Ward stoi na czele zajmującej się relacjami amerykańsko-chińskimi firmy konsultingowej Atlas Organization, napisał książkę pod tytułem „China’s Vision of Victory” (Chińska wizja zwycięstwa). „Fox Business” zaprosiło go do rozmowy z Marią Bartiromo, by dowiedzieć się o potencjalnych zamiarach Chin w obecnej sytuacji geopolitycznej.
Ward zaczął od oceny relacji chińsko-ukraińskich w kontekście prowadzonych ostatnio przez te państwa rozmów. Zdaniem konsultanta mają one charakter fasadowy, gdyż Chiny „grają na dwie strony”, próbując zachować dobre pozory przed swoimi europejskimi kontrahentami, kiedy jednocześnie popierają działania Moskwy. Chińskie partnerstwo z Rosją zacieśnia się i zdaniem eksperta jest to istotny element przygotowań do wojny, jaką Chiny mogą rozpocząć ze Stanami Zjednoczonymi oraz krajami azjatyckimi.
„Chiny przygotowują się do wojny ze Stanami Zjednoczonymi i Azją, a jeśli i kiedy do niej dojdzie, chcą, aby Rosja była wtedy ich partnerem” – stwierdził Ward. „To ich wspólny pomysł na obalenie porządku, któremu przewodzą Stany Zjednoczone. To znaczy, że w swoich kontaktach wyrażają się o tym absolutnie jasno, a także że są w stanie współpracować, budować swoje relacje wojskowe i mieć bazowe relacje gospodarcze, w których Chiny mają przewagę, i to dużą przewagę nad Rosją, ale łączy je wspólne przedsięwzięcie ideologiczne”.
Tę jednomyślność widać było w pierwszych dniach rosyjskiej inwazji na Ukrainę, kiedy Chiny sprzeciwiały się nazywania tych działań „inwazją”, a na dodatek winą za ten konflikt próbowały obarczyć Stany Zjednoczone.
Przeczytaj także:
- Eksperci i media: Chiny i Rosja planują nowy światowy porządek, Ukraina jest elementem rozgrywki
- „Rosja już osiągnęła swój bliskowschodni cel strategiczny”. Teraz kolej na Chiny…
- Aktywność tajwańskiej dyplomacji w Europie Środkowej i Wschodniej irytuje Chiny
- Chiny straszą wojną
- Dylemat Europy – Chiny czy USA?
W lutym chiński dziennik omyłkowo opublikował rządowe instrukcje dotyczące sposobu przedstawiania wojny na Ukrainie, w których zabraniano nieprzychylnych wypowiedzi na temat Rosji oraz pozytywnej oceny działań krajów Zachodu. W podobnym tonie wypowiedział się Ming Jinwei, starszy redaktor oficjalnej chińskiej agencji informacyjnej Xinhua – stwierdził on, że „Chiny muszą wspierać Rosję emocjonalnie i moralnie, nie wchodząc w drogę Stanom Zjednoczonym i Unii Europejskiej”. Ming dodał też, że „W przyszłości Chiny będą również potrzebowały zrozumienia i wsparcia Rosji, kiedy będą zmagać się z Ameryką, aby raz na zawsze rozwiązać kwestię Tajwanu”.
Ward skomentował: „Pekin naśladuje propagandę Moskwy, a obie strony są zgodne co do idei rywalizacji ze Stanami Zjednoczonymi zarówno w Europie, jak i w Azji. To prawdziwe sedno tej sprawy. Pekin nie zamierza tego odrzucić, ponieważ Rosja jest mu potrzebna do realizacji szerszych celów geopolitycznych”.
Jednocześnie Ward wskazał, że rosnąca nieufność zachodnich kontrahentów wobec Chin może stanowić potencjalny problem dla tego państwa. „W tym momencie Chiny wpadły w pułapkę sceptycyzmu w Europie” – zauważył. „Myślę, że ludzie kwestionują ich stosunki gospodarcze. I właśnie w tym obszarze musimy podjąć działania”.
Chiny miały nie tylko udzielać moralnego wsparcia Rosji, ale także rozmawiać z nią na temat wsparcia gospodarczego oraz uzupełnienia wojskowych zapasów. „Wiecie, nie tylko ludobójstwo, rozbudowa armii, ale także wsparcie Moskwy w pierwszej dużej wojnie lądowej w Europie od 75 lat – to powinno nam wystarczyć, aby zrozumieć, że nadszedł czas, aby odwrócić stosunki gospodarcze, a można zacząć od przyjrzenia się chińskim firmom, które będą milcząco współpracować z Rosją, gdy reżim będzie poddawany dalszej presji” – zwrócił uwagę Ward. „Myślę, że pojawia się tu miejsce na sankcje. Powinniśmy być odważni w tej kwestii”.