Ministrowie spraw wewnętrznych Czech Vit Rakuszan i Słowacji Ivan Szimko stwierdzili na spotkaniu w czwartek w Pradze, że nie zamierzają wprowadzać istotnych zmian w ochronie wspólnej granicy. Od stycznia do 15 czerwca czeską granicę przekroczyło 698 nielegalnych migrantów. 546 wjechało przez granicę ze Słowacją.
Ministrowie przypomnieli falę migracyjną w ubiegłym roku, która wymusiła wówczas przywrócenie kontroli na granicy oraz stały monitoring i bieżącą ocenę sytuacji. W komunikacie Czech stwierdzono, że sytuacja jest pod kontrolą i Praga nie planuje żadnych istotnych zmian. Ze swojej strony Słowacy podkreślili, że egzamin zdały wspólne patrole policyjne w pociągach.
Dwie trzecie migrantów w Czechach pochodzi z Syrii. W większości przypadków docierają do Europy Środkowej drogą lądową, głównie z Turcji. Na terytorium Czech są zatrzymywani głównie w pociągach międzynarodowych i na stacjach kolejowych, a także w furgonetkach, minibusach i pojazdach osobowych. Są przypadki zatrzymania osób przekraczających granicę pieszo. W porównaniu do ubiegłego roku nielegalni migranci na terytorium Czech znacznie rzadziej ukrywali się w ciężarówkach.
Z Pragi Piotr Górecki (PAP)