Biały Dom rozważa złożenie wniosku do Kongresu o uchwalenie dodatkowych 100 mld dolarów na pomoc dla Ukrainy, Izraela i Tajwanu, a także na wzmocnienie granic USA – donosi we wtorek Bloomberg. Kwota ma wystarczyć na pokrycie potrzeb na cały rok.
Według agencji, rozważany pakiet środków zawiera fundusze na wsparcie wojskowe dla Ukrainy i Izraela, oraz państw regionu Indo-Pacyfiku, w tym Tajwanu. Dodatkowo część pieniędzy zostałaby przeznaczona na wzmocnienie bezpieczeństwa południowej granicy USA w obliczu napływu nielegalnych imigrantów.
Połączenie tych wydatków w jeden pakiet miałoby pomóc w zaakceptowaniu go przez Kongres, gdzie rośnie opór wobec dalszej pomocy dla Ukrainy.
Latem tego roku Biały Dom zwrócił się do Kongresu o przyznanie dodatkowych 24 mld na pomoc wojskową i finansową dla Kijowa – miało to starczyć na jeden kwartał – jednak plan nie został przyjęty ze względu na opór skrajnej frakcji Partii Republikańskiej i usunięcie ze stanowisku spikera Izby Reprezentantów Kevina McCarthy’ego. W rezultacie prace parlamentu są sparaliżowane.
Nowy kandydat partii na spikera, Jim Jordan, przeciwnik pomocy Ukrainie, nie uzyskał we wtorek większości głosów. Dyskutowanym na Kapitolu rozwiązaniem na wyjście z impasu może być danie na czas określony uprawnień tymczasowemu spikerowi pro tempore Patrickowi McHenry’emu do prowadzenia prac Izby i zarządzania głosowań, m.in. nad pomocą dla Ukrainy.
Nie jest jasne, jakie kwoty mają zostać przeznaczone na wsparcie dla Kijowa, jednak według “New York Times” i telewizji CBS, Izrael zwrócił się do Białego Domu o sprzęt o wartości 10 mld dolarów, w tym amunicję artyleryjską 155 mm, dodatkowe rakiety do systemu obrony powietrznej Żelazna Kopuła oraz zestawy JDAM, systemy zmieniające niekierowane bomby lotnicze w bomby precyzyjne.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
osk/ zm/