Spotkanie – drugie w ciągu niespełna sześciu miesięcy – miało miejsce po tym, jak Chiny odwołały rozmowy głównych dowódców wojskowych w regionie w związku z ćwiczeniami w pobliżu Tajwanu. Wówczas to Chińska Armia Ludowo-Wyzwoleńcza wystrzeliła pociski blisko wyspy i dopuściła się rekordowego wkraczania w obcą przestrzeń powietrzną. Działo się to po wizycie ówczesnej przewodniczącej Izby Reprezentantów Stanów Zjednoczonych Nancy Pelosi – wówczas drugiej w kolejności osoby po prezydencie USA.
„Chińska Republika Ludowa zawsze używała takich narzędzi jako dźwigni politycznej, aby zakomunikować niezadowolenie z działań i polityki USA” – powiedział dziennikarzom wysoki urzędnik obrony USA po 90-minutowym spotkaniu, które strona amerykańska określiła jako „trzeźwe i profesjonalne”.
Dalszy dialog jest możliwy
Stany Zjednoczone i Chiny każdego roku prowadzą rozmowy koordynacyjne, dotyczące polityki obronnej na wysokim szczeblu wojskowym oraz rozmowy dotyczące bezpieczeństwa w ramach Wojskowego Morskiego Porozumienia Konsultacyjnego, które Chiny odwołały w 2022 r., gdy wzrosło napięcie między oboma mocarstwami.
Przeczytaj także:
- Inwazja na Tajwan i sankcje USA. Banki z Wall Street przygotowują plany awaryjne
- Tajwan może zostać podbity już w latach 30.
- Biden: siły USA będą bronić Tajwanu w razie chińskiej inwazji
Chiny odwołały również rozmowę pomiędzy swoim najwyższym urzędnikiem wojskowym w regionie a szefem Dowództwa Indo-Pacyfiku USA adm. Johnem Aquilino w czasie kryzysu, który nastąpił po wizycie Pelosi na Tajwanie. Wywołało to uzasadnione obawy czy Pekin „odbierze telefon” w przypadku rzeczywistego kryzysu wojskowego.
Ale po maratońskiej rundzie rozmów między amerykańskimi i chińskimi urzędnikami – w tym kontaktach prezydentów Joe Bidena i Xi Jinpinga, wiceprezydent Kamali Harris i Xi oraz Austina i Wei – amerykańscy urzędnicy wydają się pewni, że dalszy dialog jest możliwy.
„Oczekujemy, że nastąpi ponowne uruchomienie niektórych mechanizmów, które zostały zamrożone w ciągu ostatnich sześciu miesięcy” – powiedział wysoki rangą urzędnik ds. obrony.
Dyskusja była „sprzyjająca”
Stany Zjednoczone starają się również stworzyć dodatkowe gorące linie wojskowe pomiędzy przewodniczącym Połączonych Szefów Sztabów gen. Markiem Milleyem, adm. Johnem Aquilino i ich chińskimi odpowiednikami.
Po obu stronach panuje jednak sceptycyzm, co do tego, czy zapewnienia o poprawie stosunków wytrzymają próbę czasu – zwłaszcza po tym, jak Chiny wielokrotnie wkraczały w strefę identyfikacji obrony powietrznej Tajwanu i przekraczały linię środkową Cieśniny Tajwańskiej, nawet długo po wizycie Pelosi. W końcu te wzmożone ćwiczenia miały miejsce mniej niż dwa miesiące po tym, jak Austin i Wei złożyli obietnice poprawy dialogu.
„W czerwcu Wei złożył podobne zapewnienie o znaczeniu stosunków wojskowych” – powiedział wysoki rangą urzędnik Departamentu Obrony. „Potem zobaczyliśmy, co się stało. Będziemy więc z niecierpliwością czekać, aby zobaczyć, czy ChRL zamierza tym razem spełnić te zobowiązania” – dodał.
Chińskie ministerstwo obrony na konferencji prasowej po spotkaniu przekazało, że dyskusja była „sprzyjająca” budowaniu bliższego zrozumienia i unikaniu błędnej oceny wojskowej między dwoma stronami, a także wezwało do głębszych rozmów wojskowych.
Polityka „jednych Chin”
W trakcie długiej wymiany zdań podczas spotkania w Kambodży Austin i Wei dyskutowali o Tajwanie. Amerykańscy urzędnicy potwierdzili, że pojawił się także wątek tzw. polityki „jednych Chin”.
W opinii analityków wyzwaniem w podtrzymaniu rozmów będzie przekonanie Chin do niezrywania dyskusji, gdy tylko będą chciały zademonstrować niezadowolenie ze Stanów Zjednoczonych. Tymczasem Amerykanie też demonstrują własne frustracje dotyczące, chociażby przechwytywania przez Chiny, amerykańskich i sojuszniczych samolotów na Indo-Pacyfiku, które Austin – według oficjalnej informacji Pentagonu – nazwał „coraz bardziej niebezpiecznymi”.