Dane Eurostatu za I kwartał 2023 odnośnie do długu publicznego pokazują kilka istotnych faktów. Przede wszystkim wiele państw UE ma bardzo poważny problem zadłużeniem. Problem, którego nie udaje się rozwiązać już od wielu lat. Aż 6 z 27 państw należących do UE ma poziom zadłużenia w relacji do PKB powyżej 100 proc. Dodatkowe 7 to te, w których ten wskaźnik przekracza 60%.
Wymóg osiągnięcia poziomu zadłużenia do PKB nie większego niż 60%, wynika z traktatów unijnych. Mianowicie art. 126 Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej stanowi, że Komisja Europejska bada wysokość deficytów i długów publicznych państw członkowskich. Wysokości referencyjne dotyczące zarówno poziomu deficytu jak i długu określone są w Protokole 12 do tego traktatu. Dotyczy on (ów protokół) procedury nadmiernego deficytu i stanowi, że nie może on przekraczać 3% produktu krajowego brutto, zaś dług publiczny nie powinien być wyższy od 60% PKB. Co istotne w art. 126 ust. 2 lit b) czytamy, że Komisja bada „czy stosunek między długiem publicznym a produktem krajowym brutto przekracza wartość odniesienia, chyba że stosunek ten zmniejsza się dostatecznie i zbliża się do wartości odniesienia w zadowalającym tempie”. Ostatni fragment jest kluczowy. Daje ono możliwość faktycznego ignorowania wysokości długu publicznego, jeśli zmniejsza się on w zadowalającym tempie. To o tyle ciekawe, że trudno uznać, co to znaczy „zadowalające tempo”. Jest to na tyle uznaniowe, że w praktyce kryterium długu publicznego jest de facto pomijane w procedurze nadmiernego deficytu, najważniejsze jest roczne saldo budżetowe.
Czemu tak jest? Odpowiedź wydaje się oczywista. Niemal połowa państw należących do UE nie czyni zadość kryterium wysokości długu publicznego. Wiele z nich ma z tym problemy od wielu lat i raczej niewiele wskazuje na to, że w dającej się przewidzieć przyszłości, poziom zadłużenia wróci do wymaganej traktatem normy. Problemy z długiem mają nie tylko kraje południowej Europy, takie jak Grecja czy Włochy. To także poważny kłopot dla Francji, której zadłużenie od lat oscyluje, a ostatnio nawet wyraźnie przekracza 100% PKB. Powyżej poziomu 60% są także Niemcy i to od wielu lat. Z kilkoma wyjątkami kwestia nadmiernego zadłużenia publicznego dotyka niemal wszystkich krajów tzw. starej Unii.
Znacznie lepiej pod tym względem wypada nasza część Europy. W gronie państw z długiem powyżej 60% jest jedynie Słowenia. Bardzo dobrze sytuacja wygląda jeśli chodzi o Estonię i Rumunię, dwa państwa z najniższym zadłużeniem w całej Unii. Polska jest także w czołówce jeśli chodzi o niski poziom zadłużenia publicznego. Relacje dług publiczny/PKB wynosi u nas 48,1%, bardziej zadłużonych od nas jest aż 17 państw członkowskich. To potwierdza opinię o tym, że sytuacja polskich finansów publicznych jest dobra i stabilna, chociaż okoliczności ostatnich lat wcale nie były sprzyjające. Oprócz szoku dla finansów publicznych, wynikającego z pandemii, pojawił się w krótkim czasie kolejny, mowa oczywiście o rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Pomoc dla uchodźców i tarcze związane z ekonomicznymi skutkami tej inwazji, były bardzo kosztowne dla budżetu państwa. W efekcie jednak nie doszło do załamania finansów publicznych, a zadłużenie publiczne w porównaniu z I kwartałem 2022 r. (przypomnijmy wojna wybuchła w lutym 2022 r.) spadło nawet w relacji do PKB o niemal 4 pkt. procentowe. Biorąc pod uwagę skalę wydatków, to znaczący spadek.
Krytycy wskazują, że taka sytuacja do głównie zasługa inflacji, która zwiększa nominalne wpływy budżetowe oraz nominalne PKB, co pozytywnie, acz krótkookresowo poprawia sytuację finansów publicznych. To fakt, że inflacja pomaga budżetowi, niemniej trzeba pamiętać także o tym, że dług publiczny Polski malał w szybkim tempie także przed tym, zanim pojawiła się inflacja. Pamiętać trzeba także i o tym, że walcząc z inflacją wprowadzono szereg rozwiązań podatkowych, które zmniejszyły wpływy podatkowe, co nie powinno być przecież uznawane za coś pozytywnie wpływającego na poziom zadłużenia. Produkt krajowy brutto zwiększył się zaś w szybkim tempie nie tylko w ujęciu nominalnym, ale co kluczowe, nasze PKB zwiększyło się realnie w 2022 r. aż o 5,1%. Finanse publiczne mają więc solidny fundament w postaci silnej i odpornej gospodarki, wspartej przez niskie bezrobocie. Trudno zatem wszystko zrzucić na okoliczności, chociaż to narracja powszechnie stosowana od 7 lat, praktycznie od momentu kiedy Zjednoczona Prawica doszła do władzy.
Problem wielu państw UE z zadłużeniem ma charakter strukturalny, wynika z tego, że znaczna część z nich rozwija się w bardzo wolnym tempie. Oprócz tego, kraje południowej Europy mają poważny problem z wysokim bezrobociem. To wszystko zaś negatywnie oddziałuje na bazę podatkową i niekorzystnie wpływa na możliwości zmniejszenia zadłużenia publicznego. Od lat niewiele się w tym obszarze zmienia, i wydaje się, że także najbliższe lata nie będą przełomowe. Szczególnie w środowisku wysokich stóp procentowych i rosnących rentowności emitowanego długu.