„W piątek 9 lutego w Sejmie, w imieniu Prawa i Sprawiedliwości złożyliśmy klubowy projekt ustawy o ograniczeniu biurokracji i barier prawnych. Celem projektu nowelizacji ustawy deregulacyjnej jest poszerzenie wolności obywateli” – mówi poseł Bartłomiej Wróblewski w rozmowie z Maciejem Małkiem
– Co przemawia za złożeniem projektu noweli ustawy deregulacyjnej?
Celem projektu jest poszerzanie wolności obywateli, w tym przedsiębiorców. Każda redukcja biurokratycznych obowiązków skutkuje tym, że maleją koszty prowadzenia działalności gospodarczej i wzrasta jej efektywność, życie obywateli staje się prostsze, a funkcjonowanie Państwa tańsze.
– Jakie obszary w szczególności wymagają naprawy, doprecyzowania, zmiany?
Projekt zawiera 27 propozycji. Wychodzi naprzeciw oczekiwaniom społecznym oraz postulatom zgłaszanym m.in. przez Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców, Rzecznika Praw Obywatelskich, Krajową Radę Notarialną czy samorządowe kolegia odwoławcze. Do najważniejszych propozycji należą:
- obniżenie stawki podatku VAT na odzież i obuwie dziecięce z 23 proc. do 5 proc.;
- zniesieniu limitu czasowego korzystania z tzw. małego ZUS-u plus;
- określeniu rocznego (w miejsce miesięcznego) progu, do którego możliwe jest prowadzenie tzw. działalności nieewidencjonowanej;
- trzykrotne (ze 100 do 300 tys. zł) zwiększenie progu, do którego możliwe jest prowadzenie tzw. uproszczonej księgowości przez organizacje pozarządowe;
- złagodzenie formy, która musi być zachowana przy zawieraniu umowy leasingu – w miejsce obowiązującej pod rygorem nieważności formy pisemnej proponuje się wprowadzenie formy dokumentowej;
- wprowadzenie możliwości czasowego wycofania z ruchu dowolnego pojazdu;
- częściowe zniesienie obowiązku uzyskiwania zaświadczenia naczelnika urzędu skarbowego przy obrocie nieruchomościami nabytymi w drodze dziedziczenia bądź darowizny;
- wprowadzenie możliwości częściowego zwalniania z opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi właścicieli nieruchomości, którzy nie wytwarzają popiołów paleniskowych;
- wzmocnienie pozycji obywateli i przedsiębiorców w razie ich sporów z ZUS-em (to organ publiczny będzie musiał przed sądem udowodnić swoje racje);
- wprowadzenie możliwości „przepisania” klubu sportowego wpisanego do ewidencji prowadzonej przez starostę do Krajowego Rejestru Sądowego;
- zmniejszenie dolegliwości związanych z obowiązkiem ustanawiania obligatoryjnych zabezpieczeń przez posiadaczy odpadów;
- modyfikacja przepisów dotyczących stanowienia i oceny skutków obowiązywania prawa regulującego prowadzenie działalności gospodarczej;
- przywrócenie gminom autonomii w ustalaniu minimalnej liczby miejsc parkingowych realizowanych w ramach inwestycji mieszkaniowych i wydłużenie okresu obowiązywania ustawy o ułatwieniach w przygotowaniu i realizacji inwestycji mieszkaniowych oraz inwestycji towarzyszących;
- wprowadzenie możliwości orzekania przez samorządowe kolegia odwoławcze w niektórych sprawach w składach jednoosobowych i obradowania w trybie zdalnym.
– Czy widzi Pan większość, zdolną przeprowadzić i poprzeć Pana propozycje?
Projekt rozwiązuje problemy wielu grup społecznych. Jeśli liberalno-lewicowa większość dotrzyma składanych obietnic, prace nad projektem powinny być przeprowadzone szybko. Rząd powołał nawet ostatnio Pełnomocnika ds. deregulacji. Mam nadzieję, że będzie konsekwentny.
– Czy względy pozamerytoryczne nie sprawią, że sprawa ugrzęźnie, zanim na dobre wystartuje?
Stanowisko Prawa i Sprawiedliwości jest jasne. Trzecia Droga deklarowała się jako zwolennik deregulacji, ograniczenia biurokracji. Jeśli nie dotrzymają słowa, stracą wiarygodność.