W lutym 2023 Parlament Europejski zatwierdził: „Wspólne przedsięwzięcie na rzecz mikroprocesorów” – narzędzie inwestycyjne wsparcia rozwoju tego sektora i zapewnienia w średnio i długookresowej perspektywie przodującej pozycji UE w tej dziedzinie. Zakres zastosowania układów scalonych sprawia, że stanowią one twarde jądro urządzeń cyfrowych, poczynając od codziennie użytkowanych telefonów komórkowych, przez komputery osobiste, po krytyczne elementy infrastruktury sterowania ruchem i komunikacją szynową, samochodową czy powietrzną. Statystyczny telefon komórkowy zawiera blisko 160 układów scalonych, podczas gdy samochód o napędzie hybrydowym nawet 3500. Komunikacja 5G/6G, internet rzeczy, AI, słowem elementy cyfrowej transformacji, dla której nie ma alternatywy, funkcjonują dzięki mikroprocesorom.
Produkcja układów scalonych realizowana jest w ramach szczególnie złożonego łańcucha dostaw, którego infrastruktura obejmuje kilkadziesiąt krajów na całym świecie, a co za tym idzie, podatność na globalne wydarzenia pozostaje szczególnie wysoka. W przypadku czołowych producentów liczba dostawców sięga nawet 16000 wysokospecjalistycznych kooperantów.
Wedle ostrożnych szacunków utrzymujące się obecnie niedobory mogą trwać do końca bieżącego roku. Zmiany klimatyczne jako przyczyna pożarów dotknęły kilka dużych zakładów produkcyjnych, co pogłębiło niedobory powstałe jeszcze w czasie pandemii. Obecnie do 80 proc. półprzewodników dostarczanych europejskim firmom wytwarza się poza Europą, a budowa nowej fabryki to dwa, trzy lata.
Udział naszego kontynentu w globalnych mocach produkcyjnych półprzewodników to zaledwie mniej niż 10 proc. Ostatnie decyzje mają podwoić ten potencjał. Środki przewidziane w przyjętej przez PE ustawie będą wdrażane za pośrednictwem „Wspólnego przedsięwzięcia na rzecz mikroprocesorów” w ramach programu „Horyzont Europa”. Ten program opiewa na 11 miliardów euro z funduszy unijnych, od krajów członkowskich, partnerskich oraz sektora prywatnego, gdyż przyjęta formuła to europejskie partnerstwo publiczno-prywatne.
Docelowo zmniejszenie uzależnienia od komponentów z Azji, inwestycje w badania i produkcję oraz monitorowanie dostaw pochłoną 43 miliardy euro w perspektywie do roku 2030. Opracowany plan wymaga jeszcze przegłosowania przez państwa członkowskie. Jak oświadczyła przewodnicząca KE Ursula von der Leyen: „Europejska ustawa o mikroprocesorach zmieni zasady globalnej konkurencyjności jednolitego rynku europejskiego”.
Uchwalenie „Chips Act” to także reakcja na amerykańskie wysiłki zmierzające do zwiększenia produkcji mikroprocesorów. W lutym Izba Reprezentantów przegłosowała America COMPETES Act. Ustawa ta pozwoli przeznaczyć na produkcję półprzewodników dotacje w łącznej wysokości 52 miliardów USD. Kolejne blisko 300 miliardów planuje się przeznaczyć na badania i rozwój. Tym samym po obu stronach oceanu zainaugurowano wysiłki na rzecz zachęcenia azjatyckich producentów do alokowania produkcji w Ameryce i Europie. Półprzewodniki przełożą się na ożywienie branży motoryzacyjnej, diagnostyki medycznej, sprzętu komputerowego, a nawet konsoli do gier.
Przeczytaj także:
- Czego uczą nas kryzysy technologiczne?
- Gra o mikroprocesory. Nowa odsłona wojny handlowej USA i Chin
- Sankcje na półprzewodniki mogą zapobiec inwazji Chin na Tajwan
Europejskie plany obejmują również zacieśnienie współpracy z tajwańskim producentem układów scalonych – TSMC, natomiast rząd Tajwanu w wydanym oświadczeniu dostrzega „ogromne pole współpracy z Unią Europejską w zakresie produkcji półprzewodników”. Ze swej strony KE zapowiada złagodzenie zasad udzielania pomocy publicznej w tym zakresie i wsparcie innowacyjnych zakładów produkcyjnych mikroprocesorów. Wychodzi to naprzeciw planom polskiego rządu, od dłuższego czasu zabiegającego o rozwój tej dziedziny produkcji z udziałem środków europejskich, przy wsparciu budżetu.
Tajwańskie Ministerstwo Spraw zagranicznych wyraziło zadowolenie z zainteresowania UE Tajwanem i widzi możliwość wspólnej przebudowy łańcucha dostaw w „erze post pandemicznej”. Brak formalnych stosunków dyplomatycznych nie stanowi w tym przypadku przeszkody. Jednocześnie kraje europejskie starannie strzegą suwerenności gospodarczej, czego przejawem było udaremnienie próby przejęcia niemieckiego dostawcy mikroprocesorów – firmy Siltronic, którą za 4,35 mld euro chciał wykupić tajwański GlobalWafers Co Ltd.
W Polsce trwa systematyczna rozbudowa zlokalizowanego w Gdańsku ośrodka badawczo-rozwojowego firmy Intel, wzbogaconego ostatnio (pisaliśmy o tym wcześniej), o laboratorium Audio. Natomiast Apple poinformował o przeznaczeniu kolejnego miliarda euro na rozbudowę Silicon Design Center pod Monachium. W nadchodzących sześciu latach planowane są trzy nowe lokalizacje. Plany inwestycyjne obu operatorów stwarzają naturalną przestrzeń do polsko-niemieckiej współpracy, jako że Intel w ciągu dekady zainwestuje w produkcję układów scalonych w Europie 80 mld USD. Na razie wskazano lokalizację w niemieckim Magdeburgu, a na krótkiej liście kolejnych lokalizacji, obok Włoch i Hiszpanii znajduje się Polska. Naszym atutem jest dobrze rozwijający się ośrodek badawczo-rozwojowy w Gdańsku, który już opracował wdrożony w zakładach Intela mikroprocesor nowej generacji, noszący od miejsca opracowania nazwę Banino.
Chcąc zorientować się bliżej w stanie spraw dotyczących inwestycji w półprzewodniki w naszym kraju, zwróciliśmy się do ministerstwa technologii i rozwoju z następującymi pytaniami:
Na jakim etapie znajdują się prace zmierzające do uruchomienia inwestycji w półprzewodniki, co z lokalizacją i spełnieniem warunku dotyczącego zasilania fabryki w energię odnawialną?
Czy współpraca polsko-tajwańska oznacza także bezpośrednie zaangażowanie kapitałowe partnera?
Czy w ramach europejskich projektów zmierzających do poprawy zaopatrzenia w półprzewodniki i skrócenia łańcuchów dostaw zapowiadane, współdziałanie Polski z niemieckim partnerem ma szanse realizacji?
Oto odpowiedź, jaką uzyskaliśmy odnośnie do dwóch pierwszych kwestii w oryginalnym brzmieniu, sygnowana przez Wydział Prasowy w Biurze Komunikacji resortu:
„Polska i Tajwan prowadzą pogłębiony dialog w sprawie szeroko rozumianej współpracy w sektorze mikroelektroniki. W maju 2022 r. Centrum Łukasiewicz oraz tajwański Instytut Techniki Przemysłowej (ITRI) podpisały memorandum of understanding ws. podjęcia wspólnych prac badawczo-rozwojowych nad przyrządami półprzewodnikowymi na bazie azotku galu (GaN). Z kolei we wrześniu 2022 r. została utworzona polsko-tajwańska Grupa Robocza ds. Półprzewodników. Na jej forum, z udziałem przedstawicieli administracji publicznej oraz sektora naukowego i biznesowego, dyskutowane są m.in. kwestie dot. współpracy w zakresie szkolenia kadr sektora półprzewodnikowego oraz potencjalnej realizacji wspólnych projektów badawczo-rozwojowych i biznesowych”. Co się tyczy ostatniego z pytań, odpowiedź nie odnosi się wprost do współpracy polsko-niemieckiej w omawianym obszarze, ale nie wyklucza żadnej opcji, skoro, jak się dowiadujemy; „Ministerstwo oraz podległe mu instytucje prowadzą rozmowy z wieloma firmami z całego świata. O tym, jakie inwestycje będą realizowane w naszym kraju, informujemy po podpisaniu umowy z inwestorem”.
Pozostaje mieć nadzieję, że zapowiedzi i prace studyjne uzyskają dodatkowy impuls w postaci środków europejskich, a uchwalone ramy prawne pozwolą prywatnym inwestorom włączyć się w realizację innowacyjnych projektów generujących nie tylko konkurencyjne rynkowo rozwiązania, ale generujące nowe miejsca pracy, a z racji obwarowań dotyczących energii niezbędnej do podjęcia produkcji, przyjazne środowisku. Do sprawy będziemy wracać, w miarę pojawiania się nowych informacji i faktów.