fbpx
21 stycznia, 2026
Szukaj
Close this search box.

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

Pod banderą ekologii odradza się niewolnictwo

Redakcja
Redakcja

Nowy Świat 24 | Redakcja

Kopalnia kobaltu

„Po raz kolejny rozwinięty świat napędza handel niewolnikami, a wiele narodów jest równie winnych: Ameryka Północna, Chiny, Korea Południowa, Japonia, cała Europa itp. Chcemy nie tylko tanich towarów, ale także metali ziem rzadkich, które zasilają prawie całą zieloną energię: turbiny wiatrowe, panele słoneczne, pojazdy elektryczne i jednostki magazynowania baterii” – napisał Daniel Turner w artykule opublikowanym w „The Federalist”.

Turner śledzi łańcuch dostaw kobaltu – koniecznego składnika baterii litowo-jonowych: „Amnesty International szacuje, że 40 tys. dzieci, niektóre w wieku sześciu lat, pracuje w kopalniach kobaltu w Demokratycznej Republice Konga. Kopalnie te są obsługiwane przez komunistyczne Chiny, które przekazują pieniądze przywódcom Konga. Żaden związek zawodowy nie negocjuje z pracownikami godziwego wynagrodzenia ani płatnego urlopu. Nie ma szkoleń ani przepisów bezpieczeństwa. Jest po prostu praca przymusowa, tym razem w imię »zmian klimatycznych«, a wszyscy cnotliwi i ekologiczni światowi przywódcy to ignorują”.

Tak Turner podsumował swoje dziennikarskie dochodzenie: „Amerykańskie paliwa kopalne zbudowały ten naród. Zasilają naszą gospodarkę, zasilają nasze wojsko i bronią naszego bezpieczeństwa narodowego. Napędzają świat. Paliwa kopalne są tanie, obfite i czyste. Zapewniają ratującą życie energię i produkty dla wszystkich ludzi. I są w 100 proc. wolne od niewolnictwa dzieci”.

W amerykańskich mediach popularnym tematem jest znów afera Epsteina, ponieważ tamtejszy wymiar sprawiedliwości odtajnił kolejne związane z nią dokumenty. Afera wybuchła w 2005 r., kiedy do policji w Palm Beach zgłosił się ojciec molestowanej 14-latki. Wszczęte dochodzenie ujawniło zatrważające, pedofilskie praktyki, jakie miały miejsce podczas orgii z nieletnimi organizowanymi na wyspie potentata z udziałem amerykańskich elit. I choć dziś, niektórzy patrzą na ten skandal jak na wydarzenia z minionej epoki, w rzeczywistości to niezmiernie aktualne sprawy dotyczące wciąż aktualnych elit. W ujawnionych dokumentach dotyczących orgii na prywatnej wyspie Epsteina pojawiły się znane już z tej sprawy, ale i nowe nazwiska. Dziesiątki razy pojawia się w nich sam Bill Clinton.

„Oskarżycielka Epsteina, Johanna Sjoberg, zeznała w zeznaniu z 2016 r., że Epstein powiedział jej kiedyś: »Clinton lubi młode kobiety, czyli dziewczyny« – jak opisuje »Daily Caller«. Co więcej, Maxwell zeznał w 2019 r., że latał »samolotami Jeffreya Epsteina z prezydentem Clintonem«, a twierdzenie to jest poparte zeznaniami byłego pilota Epsteina, Dave’a Rogersa, oraz wcześniej opublikowanymi dziennikami lotów samolotów” – relacjonuje Bradley Devlin w „The American Conservative”.

Później zaś dodaje: „Jeden z najdziwniejszych epizodów zarejestrowanych w dokumentach opublikowanych w środę dotyczył zmarłego fizyka Stephena Hawkinga. W e-mailu pełnym literówek wysłanym w styczniu 2015 r. Epstein powiedział Maxwellowi, że jest gotów zapłacić przyjaciołom i znajomym Giuffre, którzy mogliby zeznać, że zarzuty, że Hawking uczestniczył w orgii nieletnich, były fałszywe”.

Przywoływanie w tym kontekście nazwisk Clintona i Hawkinga nie jest – jak mogłoby się początkowo wydawać – przypadkowe. Obaj oni przez wiele lat mówili o zagrożeniach klimatycznych i potrzebie wprowadzenia nowego porządku świata, który tym zagrożeniom byłby w stanie się przeciwstawić. W 2017 r. Hawking zaproponował nawet stworzenie rządu światowego, który miałby uchronić nas wszystkich przed końcem świata, jaki ześle na nas… technologia. Clinton zaś został feministą i popierał ruch #MeToo, mimo że lata temu sam uwikłał się w aferę z Moniką Lewinsky.

Manipulacyjne elity i pokazowy ekologizm z domieszką pewnego rodzaju niewolnictwa znajdziemy także u ikonicznej postaci ruchu zielonych: Grety Thunberg. Brendan O’Neill tak pisze o niej na łamach „Spiked”: „To zawsze był główny problem z Kultem Grety: nie sama Greta, ale wykorzystywanie i nadużywanie jej przez globalistyczne elity. Wykorzystali jej polityczną naiwność, a nawet jej emocjonalizm, do cynicznego celu straszenia ludności nieświadomej tematu zmian klimatycznych”.

Przeczytaj także:

Swoje rozważania podsumował zaś w ten sposób: „To właśnie naiwność Grety, jej moralna niedojrzałość uczyniły ją atrakcyjną dla elit. Młodzieńcza wściekłość Grety została wykorzystana jako broń przez operatorów politycznych w celu obejścia demokratycznej dyskusji, aby narzucić swoją karzącą ekoideologię dekretem emocjonalnym, a nie za rozsądną zgodą”.

Wydaje się więc, że niektóre elity nadal tkwią na owianej skandalem prywatnej wyspie Epsteina – zarówno w sensie rzeczywistym, jak i alegorycznym.

Przeczytaj także:

NAJNOWSZE: