fbpx
21 maja, 2026
Szukaj
Close this search box.

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

Prawica wygrywa we Włoszech

Redakcja
Redakcja

Nowy Świat 24 | Redakcja

Meloni, Włochy, Braci Włosi, prawica
Georgia Meloni, 2019 r., źródło: Wikimedia Commons edycja włoska

Przed Giorgią Meloni stoi teraz trudne zadanie. Ochoczo krytykowała Unię Europejską za wtrącanie się w sprawy wewnętrzne krajów członkowskich oraz burzenie tożsamości narodowej. Teraz będzie musiała wszystkich przekonać, że prowadzone przez nią Włochy nie staną się siłą destabilizującą Unię. Zapowiedziała już, że zamierza nawiązać współpracę z Unią Europejską, by obniżyć ceny energii, a także zapewnić Włochom dalsze unijne dotacje.

Cały sojusz włoskiej prawicy, któremu przewodzą Bracia Włosi, zdobył aż 44 proc. głosów. Dało mu to większość miejsc w obu parlamentarnych izbach. Sojusz ten łączy proeuropejski konserwatyzm centroprawicowy, który głównie koncentruje się na uprawianiu polityki probiznesowej, ze skrajnie prawicowymi populistami, dla których liczy się praworządność, porządek społeczny i chrześcijańskie wartości. Ich korzeni możemy doszukać się w powojennym neofaszyzmie, a pomiędzy zwolennikami nadal odnajdziemy fanów Benito Mussoliniego.

Sama Meloni próbowała zdystansować się od tych tradycji, zapewniając wyborców o swoich demokratycznych ideach. Próbowała jednocześnie przekonać Unię i finansjerę, że nie załamie finansów publicznych Włoch, które już teraz są dość kruche. Zarówno wynik wyborów, jak i spokojny ich odbiór na rynkach finansowych pokazały, że jej się to udało.

Przeczytaj także:

„Giorgia Meloni wysłała uspokajające sygnały dotyczące polityki fiskalnej i relacji Włoch z Unią Europejską. Inwestorzy będą potrzebowali trochę czasu, żeby ocenić, czy zamierza ona dotrzymać tych obietnic” – skomentowali ekonomiści ING.

W najbliższych tygodniach, gdy zbierze się nowy parlament, Meloni powinna zostać premierką Włoch. Jeśli nic nie stanie na przeszkodzie, zostanie ona pierwszą kobietą na tym stanowisku. Jednocześnie będzie pierwszą w Europie Zachodniej skrajnie prawicową przywódczynią od kilkudziesięciu lat.

Meloni od dawna zarzucała włoskiemu rządowi niepodejmowanie walki o narodowy interes na arenie międzynarodowej. Znana jest ze swojej krytyki pod adresem Francji i Niemiec jako przywódców Unii Europejskiej. Teraz zapowiada chęć zwiększenia roli Włoch. Równocześnie wzmacnia relacje z eurosceptycznymi nacjonalistami z Polski i Węgier.

Meloni ma jednak ograniczone możliwości działania. Musi bowiem liczyć się z ogólnoeuropejską recesją i olbrzymim wzrostem cen energii spowodowanym odcięciem rosyjskiego gazu. Współpraca w ramach Unii jest konieczna, by obniżyć ceny energii i chronić gospodarstwa domowe oraz biznesy, zwłaszcza w perspektywie nadchodzącej zimy.

„Jako premier Włoch współpracujesz z tymi państwami członkowskimi, z którymi wiesz, że musisz się dogadać, by wspierać swoje interesy narodowe, a to oczywiście zaczyna się od Francji i Niemiec, a nie od Węgier” – powiedziała Nathalie Tocci, szefowa Instytutu Spraw Międzynarodowych w Rzymie. „Może być nacjonalistką i eurosceptyczką, ale nie jest głupia” – dodała.

Rząd Meloni odziedziczy po odchodzącym rządzie Mario Draghiego wiele trwających reform gospodarczych, które będzie musiał doprowadzić do końca. Jest to konieczne dla utrzymania wielu unijnych dotacji, których celem jest pomoc w podniesieniu europejskich gospodarek po kryzysie wywołanym pandemią.

Niewielkie są natomiast szanse na zapowiadane w trakcie kampanii zmniejszenie podatków. Włochy już teraz mają wysoki dług publiczny, który w zestawieniu z ciągle niskim wzrostem gospodarczym nie daje wiele możliwości do obniżania wpływów z podatków.

Meloni ma świadomość tego, że przed Włochami stoją wyzwania, do których podjęcia potrzebna będzie współpraca zarówno z Unią Europejską, jak i jej politycznymi rywalami w kraju. W swoim wystąpieniu po ogłoszeniu wyników wyborów powiedziała: „Znajdujemy się w wyjątkowo skomplikowanej sytuacji, która wymaga pomocy wszystkich”.

Duża część komentatorów politycznych pozostaje jednak sceptycznie nastawiona do Meloni, zwracając uwagę, że wyrasta ze skrajnie prawicowego środowiska politycznego, jednocześnie przyjaźniąc się z nacjonalistycznymi liderami ze wschodniej części Unii Europejskiej.

„Będzie musiała ciężko pracować, by przezwyciężyć uprzedzenia wobec niej, wyjaśnić, że nie jest skrajnie prawicowa, że nie jest faszystowska oraz by zyskać wiarygodność” – przyznał Lorenzo Castellani, politolog z Uniwersytetu LUISS.

Przeczytaj także:

NAJNOWSZE: