fbpx

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

16.4 C
Warszawa
niedziela, 23 czerwca, 2024

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

Włochy/ W ciągu 10 lat liczba rzemieślników spadła o 17,4 proc.

Warto przeczytać

W 2022 roku we Włoszech było ponad 1,5 mln rzemieślników. To o 325 tys. mniej niż przed 10 laty. Upadają zakłady szewskie, rymarskie, kowalskie, stolarskie; działalność kończą fotografowie, pralnie chemiczne, zegarmistrzowie, sklepy z galanterią skórzaną, osoby naprawiające sprzęt AGD i RTV, krawcy, tapicerzy. Zwiększa się za to liczba fryzjerów, tatuażystów i kosmetyczek – podał w sobotę związek rzemiosła CGIA.

Według najnowszych danych, udostępnionych przez włoski krajowy zakład ubezpieczeń społecznych INPS, w 2022 roku w Italii pracowało 1 542 299 rzemieślników. O 325 tys. mniej niż w 2012 roku.

Związek rzemiosła CGIA napisał w sobotnim komunikacie, że nie tylko młodzi ludzie są coraz mniej zainteresowani pracą w tym sektorze, ale działalność kończą także rzemieślnicy, którzy wykonują ją od wielu lat.

„Z analizy danych INPS wynika, że ci rzemieślnicy, którzy nie mają opłaconych odpowiedniej liczby lat potrzebnych do przejścia na emeryturę, wolą zamknąć działalność gospodarczą i pozostać na rynku pracy jako pracownik najemny, który w porównaniu do rzemieślnika z pewnością ma mniej zmartwień” – napisał związek rzemiosła CGIA.

Przyczyną spadku liczby rzemieślników jest, zdaniem CGIA, ostra konkurencja ze strony dużych detalistów, handlu online, gwałtowny wzrost kosztów czynszów oraz podatków. Ale również zmiana nawyków zakupowych konsumentów, którzy preferują w ostatnich latach produkty masowe dostarczane do domów i nie naprawiają już sprzętów oraz przedmiotów użytkowych.

„Wędrując po naszych miastach i miasteczkach prowincjonalnych widzimy, że wiele rodzajów działalności rzemieślniczej jest obecnie na skraju wyginięcia. Zmienia się krajobraz miejski. Coraz mniej jest sklepów i zakładów, w których pracują szewcy, rymarze, kowale, stolarze, fotografowie, zegarmistrzowie, osoby sprzedające galanterię skórzaną, naprawiające sprzęt AGD i RTV, krawcy, tapicerzy itp. To są zakłady w zdecydowanej większości rodzinne, które naznaczyły historię wielu dzielnic, placów i ulic naszych miast, nadawały tożsamość miejscom” – poinformował CGIA.

Jeśli chodzi o regiony, największe spadki procentowe zakładów rzemieślniczych dotyczą Piemontu (-21,4 proc.), Marche (-21,6 proc.) i Abruzji (-24,3 proc.). Jednak w wartościach bezwzględnych największe straty rzemieślników odnotowano w Emilii-Romanii (-37 172 rzemieślników), Veneto (-37 507), Piemoncie (-38 150) i przede wszystkim w Lombardii (-60 412).

Związek napisał równocześnie, że są sektory rzemieślnicze, które przeżywają fazę ekspansji. Odnotowuje się stały wzrost liczby fryzjerów, kosmetyczek i artystów tatuażu, twórców wideo.

„Niestety wzrost tej działalności jest niewystarczający, aby zrekompensować liczbę zamknięć występujących w rzemiośle historycznym” skomentował CGIA.

„Wystarczy uważnie przyjrzeć się podmiejskim dzielnicom i historycznym centrum miast, by zdać sobie sprawę, że wiele szyldów zostało usuniętych. Wiele witryn sklepowych jest opuszczonych, wiecznie brudnych, często z opuszczonymi okiennicami. Są one jednoznacznym sygnałem pogorszenia się jakości życia w naszych miastach i miasteczkach. Przy mniejszej liczbie warsztatów i osiedlowych sklepów zmniejsza się liczba miejsc do spotkań towarzyskich, wszystko staje się szare. Całe obszary miejskie stają się mniej przyjazne do życia i bardziej niebezpieczne, co uderza przede wszystkim w osoby starsze” – podsumował CGIA.

Z Pescary Miłosz Marczuk (PAP)

Więcej artykułów

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz!
Wpisz imię

Najnowsze artykuły