fbpx

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

4.7 C
Warszawa
poniedziałek, 4 marca, 2024

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

Zbadają obozy koncentracyjne na brytyjskiej wyspie

Wyspa Alderney podczas Holokaustu odegrała znaczącą rolę. Do tej pory nigdy nie przeprowadzono jednak formalnego dochodzenia w sprawie liczby zgonów, które miały tu miejsce – zauważa dziennik „The Jerusalem Post”.

Warto przeczytać

Na wyspie Alderney leżącej na kanale La Manche podczas okupacji niemieckiej istniały dwa obozy koncentracyjne. Wiadomo o nich już od jakiegoś czasu, jednak nigdy nie zbadano, jak dużo zgonów miało w nich miejsce. Brakuje też wiedzy na temat rozmiaru i skali prowadzonych tam przez SS operacji.

Brak danych

Oficjalnie wiadomo tylko o ośmiu Żydach zamordowanych na wyspie. Część historyków szacuje jednak, że w obu obozach zginęło co najmniej 700 tys. Żydów i przedstawicieli innych grup, uznanych przez nazistów za niepożądane.

Do tej pory potwierdzono, że miał miejsce co najmniej jeden transport setek francuskich Żydów na wyspę.

W wywiadzie dla „The Observer” profesor Anthony Glees powiedział: „Byłbym zaskoczony, gdyby liczba zabitych przez nazistów na Alderney lub przetransportowanych z Alderney do obozów zagłady w Europie nie sięgała tysięcy”.

Z kolei dla magazynu „Index on Censorship” wypowiedziała się Caroline Sturdy Colls, profesor archeologii konfliktów z Uniwersytetu Staffordshire. „Z szerokiej gamy dostępnych świadectw i badań, które przeprowadziliśmy w obozach, w których przetrzymywano Żydów, wynika, że byli oni traktowani okropnie i prawdopodobnie zginęło ich więcej, niż wiemy” – stwierdziła. Warunki, w jakich przebywali Żydzi, nie odbiegały od tych, w jakich przetrzymywano ich w innych częściach Europy. Stosowano tu równie surowe kary i tortury, a warunki pracy i życia były straszne.

Dochodzenie zostanie oficjalnie ogłoszone, jeszcze tego lata przez Lorda Picklesa, brytyjskiego wysłannika ds. holokaustu.

„Różnica między szacunkami jest tak duża, że uznałem za rozsądne, aby wszyscy przedstawili fakty, by wszystko stało się przejrzyste. Wydaje się, że nie ma sensu, by ludzie przekrzykiwali się nawzajem. Lepiej byłoby przeprowadzić właściwą dyskusję i zebrać panel międzynarodowych ekspertów” – powiedział Pickles w wywiadzie dla „The Observer”.

„Nadszedł czas, aby brytyjski rząd i władze Alderney w końcu zmierzyły się z horrorem, jaki wydarzył się na brytyjskiej ziemi. Nie może być więcej kłamstw i tuszowania sprawy” – powiedziała „The Guardian” Margaret Hodge, posłanka Partii Pracy. Temat jest jej szczególnie bliski, gdyż jej ojciec uciekł z Niemiec przed nazistowskimi prześladowaniami.

Poparcie ekspertów

Międzynarodowi eksperci są zadowoleni z podjętej przez Brytyjczyków decyzji.

„To dochodzenie jest znaczącym krokiem w kierunku opowiedzenia tej ważnej historii. Otwarte i dokładne zajęcie się Holokaustem i historią nazistowskich prześladowań innych grup we wszystkich jej wymiarach, ma kluczowe znaczenie i oczekujemy, że wyniki przyczynią się do ujawnienia faktów, bez względu na to, jak niewygodne mogą one być” – powiedziała „Guardianowi” dr Kathrin Meyer, sekretarz generalna IHRA.

Gary Mond, przewodniczący National Jewish Assembly (NJA) w Wielkiej Brytanii, w rozmowie z „The Jerusalem Post” stwierdził, że „Lord Pickles ma rację. Ważne jest, aby w miarę możliwości uzyskać jak najwięcej dokładnych informacji na temat nazistowskich okrucieństw w Alderney podczas wojny i upublicznić je. Jeśli w ten sposób możemy poszerzyć wiedzę na temat Holokaustu dla przyszłych pokoleń, to jest to pomocne”.

„Rewelacje dotyczące komendanta obozu Hoffmana, powinny nam wszystkim przypomnieć, że zbyt wielu nazistowskich zbrodniarzy wojennych uniknęło sprawiedliwości” – dodał. I kontynuował: „Ważne jest, aby przypadki nienawiści do Żydów w naszym kraju były zawsze nagłaśniane i nie tuszowane. Uważam, że w ostatnich latach pojawiła się większa tendencja, by to robić, czego dobrymi niedawnymi przykładami są zarówno uznanie antysemityzmu Roalda Dahla, jak i potępienie, niestety zbyt częstych niewłaściwych porównań współczesnych wydarzeń do nazistów i Holokaustu”.

Niemiecka okupacja wyspy

Winston Churchill w 1940 r. podjął decyzję o zaprzestaniu obrony wyspy przed nazistami. Mieszkańcy zostali ewakuowani, a Niemcy stworzyli tu obozy.

Wielu więźniów zostało zabitych przez „Vernichtung durch Arbeit”, czyli eksterminację przez pracę. Innych rozstrzelano, otrzymali śmiertelny zastrzyk lub zostali wysłani do jednego z obozów zagłady w Europie.

Więcej artykułów

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz!
Wpisz imię