Kongres Deputowanych Hiszpanii zatwierdził w czwartkowym głosowaniu zmianę regulaminu tej niższej izby parlamentu, dopuszczając używanie w niej nowych języków: katalońskiego, baskijskiego oraz galisyjskiego. Dotychczas jedynym językiem używanym podczas posiedzeń izby był hiszpański, nazywany też kastylijskim.
Dzięki zmianie regulaminu Kongresu trzy dopuszczane do używania w izbie języki będą mogły być stosowane zarówno podczas sesji plenarnych, jak też w trakcie prac komisji.
Za przyjęciem nowych języków głosowało 180 deputowanych. Przeciwnych było 170 członków 350-osobowej izby.
Kluczowe dla zmiany regulaminu Kongresu było poparcie ze strony Hiszpańskiej Socjalistycznej Partii Robotniczej (PSOE) premiera Pedro Sancheza, mającej w Kongresie 122 deputowanych.
Według hiszpańskich komentatorów poparcie ze strony socjalistów jest ukłonem w kierunku ugrupowań separatystycznych z Katalonii i Kraju Basków, których poparcie będzie decydujące w głosowaniu nad wotum zaufania dla rządu Hiszpanii wyłonionego po wyborach z 23 lipca.
Wprawdzie wyznaczony przez króla Filipa VI na premiera Alberto Nunez Feijoo, szef centroprawicowej Partii Ludowej (PP), która wygrała wybory, będzie 26 września ubiegał się w Kongresie o poparcie dla swojego gabinetu, ale z dotychczasowych deklaracji partii politycznych wynika, że nie zdobędzie on wotum zaufania.
W tej sytuacji kolejnym kandydatem na premiera będzie Sanchez, którego PSOE zajęła drugie miejsce w lipcowych wyborach. Gdyby również liderowi socjalistów nie udało się zdobyć wotum zaufania izby, prawdopodobnie w styczniu 2024 r. odbędą się w Hiszpanii kolejne wybory parlamentarne.
Marcin Zatyka (PAP)
zat/ mms/