fbpx
19 sierpnia, 2026
Szukaj
Close this search box.

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

Jedyne takie Powstanie

Narodowy Dzień Zwycięskiego Powstania Wielkopolskiego ustanowiony obchodzony dopiero po raz drugi „W hołdzie bohaterom – uczestnikom narodowego zrywu z lat 1918-1919, którzy wyzwolili Wielkopolskę spod panowania niemieckiego i przyłączyli ją do odrodzonej Rzeczypospolitej”.
Redakcja
Redakcja

Nowy Świat 24 | Redakcja

Cytowane zdanie, najlepiej oddające istotę sprawy pochodzi z preambuły ustawy ustanawiającej 27 grudnia świętem państwowym. Wielkopolska była szczególnie boleśnie doświadczona antypolską polityką Bismarcka, zarówno w wymiarze gospodarczym, jak i w forsownej germanizacji. Symbolem oporu są dzieci z Wrześni – kolebki polskiej państwowości oraz symbolu chrystianizacji. Nie przypadkiem więc w walce o polskość, zachowanie kultury i języka istotną rolę przez dziesięciolecia odgrywali kapłani kościoła katolickiego. Świadom tego Otto von Bismarck pod hasłem Kulturkampfu dążył do ograniczenia roli Kościoła w państwie, ale podtekst antypolski był w tej sprawie wyraźny. 

Co do wymiaru ekonomicznego tych zmagań dość przytoczyć księdza Piotra Wawrzyniaka, który w przekonaniu, że tyle będzie Polski, ile własności w polskich rękach, tworzył zręby spółdzielczości, kasy oszczędnościowo-pożyczkowe i sieć bibliotek. Do rangi symbolu urosła także działalność Hipolita Cegielskiego, absolwenta filozofii na Friedrich-Wilhelms-Universität (obecnie Uniwersytet Humboldtów) w Berlinie, który zaczynał od sklepu żelaznego, a skończył jako przemysłowiec. Po produkowane w jego firmie maszyny przyjeżdżali (wbrew oficjalnemu zakazowi) przedsiębiorcy z całych Niemiec. Wyroby poznańskiej fabryki, zwanej gwarowo Ceglorzem, słynęły z trwałości i estetyki wykonania, a przy tym były tańsze od produktów niemieckich konkurentów. 

Bez wątpienia rozprzężenie panujące w republice Weimarskiej dopomogło batalii, która już 23 lutego 1919 r. zakończyła się przyłączeniem większości terytorium Prowincji Poznańskiej do Rzeczypospolitej Polskiej. Jednak bez impulsu, którym było przybycie do Poznania 26 grudnia w drodze do Warszawy entuzjastycznie witanego na dworcu kolejowym Ignacego Jana Paderewskiego, sprawy mogły się przeciągnąć o dni, a nawet tygodnie. 

Istotne znaczenie miał także fakt, że na czele Powstania stanął major Stanisław Taczak – znający dobrze strukturę i sposób dowodzenia armii niemieckiej oraz sprawny organizator, który skutecznie scalał powstające żywiołowo powstańcze formacje zbrojne. Słowem zryw zbrojny był tyle spontaniczny, co prowadzony „po poznańsku”.

Wprawdzie walki na terenie Wielkopolski i Kujaw zakończył podpisany 16 lutego rozejm w Trewirze, ale dopiero Traktat w Wersalu z 28 czerwca 1919 r. potwierdził przyłączenie niemal całej Wielkopolski do odradzającej się Polski. Jak czytamy w opracowaniu autorstwa profesora Przemysława Matusika z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu; „Powstanie Wielkopolskie było niezaprzeczalnym sukcesem nie tylko militarnym, ale i organizacyjnym, powszechnym zrywem całego wielkopolskiego społeczeństwa, w którym Poznańczycy wykorzystali każdą nadarzającą się szansę na pokonanie przeciwnika oraz sprawne przejęcie struktur państwowych […] było to jawne zaprzeczenie rozpowszechnianego przez Niemców stereotypu polskiego bałaganiarstwa i nieudacznictwa”. Dziś te słowa nabierają szczególnej aktualności. 

Gdy jesteśmy razem, możemy dokonywać rzeczy wielkich. Warto o tym pamiętać, tu i teraz!

Przeczytaj także:

NAJNOWSZE: