fbpx
15 stycznia, 2026
Szukaj
Close this search box.

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

“Welt”: porażka wyborcza zwiastuje koniec ery Macrona, Scholz będzie musiał dorosnąć do roli europejskiego przywódcy

Redakcja
Redakcja

Nowy Świat 24 | Redakcja

Porażka prezydenckiej koalicji w wyborach parlamentarnych we Francji zwiastuje koniec ery Emmanuela Macrona, za co częściowo odpowiedzialna jest Angela Merkel; a im mniej Macron będzie mógł odgrywać rolę europejskiego przywódcy, tym szybciej Scholz będzie musiał dorosnąć do tej roli, która obecnie jest dla niego o trzy rozmiary za duża – ocenia w poniedziałek niemiecki dziennik “Welt”.

“Tuż przed wyjazdem do Kijowa (francuski) prezydent upomniał wyborców, by nie robili głupstw. Ostrzegł, że dodawanie niepokojów we Francji do niepokojów na świecie nie byłoby korzystne. I jak zwykle, gdy ktoś chce powiedzieć Francuzom, co mają robić, oni postąpili odwrotnie” – zauważa gazeta w komentarzu.

Macrona “prawdopodobnie czeka teraz pięć niezwykle trudnych lat” – dodaje.

“Można zarzucać mu niepowodzenia, ale nie należy pomijać faktu, że brak współpracy z Macronem zajmuje wysokie miejsce również na liście błędów popełnionych przez rząd Merkel (gdy była kanclerzem Niemiec – PAP). Teraz widać, że była to dla Europy szansa, która już się nie powtórzy” – czytamy.

Kiedy Macron objął urząd po wyborach prezydenckich w 2017 r., “miał mocny mandat i przedstawił – dość żywiołowo – liczne propozycje reformy Europy, m.in. nową europejską umowę społeczną”. Jednak w odpowiedzi na tę, “podobnie jak na wszystkie inne propozycje, przez dwa lata słyszał tylko ogłuszające milczenie Angeli Merkel” – pisze “Welt”.

Potem przyszła pandemia koronawirusa i wojna na Ukrainie, “a od tego czasu i tak nic nie działa”.

Zdaniem “Welta” niemieckie niezdecydowanie osłabiło prezydenta Francji, który jest “bardziej proniemiecki i proeuropejski niż ktokolwiek inny w obecnej polityce francuskiej, a jego porażka wyborcza będzie miała również ogromne konsekwencje również dla Niemiec”. “(Obecny kanclerz Niemiec) Olaf Scholz będzie miał teraz do czynienia z partnerem, którego słabość polityczna, w obliczu największego od 1945 r. kryzysu polityki zagranicznej, zmniejsza jego atrakcyjność na arenie międzynarodowej i zdolność do działania” – pisze publicysta gazety.

Im mniej Macron “będzie mógł odgrywać rolę europejskiego przywódcy, tym szybciej Scholz będzie musiał dorosnąć do tej roli, która obecnie jest dla niego o trzy rozmiary za duża”. “W tym celu warto byłoby wreszcie opracować spójną politykę wobec Ukrainy. Co więcej, Berlin powinien pilnie zacząć myśleć o jeszcze czarniejszym scenariuszu za pięć lat” – uważa gazeta.

Wówczas w Pałacu Elizejskim “może zasiąść ktoś, kto nie będzie postrzegał Niemiec jako partnera, lecz w najlepszym razie jako konkurenta, jeśli nie przeciwnika, (ktoś, kto) będzie chciał opuścić NATO i co najmniej osłabić UE”. “Zakończyłaby się wtedy przyjaźń francusko-niemiecka, która podtrzymywała Europę przez 60 lat. Tak czy inaczej, Niemcy czeka ciężka przeprawa” – prognozuje “Welt”.

Z Berlina Berenika Lemańczyk (PAP)

Przeczytaj także:

NAJNOWSZE: