fbpx

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

4.7 C
Warszawa
poniedziałek, 4 marca, 2024

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

Farmy wiatrowe to zabójca ptaków i nietoperzy

Ptaki nie mają żadnych szans w zderzeniu z łopatą wiatraka. Dziesiątki tysięcy martwych skrzydlatych stworzeń na farmach wiatrowych to niestety smutne fakty. Pisze o tym w serwisie Libertad Digital profesor nauk przyrodniczych Miguel del Pino.

Warto przeczytać

Odnawialna energia staje się zagrożeniem dla przyrody. 377 specjalistów z ponad 100 hiszpańskich uniwersytetów i ośrodków badawczych podpisało manifest podkreślający potrzebę odpowiedzialnej transformacji energetycznej, która chroni naturalne dziedzictwo Hiszpanii.

W tym kraju w ostatnich trzech latach w wyniku kolizji z turbinami wiatrowymi straciło życie prawie 9 tys. ptaków. Tak pokazują badania przeprowadzone przez Quercus.

Promotorem rozpowszechniania badań przeprowadzonych w dwunastu hiszpańskich wspólnotach autonomicznych w ciągu ostatnich trzech miesięcy jest Fundacja Ochrony Sępa Brodatego. To jeden z najbardziej zagrożonych przez to zjawisko gatunków

Cisza wokół problemu

Obsesja na punkcie promowania tak zwanej czystej energii znacząco ogranicza rozgłos oferowany opinii publicznej na temat tej prawdziwej katastrofy dla różnorodności biologicznej.

Tymczasem od 2001 r. znaleziono około 15 tys. martwych ptaków. Dane z ostatnich trzech lat pokazują przyspieszenie takich przypadków wynikające ze wzrostu liczby instalacji farm wiatrowych. W tych miejscach ptaki wkrótce całkiem znikną.

Niestety, tylko część szczątków jest wykrywana przez obserwujących przyrodników. Znajdują prawdopodobnie zaledwie jednego na pięć do ośmiu ptaków zabitych w wyniku kolizji. Można więc szacować, że w ciągu ostatnich trzech lat zginęło ich najmniej 50 tys.

Nie tylko ptaki

Także nietoperze giną w zderzeniu z wiatrakami. Według badania przeprowadzonego przez Estación Biológica de Doñana w Hiszpanii każdego roku może tracić życie około 900 tys. tych latających ssaków. Oznacza to, że ofiarą kolizji z turbinami wiatrowymi pada w sumie prawie dwa miliony dzikich zwierząt rocznie. A przecież ciągle mówi się tu o ekologii i czystej energii. Związana z tym masowa histeria i fanatyzm klimatyczny popychają polityków do akceptowania wszystkiego, co związane jest z odnawialnymi źródłami energii. Katastrofa będzie więc narastać – jest nie do powstrzymania.

Nie chodzi tu o zaprzestanie produkcji energii wiatrowej. Trzeba jednak zastanowić się nad konsekwencjami niepohamowanego wdrażania farm wiatrowych. To samo można powiedzieć o farmach słonecznych, które dziś osiągają tak wysoki poziom, że naukowcy zaczynają wzywać do kontrolowanego i odpowiedzialnego wdrażania.

We wspomnianym manifeście uczeni zaproponowali uznanie, że „konieczne jest solidne i wiążące planowanie, które kieruje projekty na obszary o niskiej wrażliwości środowiskowej”. Dodają, że „odnawialne źródła energii są dobrem tylko wtedy, gdy generują minimalny wpływ na środowisko i maksymalne korzyści społeczne”.

Przeczytaj także:

Niewątpliwie trzeba poważnie rozważyć konsekwencje dużych farm wiatrowych dla różnorodności biologicznej i kwestii społecznych. Obszary wiejskie sąsiadujące z farmami wiatrowymi się wyludniają. Rujnowana jest też turystyka wiejska, rolnictwo i ekstensywna hodowla zwierząt. Wiatraki zabijają nie tylko ptaki i nietoperze, ale niszą też źródła utrzymania mieszkańców wsi. „Wpływ społeczny na gospodarkę ludności wiejskiej może być trudniejszy do wykrycia, ale dane takie jak zastrzeżenia prokuratury i straży cywilnej dotyczące koncesji na instalację farm wiatrowych na obszarach Pirenejów nie są bynajmniej nieistotne” – podsumowuje swój artykuł Miguel del Pino.

Więcej artykułów

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz!
Wpisz imię