fbpx
21 stycznia, 2026
Szukaj
Close this search box.

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

Gra o mikroprocesory. Nowa odsłona wojny handlowej USA i Chin

Redakcja
Redakcja

Nowy Świat 24 | Redakcja

półprzewodniki, Tajwan, technologia, procesory, USA, Chiny, sankcje, przemysł

Szczególną uwagę zwraca zakaz udzielania przez osoby z USA pomocy chińskim producentom układów scalonych – obywatele amerykańscy i posiadacze zielonej karty musieli zrezygnować ze stanowisk w chińskich firmach lub wycofać się ze współpracy z chińskimi klientami. Powszechnie uważa się, że to posunięcie może poważnie zahamować rozwój chińskich zaawansowanych technologii, zwłaszcza badań i zastosowań sztucznej inteligencji.

Kiedy globalizm się rozpada

Jeśli restrykcje handlowe skutecznie zahamują chińską produkcję mikroprocesorów w dłuższej perspektywie i zachęcą przemysł do skupienia się na produkcji i rynkach amerykańskich, będą dowodem na to, że taka polityka będzie najprawdopodobniej definiować następną dekadę. Stany Zjednoczone znajdują się w pozycji głównego hegemona w zglobalizowanym, ale deglobalizującym się świecie.

„Wiele narzędzi liberalnego porządku międzynarodowego, który Ameryka zbudowała po drugiej wojnie światowej, pozostaje do naszej dyspozycji, ale trwałość swobodnego przepływu pieniędzy i ludzi zarządzanego przez instytucje globalne stoi pod znakiem zapytania. W ciągu ostatnich kilku lat okazało się, że łańcuchy dostaw są kruche, a populistyczne ruchy polityczne domagają się większej samowystarczalności i bezpieczeństwa na całym świecie” – czytamy na stronie theamericanconservative.com.

Pełna samowystarczalność gospodarcza Ameryki jest mało prawdopodobna, a może nawet niepożądana, ale czasy wielobiegunowości i regionalnego zwrotu do wewnątrz wydają się nieuniknione. Kiedy globalizm się rozpada, ten rodzaj internacjonalistycznego protekcjonizmu może być częścią robienia tego świadomie, na własnych warunkach.

Niepodległość wyspy jest strategicznym priorytetem

Tłem dla tego typu decyzji jest oczywiście Tajwan. Amerykańscy analitycy zajmujący się polityką zagraniczną, zarówno wojskowi, jak i ekonomiczni, są podzieleni w kwestii tego, co dokładnie Stany Zjednoczone powinny zrobić, aby zapobiec inwazji Komunistycznej Partii Chin na wyspę. To, w czym mogą się zjednoczyć, choć zazwyczaj bardziej w retoryce niż w praktyce, to opłakiwanie zależności Stanów Zjednoczonych od tajwańskiej produkcji półprzewodników.

Tego typu produkcja stanowi dużą część tego, co sprawia, że niepodległość wyspy jest dla wielu strategicznym priorytetem. Chociaż istnieją powody związane z geografią morską, dla których można rozważać obronę Tajwanu, to dla większości chińskich jastrzębi – kiedy pominiemy ideologiczne kazania o demokracji – jest to gra w pokera: gra o mikroprocesory.

Przeczytaj także:

„Restrykcje administracji Bidena podnoszą teraz stawkę. Odcinając Chiny od międzynarodowego rynku półprzewodników, amerykańscy decydenci dali jasno do zrozumienia, że zależy im na utrudnieniu Chinom drogi do technologicznej przewagi i samowystarczalności. Sprawili również, że baza przemysłowa Tajwanu w zakresie zaawansowanych technologii stała się jeszcze bardziej atrakcyjna” – uważa autor analizy.

Chińska grupa krajowych ekspertów

Chiny osiągnęły międzynarodową przewagę, przede wszystkim podcinając koszty zachodniej siły roboczej, ale także kopiując zachodnią technologię. Pod tym względem ich przemysł półprzewodników nie różni się od innych. Nowe ograniczenia są jednak skuteczne, ponieważ Chiny pozostają w ogromnym stopniu zależne od amerykańskiej wiedzy naukowej i badań.

„Urodzeni za granicą projektanci i inżynierowie, a także Chińczycy z zagranicznymi paszportami lub zamieszkali w kraju, od dawna odgrywają kluczową rolę w rozwoju technologicznym kraju” – powołuje się serwis American Conservative na agencję Bloomberg.

Dodaje przy tym, że „sześciu z siedmiu kluczowych członków zarządu firmy Piotech Inc., zajmującej się badaniami i rozwojem sprzętu półprzewodnikowego w Chinach, jest obywatelami amerykańskimi – jak wynika z raportu Star Markets złożonego na początku 2022 r. Wielu członków zarządu firmy Piotech, w tym jej prezes i dyrektor generalny, również są Amerykanami”.

Jak donosi Wired, czołowy chiński producent układów scalonych SMIC pozostaje kilka generacji za firmami tajwańskimi, koreańskimi i amerykańskimi. SMIC produkuje układy scalone o grubości 14 nm, a najbardziej zaawansowane układy mają dzisiaj grubość 5 lub nawet 3 nm. Jednocześnie holenderski producent maszyn potrzebnych do produkcji najnowszej generacji procesorów ma obecnie zablokowany eksport do Chin.

Xi Jinping dużo mówi o tworzeniu znaczącej grupy krajowych ekspertów, którzy uczynią z Chin lidera technologicznego. Teraz będzie musiał sprawdzić, czy uda im się to osiągnąć.

Dwie gry o wysoką stawkę jednocześnie

Gospodarka Rosji opiera się na bogatych zasobach naturalnych. Chiny aspirują do bycia gospodarką XXI wieku, a kiedy okazuje się, że są uzależnione od kupowania zagranicznych naukowców i kradzieży zagranicznych badań, aby poczynić postępy w nauce i technologii, to myślami wracają do Tajwanu.

Nie mogąc wyprodukować tego, czego potrzebują, a teraz nie mogąc kupić tego, czego potrzebują, aby kontynuować przejście od niskopłatnej produkcji do przemysłu wysokich technologii, dlatego Chiny przyglądają się oddalonej o 100 mil od swojego brzegu wyspie z nieco większym zainteresowaniem. Niedawno na Uniwersytecie Stanforda sekretarz stanu Antony Blinken powiedział, że Pekin jest „zdecydowany dążyć do zjednoczenia w znacznie szybszym tempie”.

„O tym, czy Komunistyczna Partia Chin blefuje, przekonamy się wcześniej czy później. Stany Zjednoczone mają silną pozycję. Niepokojąca rzeczywistość jest jednak taka, że amerykańscy politycy są w tej chwili mocno skupieni na Europie, a nic nie wskazuje na to, że są dobrzy w graniu w dwie gry o wysoką stawkę jednocześnie” – podsumowuje autor publikacji.

Przeczytaj także:

NAJNOWSZE: