fbpx
21 stycznia, 2026
Szukaj
Close this search box.

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

Wojna rosyjskich szpiegów

Redakcja
Redakcja

Nowy Świat 24 | Redakcja

Rosja, FSB, szpieg, wojna

Federalna Służba Bezpieczeństwa Rosji (FSB) miała przeniknąć do ukraińskiego rządu na wszystkich jego szczeblach, by doprowadzić do dymisji prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. Jego miejsce miał zająć marionetkowy przywódca o prorosyjskim nastawieniu. FSB było przekonane, że misja ta pójdzie łatwo, ale ostatecznie wprowadziła w błąd tak ukraińską, jak i rosyjską stronę, co przyczyniło się do eskalacji konfliktu.

„Nie przewidywaliśmy […] klasycznej inwazji w stylu drugiej wojny światowej z czołgami, artylerią i piechotą” – przyznał dziennikarzom „Washington Post” wysoki rangą ukraiński urzędnik ds. bezpieczeństwa.

FSB oceniało, że skupienie rosyjskich sił na szybkim ataku na stolicę Ukrainy będzie wystarczające dla obalenia obecnego rządu i ustanowieniu w jego miejscu prorosyjskiego przywództwa. To zaś miało się składać z lokalnych urzędników, którzy w ciągu ostatnich lat zostali podstawieni przez Rosjan do Kijowa.

Rosyjscy szpiedzy byli przekonani – jak twierdzi jeden z ukraińskich urzędników – że „ktoś otworzy bramę”. Opór, jaki napotkali, był niespodziewany.

Na kilka miesięcy przed inwazją ukraiński oddział FSB zwiększył swoją liczebność z 30 oficerów do 160. Wśród nowych funkcjonariuszy znaleźli się między innymi członkowie ukraińskiej służby bezpieczeństwa, którzy mieli sabotować obronę ojczyzny.

Przeczytaj także:

CIA próbowała przekonać ukraiński rząd o gromadzeniu rosyjskich wojsk przy ukraińskiej granicy i zamiarach dokonania inwazji, ale ich ostrzeżenia nie zostały potraktowane z należytą powagą. Szef ukraińskiego wywiadu był przekonany, że Rosjanie nie planują wojny, a Zełenski uważał, że wartość informacji dostarczanych przez ukraińskie służby nie jest mniej ważna od tych otrzymanych od CIA.

Niedługo po CIA także Wielka Brytania podzieliła się informacjami, według których Rosja planowała zastąpić Zełenskiego swoim figurantem – podając nazwiska kilku kandydatów należących do ukraińskich polityków, którzy mogli zająć prezydenckie stanowisko, a byli związani z wywiadem rosyjskim.

FSB ignorowało wewnętrzne sondaże, które mówiły o antyrosyjskich nastrojach na Ukrainie. Zamiast tego w raportach wysyłanych do Moskwy twierdziło, że Ukraińcy bez problemów zaakceptują nowy, prorosyjski rząd.

Młodsi oficerowie FSB opuścili Ukrainę niedługo po rozpoczęciu wojny. Starsi koledzy zapewniali ich jednak, że niedługo będą mogli wrócić, a wtedy (tj. po zwycięstwie Rosjan) kraj ten będzie wyglądał inaczej.

Rzeczywistość potoczyła się inaczej: Kijów nie został zdobyty, a na północnym froncie rosyjska armia nie odniosła sukcesu. Walki skoncentrowały się na wschodzie, gdzie trwają one dużo dłużej, niż zakładali Rosjanie i przynoszą im dużo więcej strat.

Nie wiadomo do końca, jak daleko sięgnął rosyjski wywiad w inwigilacji ukraińskiego rządu. Ukraińska organizacja pozarządowa podała w lutym dane identyfikacyjne członków FSB, którzy przygotowywali teren pod późniejsze działania wojenne.

W ubiegłym miesiącu Zełenski odwołał ze stanowiska Iwana Bakanowa, dotychczasowego dyrektora Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, z którym jej prezydent przyjaźnił się od najmłodszych lat. Zawiesił także kilku najwyższych urzędników w służbach wywiadowczych. Możliwe, że postawione zostaną im zarzuty zdrady.

Przeczytaj także:

NAJNOWSZE: