Choć społeczność międzynarodowa się sprzeciwia, Chiny i tak zamierzają „połączyć się” z Tajwanem, który uważają za zbuntowaną chińską prowincję. Stany Zjednoczone uważają zatem Chiny za swoje główne „wyzwanie”, a nowo opublikowany dokument UK Integrated Review Refresh określa Chiny jako „wyzwanie definiujące epokę”.
Co prawda polityczni liderzy krajów zaangażowanych podkreślali, że AUKUS nie jest projektem wymierzonym przeciwko Chinom, ale nie jest wielkim zdziwieniem, że nowa umowa – w ramach której Australia ma nabyć na początku lat 30. trzy okręty podwodne klasy Virginia US Navy – analizowana jest w kontekście ewentualnego konfliktu z Pekinem.
Australia podjęła bliższą współpracę ze Stanami Zjednoczonymi i Wielką Brytanią w ramach projektu SSN AUKUS, ponieważ zdaje sobie sprawę z nadchodzących wyzwań i militarnych zagrożeń. Potrzebuje „okrętu podwodnego, który jest wystarczająco odporny na zniszczenie i zdolny do szybkiego przemieszczenia” – powiedział Nick Childs, starszy specjalista ds. sił morskich i bezpieczeństwa morskiego w Międzynarodowym Instytucie Studiów Strategicznych (IISS), brytyjskim think tanku zajmującym się obroną i bezpieczeństwem.
„Jeśli chodzi o pełnowymiarową konfrontację morską między równorzędnymi konkurentami, a zwłaszcza gdy mówimy o Chinach, jednymi z najbardziej kluczowych zdolności, które pozwolą działać w spornym środowisku, są aktywa podpowierzchniowe, zwłaszcza okręty podwodne z napędem jądrowym. Ponieważ nowa umowa oferuje większą liczbę okrętów podwodnych z napędem jądrowym, wśród szerszej puli operatorów w przyszłości, nie tylko USA, ale także Australii i w mniejszym stopniu Wielkiej Brytanii, którzy rozmieszczą swoje jednostki w regionie Indo-Pacyfiku, to musi dać trochę do myślenia planistom wojskowym w Pekinie” – dodał Childs.
Chociaż analitycy zgadzają się, że chińscy planiści będą musieli zareagować w jakiś sposób na nowy plan AUKUS, to nie ma pewności co do tego, jakiego rodzaju będzie to reakcja. Najprawdopodobniej w pierwszej kolejności będzie miała ona charakter polityczny.
„Już teraz widzimy reakcję Chin. Krytykują Australię za to, że to robi, krytykują nas [Amerykanów]” – powiedział Breaking Defense Harry Harris, emerytowany admirał marynarki wojennej USA. „Zobaczymy, jak wzrośnie ich nacisk na kraje takie jak Australia i inne, które podzielają nasze wartości… I zobaczymy, jak zwiększą tę presję” – dodał.
„Ostatecznie jesteśmy w znacznie silniejszej pozycji, ponieważ mamy sojuszników i partnerów. I to pokazuje, jak słaba jest Chińska Republika Ludowa, jeśli chodzi o ich zdolność do polegania na innych i pomagania im w czasie potrzeby” – powiedział Harris.
Harris przyznał też, że chociaż okręty podwodne SSN AUKUS nie zostaną wdrożone przez Australię przed początkiem lat 40. tego wieku, to już samo przebywanie amerykańskich okrętów podwodnych w portach Australii i poszerzenie australijskiego arsenału o okręty podwodne klasy Virginia nie pozostanie bez znaczenia. „To nie jest coś, co wydarzy się dopiero w latach 40., pewne części tego planu już są realizowane” – powiedział Harris.
Kwestia Tajwanu
Ruchy strategiczne w obszarze Indo-Pacyfiku zasadzają się właściwie na jednej kwestii. Czy – a jeśli tak, to kiedy – Chiny postanowią zaatakować Tajwan. AUKUS to żaden wyjątek. Tym bardziej jednak znaczące są słowa australijskiego ministra obrony Richarda Marlesa, który niedawno powiedział, że Australijczycy nie są w żaden sposób zobowiązani do pomocy Amerykanom w przypadku obrony Tajwanu.
„Oczywiście, że nie i wcale nie szukano takich deklaracji” – odpowiedział Marles, zapytany przez reporterów „The Telegraph Sunday” o to, czy zobowiązanie udzielenia pomocy USA przez Australię było jednym z warunków umowy.
SSN AUKUS będą aktywne dopiero we wczesnych latach 40., czyli długo po „oknie Davidsona”, nazwanym na cześć byłego szefa INDOPACOM admirała Phila Davidsona. Są to ramy czasowe, obejmujące rok 2027, w których inwazja Chin na Tajwan miałaby być najbardziej prawdopodobna.
Jednak Blake Herzinger, pracownik think tanku American Enterprise Institute, powiedział, że wyliczenia Davidsona „były nadużywane przez ostatnie kilka lat, ponieważ mówił on o tym, że do tego momentu Chiny mogą rozwinąć zdolność do inwazji”.
„Chiny nie zamierzają natychmiast uciekać się do przemocy, jeśli są dostępne inne opcje, ponieważ atak byłby ogromnie destrukcyjny dla wszystkich, prawdopodobnie najbardziej dla Pekinu. Ich straty militarne i ekonomiczne byłyby niesamowite” – wyjaśnia Herzinger.
Harris nie jest jednak pewien, jak AUKUS wpłynie na podejście Pekinu do Tajwanu. „Nie wiem, jak to wpłynie na sytuację Tajwanu. Wierzę, że będzie to miało efekt odstraszający” – powiedział.
Sidharth Kaushal, pracownik naukowy brytyjskiego think tanku Royal United Services Institute, myśli jednak bardziej optymistycznie. Jego zdaniem AUKUS może znacząco osłabić atrakcyjność perspektywy inwazji na Tajwan.
Wobec okrętów SSN AUKUS, których konstrukcja oparta jest na brytyjskim okręcie podwodnym SSNR (Submersible Ship Nuclear Replacement), chińskie platformy amfibijne będą bezbronne, nawet jeśli uda m się utrzymać na dystans amerykańskie środki nawodne dzięki zdolnościom Anti-Access/Area Denial (A2/AD).
SSN AUKUS ma wykorzystywać najlepszą technologię, jaka dostępna jest dla okrętów podwodnych w Stanach Zjednoczonych, Australii i Wielkiej Brytanii. Kaushal zauważył, że jeśli zostaną one zaprojektowane z myślą o wykorzystywaniu broni hipersonicznej, to zaoferują „zdolność do dalekiego uderzenia w głąb lądu”, która obecnie dostępna jest w zasadzie tylko bombowcom strategicznym.
„Ten rodzaj zdolności mógłby być bardzo przydatny z punktu widzenia celowania, w kategoriach angażowania węzłów dowodzenia lub innych elementów sprzętu wojskowego, jeśli zostałyby one zidentyfikowane na zasadzie szybkiego uderzenia” – dodał Kaushal.
Montaż hipersonicznych pocisków na okrętach SSN AUKUS wydaje się całkiem możliwy. Systemy pionowych ogniw startowych wykorzystywane są już w okrętach klasy Astute oraz Virginia. Rozmiar planowanych okrętów podwodnych pozwoliłby na transport znacznych ilości takiego uzbrojenia.
Projekt SSN AUKUS pozostawia jeszcze wiele pytań, ale Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i Australia mogą być zadowolone. Chińskie rozpoznanie zostało tak pomyślane, by przez współpracujące ze sobą satelity, czujniki powietrzne i przeciwokrętowe rakiety balistyczne DF-21D stanowić zagrożenie dla różnego rodzaju wrogich jednostek nawodnych. Chińczycy słabiej są przygotowani do rozpoznania i zwalczania jednostek podwodnych.
Kaushal zauważył także, że Chiny nie prowadziły wspólnych ćwiczeń wojskowych, które obejmowałyby działania wojny podwodnej. Do tego okręt podwodny Typ 93 z napędem atomowym, którym dysponują Chińczycy, jest gorszy od okrętów Stanów Zjednoczonych i ich sojuszników. „To obszar, w którym USA wciąż mają zdecydowaną przewagę” – twierdzi Kaushal.
Harris uważa, że Chiny mają świadomość konieczności rozwinięcia zdolności do wojny podwodnej. „Spodziewam się, że spróbują zwiększyć zdolność prowadzenia wojny podwodnej, ale spodziewam się, że zrobią to niezależnie od szczegółów AUKUS” – powiedział.
Przeczytaj także:
- AUKUS. Sojusz, który zmieni świat?
- Pakt obronny AUKUS dowodzi, że UE jest papierowym tygrysem
- Pakt AUKUS nie przysłuży się Australii, Japonia też powinna się go wystrzegać – uważa „Nikkei Asia”
Harris zgadza się z Kaushalem, że w tym obszarze Stany Zjednoczone mają teraz wyraźną przewagę. „Wojna przeciw okrętom podwodnym to zarówno sztuka, jak i nauka. Stany Zjednoczone i Wielka Brytania tak naprawdę angażowały się w to od pierwszej wojny światowej, a na pewno przez całą zimną wojnę. Australia również była z nami” – zauważył.
Jednak chińskie zdolności do prowadzenia walki podwodnej mogą się zmienić. Herzinger przypomniał, że Pekin planuje wprowadzenie do służby od 70 do 75 nowych okrętów podwodnych w ciągu najbliższej dekady. To znaczna rozbudowa floty, która w tej chwili liczy jakieś 65-66 jednostek tego typu.
Herzinger podkreślił także, że przewidywanie przebiegu przyszłych starć jest o tyle problematyczne, że państwa uczestniczące w konflikcie związane są wieloma zobowiązaniami międzynarodowymi, a nie ma pewności, w jaki sposób zachowają się ich partnerzy. „Mamy do czynienia z pewnymi hipotezami dotyczącymi kwestii równowagi wojskowej w regionie Indo-Pacyfiku, ponieważ nie ma państw, które mają traktatowe zobowiązanie do natychmiastowego zaangażowania się w obronę Tajwanu” – dodał.
„W tej chwili projekt nowych okrętów podwodnych, które pojawią się za wiele lat, może nie wpłynąć znacząco na układ sił. Ale perspektywa rozbudowy floty podwodnej i rosnącej przewagi nad Chinami pod tym względem może nieść znacznie głębsze implikacje” – zauważył Herzinger.