fbpx
8 marca, 2026
Szukaj
Close this search box.

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

Dlaczego tak hucznie obchodzimy Sylwestra?

Redakcja
Redakcja

Nowy Świat 24 | Redakcja

Papież Sylwester I, Bazylika Matki Bożej z Guanajuato w Meksyku.

Otóż jeszcze w czasach przedchrześcijańskich nasi prasłowiańscy przodkowie czcili tzw. przesilenie zimowe przypadające na 21 grudnia, podczas gdy Boże Narodzenie datowane na 25 grudnia, rozpoczyna 12-dniowy okres walki światła z ciemnością. Owa symbolika, znana jeszcze ze Starego Testamentu, ilustruje walkę dobra ze złem. Oznacza także czas powrotu na ziemię duchów i demonów. Z myślą o nich pozostawiano na stołach puste nakrycie.

Kulminacja owej walki nie przypadkiem zachodzi ostatniego dnia roku, któremu patronuje Święty Sylwester. To bowiem na okres pontyfikatu papieża Sylwestra I przypada trudny czas pojawiania się schizmy, a jednocześnie formułowania kardynalnych prawd wiary, przyjętych na I Soborze Nicejskim datowanym na rok 325. Dość wymienić wyznanie wiary, znane jako symbol nicejski, naukę o Trójcy Świętej, czy bóstwo Chrystusa.

Święty Sylwester konsekrował rzymską bazylikę św. Piotra, a druga słynna bazylika św. Jana na Lateranie, również została wzniesiona podczas jego długiego (20 lat) pontyfikatu. Kiedy zatem dokonał żywota 31 grudnia 335 roku, naturalną koleją losu było uznanie Go patronem dnia, w którym żegnamy stary, a witamy Nowy Rok. Wówczas to odpalane fajerwerki i petardy mają ostatecznie przegnać symbolizowane przez ciemność złe moce.

Z kolei, gdy w roku tysięcznym wiele przepowiedni wieszczyło koniec świata, na tronie piotrowym w Rzymie zasiadał papież Sylwester II. Zdaniem greckiej wróżki Sybilli, zagłady miał dokonać smok Lewiatan, uwięziony przez Sylwestra I w lochach Watykanu, co kroniki datują na rok 317.

Kiedy przepowiednia się nie spełniła, ludzie w euforii wybiegli na ulice Rzymu, czemu towarzyszyły tańce i śpiewy, a wino lało się strumieniami. Wtedy też papież Sylwester II udzielił po raz pierwszy w historii błogosławieństwa Urbi et Orbi. Paradoksem obecnej sytuacji jest to, że podczas gdy obrońcy praw zwierząt apelują o zaniechanie praktyki odpalania petard, w interesie naszych braci mniejszych, to właśnie Święty Sylwester jest patronem zwierząt domowych.

Wracając zaś do 12-dniowej walki światła z ciemnością – jej koniec przypada na 6 stycznia, to jest Epifanię – kiedy to Bóg ukazał się Trzem Mędrcom, a zarazem Światu. Tak więc mamy do czynienia z pewnym ciągiem wydarzeń; Wigilia Bożego Narodzenia początkuje zmagania światłości zainicjowanej przez narodziny Chrystusa z symbolizującą złe moce ciemnością, której kulminacja przypada na noc sylwestrową, by znaleźć szczęśliwy finał w wieczór Trzech Króli.

Tak więc zabawy sylwestrowe nie są niczym innym, jak powtarzaniem zachowań naszych przodków, tyle że „po drodze” zagubiliśmy ich sens i symbolikę gestów rozpraszających grozę ciemności kojarzonych ze złem. Aż trudno w tym momencie uciec od skojarzenia z bestialstwem rosyjskich agresorów, którzy atakując infrastrukturę krytyczną, pogrążyli tej zimy mieszkańców Ukrainy w ciemnościach i narazili na brak ciepła, a nawet wody.

Zapewne w tym przypadku walka z siłami ciemności potrwa dłużej niż do Trzech Króli, ale pozostaje nam wierzyć, że również w Nowym 2023 roku Wolny Świat nie zapomni, że walka o Ukrainę, to także bój w obronie jego wartości.

Przeczytaj także:

NAJNOWSZE: