzić operacje bojowe, jeśli nie masz logistyki, jeśli nie masz paliwa, jeśli nie masz części, jeśli nie masz całej amunicji, wtedy te systemy uzbrojenia stają się przyciskami do papieru. Stoją na poboczu drogi i nie można nimi walczyć” – stwierdził generał.
Natomiast szef Dowództwa Walki Powietrznej gen. Mark Kelly tłumaczył podczas konferencji McAleese and Associates, że problem Rosji nie jest problemem technologicznym, „Rosyjskie systemy rakietowe ziemia-powietrze działają całkiem nieźle, gdy są obsługiwane przez Ukraińców” – zażartował. Uważa on, że rosyjskie wojsko prawdopodobnie jest przyzwyczajone do szkolenia na własnym terenie, gdzie może wykorzystać swoje systemy obrony przeciwlotniczej i inne rodzaje broni do osłabienia atakujących sił. Może nie mieć doświadczenia w operowaniu w środowisku, w którym jego siły są zdezintegrowane i gdzie nie ma kontroli nad terenem i niebem. Oznaczałoby to, że ukraińscy obrońcy działają w sposób dla Moskwy nieznany. „Myślę – i sądzę, że to kluczowe słowo – że walczą oni z rosyjskimi systemami i nie stosują się do rosyjskiej doktryny” – powiedział Kelly. „Ale widzimy też wyzwanie. Co się stanie, jeśli twoje połączone siły są zorganizowane, wyszkolone i wyposażone do działania z przewagą powietrzną, a nie są przygotowane do działania bez przewagi powietrznej? Co się stanie, gdy jej nie będzie?”.
Drugi wniosek – nowoczesne technologie są ważne, ale te skromne „starsze” mogą nadal odgrywać rolę w walce z wyrafinowanym przeciwnikiem
Mocarstwa takie jak Rosja czy Chiny stają się w dzisiejszym świecie coraz bardziej zaawansowanymi technologicznie przeciwnikami. Dlatego amerykańskie służby przedstawiły argumenty przemawiające za inwestowaniem w najnowocześniejsze technologie, takie jak sztuczna inteligencja, broń hipersoniczna oraz samoloty bojowe, okręty i pojazdy nowej generacji.
Walka między Ukrainą a Rosją pokazuje jednak, że starsza, mniej zaawansowana technologia nadal może być skuteczna. A McConville zwrócił uwagę, że Ukraina z sukcesem wykorzystała stosunkowo niedrogie, wyprodukowane w Turcji drony TB2 Bayraktar do niszczenia rosyjskich czołgów i innych pojazdów wojskowych bez narażania swoich pilotów na niebezpieczeństwo.
„Ludzie wyobrażają sobie, że zintegrowana obrona przeciwlotnicza i przeciwrakietowa jest jak mur, przez który nie można się przedostać. Są sposoby, aby go obejść, są sposoby, aby się przez niego przedostać. Można ją stłumić za pomocą ognia kinetycznego. Można tłumić za pomocą środków niekinetycznych. Daje to dowódcom wiele możliwości, a przeciwnikom – wiele dylematów” – tłumaczył McConville.
Jeśli chodzi o Chiny posiadające wielowarstwowe systemy obronne czy rozległość regionu Indo-Pacyfiku, to dużą wagę przywiązuje się do systemów, które mogą zatrzymać przeciwnika jako zakładnika na odległość. Uczestniczący w konferencji McAleese dowódca Korpusu Piechoty Morskiej gen. David Berger uważa jednak, że nic nie zastąpi rozmieszczenia niektórych sił blisko przeciwnika. Powiedział on, że Stany Zjednoczone, dzięki swoim zasobom wywiadowczym i obserwacyjnym w Europie Wschodniej, były w stanie stworzyć obraz ruchów Rosji i strategicznie przekazywać informacje o jej planach. „Chciałbym powiedzieć, że to potwierdza potrzebę istnienia sił rezerwowych, które byłyby cały czas wysunięte do przodu, zbierając informacje o przeciwniku. Jeśli się wycofamy i zrezygnujemy z tej przestrzeni, będą się tam działy rzeczy, które nas zaskoczą” – ostrzegał Berger. „Tak więc wczesne wygranie walki na rozpoznanie i kontrrozpoznanie ma kluczowe znaczenie, absolutnie kluczowe” – podkreślił.
Trzeci wniosek – element ludzki wciąż ma znaczenie
Armia rosyjska liczy 900 tys. żołnierzy, znacznie więcej niż ukraińska. Budżet obronny, którym dysponują Rosjanie, też jest nieporównywalnie większy, ale obywatele Ukrainy zorganizowali kampanię oporu, która kosztowała rosyjskie siły bardzo dużo, opóźniając ich marsz w kierunku Kijowa.
„Jeśli ktoś miałby prowadzić wirtualną grę wojenną, wiedząc, jak rozmieszczone są siły rosyjskie i znając ich możliwości, model komputerowy wykazałby, że Rosja zwycięży w ciągu 72 do 96 godzin” – powiedział Berger. Modele takie jednak nie potrafią uwzględniać determinacji ludzi w obronie własnej ojczyzny, więc nie uwzględniłyby też woli walki narodu ukraińskiego. „Dyscyplina, przywództwo, duch walki, jakkolwiek to nazwiemy, modele tego nie uwzględniają. Mogą uwzględniać system uzbrojenia, mogą dokonywać obliczeń. Nie są w stanie wyjaśnić, dlaczego Ukraina wciąż się trzyma. Dlaczego tak jest?” – zastanawiał się dowódca Korpusu Piechoty Morskiej.
„Niezależnie od tego, czy chodzi o opowieści o legendarnym (i prawdopodobnie fikcyjnym) „Duchu Kijowa”, który zestrzeliwuje rosyjskie myśliwce nad niebem Ukrainy, czy o prawdziwe nagrania obywateli Ukrainy robiących koktajle Mołotowa i rozdających broń, Ukraina wygrywa wojnę informacyjną z Rosją, pokazując determinację swojego narodu i kontrastując ją z błędami rosyjskiej armii” – pisze „Breaking Defence”.
„Musimy zrozumieć, że w walce jest element ludzki – brutalność. Cała technologia na świecie pozwala im (Rosji) wygrywać, ale nie zastąpi człowieka” – powiedział Berger.