W Rzymie rozpoczęła się w niedzielę międzynarodowa konferencja na temat migracji i rozwoju krajów, z których pochodzą migranci, czyli Afryki i Bliskiego Wschodu. Na obrady, zorganizowane z inicjatywy premier Włoch Giorgii Meloni, przybyli przedstawiciele władz państw basenu Morza Śródziemnego i krajów afrykańskich.
Rząd Włoch, które w tych miesiącach znajdują się pod stale nasilającą się presją migracyjną, wskazał następujące cele konferencji: podjęcie konkretnych kroków na rzecz rozwoju krajów basenu Morza Śródziemnego i Afryki, stawienie czoła przyczynom migracji, by położyć kres aktywności gangów przemytników ludzi.
W nocie wydanej przez Kancelarię Premiera zaznaczono, że ta pierwsza Konferencja na temat Rozwoju i Migracji, zorganizowana w siedzibie MSZ w Wiecznym Mieście, potwierdza centralną rolę Włoch w basenie Morza Śródziemnego.
Celem władz w Rzymie, wyjaśniono, jest budowa w tym regionie partnerstwa na równych prawach, opartego na solidarności między narodami, poszanowaniu ich suwerenności i podziale obowiązków oraz krzewienie rozwoju gospodarczego według nowego modelu współpracy w dziedzinach rolnictwa, energii, infrastruktury, edukacji, służby zdrowia, wody i higieny.
Meloni powiedziała w wywiadzie dla telewizji RAI: „W ostatnich latach Europa i Zachód uważały, że nie muszą zajmować się wystarczająco Afryką. Ale to jest błąd przede wszystkim wobec krajów, takich, jak Włochy, które ponoszą tego największe konsekwencje”.
Zdaniem szefowej rządu obecne podejście ulega zmianie. Jako dowód wskazała podpisane 16 lipca porozumienie między Unią Europejską a Tunezją. To z tego kraju odpływa obecnie większość łodzi w kierunku wybrzeży Włoch; po kilkanaście dziennie. Na mocy tej umowy władze w Tunisie zobowiązały się do wzmocnienia ochrony swoich granic w zamian za środki finansowe od UE.
Premier oświadczyła: „Aby zarządzać migracją należy zmienić podejście, bo mówiono wcześniej, że nie należy bronić granic i że imigracja nie może zostać ograniczona”.
“Potrzebna jest zmiana strukturalna, współpraca międzynarodowa. Ja chcę definitywnie zatrzymać nielegalną imigrację, a porozumienie z Tunezją pokazuje, że jest to możliwe”- powiedziała Meloni.
Szef włoskiej dyplomacji, wicepremier Antonio Tajani ocenił, że rzymska konferencja ma między innymi skłonić rządy do podjęcia działań, by „rozwiązać problemy kontynentu afrykańskiego”.
Kwestia ta, wskazał, wymaga strategii szerokich inwestycji i „spojrzenia przyjacielskiego, a nie kolonizatora”. W wywiadzie dla dziennika „La Stampa” szef MSZ podkreślił: nie można być „drapieżnikiem Afryki”.
Z Rzymu Sylwia Wysocka(PAP)
sw/ fit/