fbpx
11 czerwca, 2026
Szukaj
Close this search box.

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

Mołdawia/ Minister: prorosyjskie poglądy i poparcie dla aneksji Krymu powodem zakazu wjazdu do kraju dla Gorana Bregovicia

Redakcja
Redakcja

Nowy Świat 24 | Redakcja

Prorosyjskie poglądy i poparcie udzielone nielegalnej aneksji Krymu przez Rosję stoją za decyzją o zakazaniu wjazdu do Mołdawii Goranowi Bregoviciowi – powiedział w poniedziałek Adrian Efros, minister spraw wewnętrznych Mołdawii.

Wjazdu do Mołdawii kompozytorowi Goranowi Bregoviciowi odmówiono w niedzielę; miał on tego dnia wziąć udział w festiwalu muzyki gitarowej. Bregović poinformował wtedy, że nie otrzymał od mołdawskich instytucji uzasadnienia decyzji.

Efros dodał, że “pod uwagę w ocenie bezpieczeństwa wzięto też inne powody”, nie podając jednak szczegółów. Mołdawska policja oświadczyła, że wjazdu do kraju zabroniono Bregoviciowi już w 2022 roku, o czym wcześniej poinformowani zostali organizatorzy festiwalu.

Sprawę skomentował również szef serbskiej dyplomacji Ivica Daczić, który zażądał w niedzielę od władz Mołdawii uzasadnienia podjętej decyzji. W rozmowie z serbską agencją Tanjug powiedział, że krok ten stoi w jawnej sprzeczności z “tradycyjnie przyjacielskimi relacjami Serbii i Mołdawii”.

Bregović wystąpił na Krymie w marcu 2015 roku – rok po nielegalnej aneksji półwyspu przez Rosję. Po wydarzeniu urodzony w Sarajewie kompozytor przyznał, że nie boi się oczekiwanych sankcji związanych z występem. “My na Bałkanach od zawsze czujemy wielkość, która nadchodzi ze wschodu, z Rosji. Myślę, że Zachód zawsze reagował na to trochę paranoicznie” – powiedział wówczas muzyk.

Z powodu wystąpienia na Krymie i “nieodcięcia się od rosyjskiej okupacji półwyspu” Bregoviciowi cofnięto zaproszenie na Life Festival organizowany w 2015 roku w Oświęcimiu.

W lutym władze Mołdawii zabroniły wjazdu do kraju kibicom belgradzkiego Partizana. Prezydent Maia Sandu oskarżyła wcześniej Rosję o planowanie przewrotu w jej kraju z pomocą m.in. Serbów, Czarnogórców i Białorusinów. Władze Serbii skrytykowały wówczas jej wypowiedź i zaapelowały o dostarczenie im wszelkich posiadanych w tej sprawie dowodów. (PAP)

jbw/ mms/

Przeczytaj także:

NAJNOWSZE: