fbpx

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

14.3 C
Warszawa
wtorek, 27 lutego, 2024

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

Generałowie amerykańscy ostrzegają przed tyranią Bidena

Naród amerykański jest w śmiertelnym niebezpieczeństwie – alarmują wysokiej rangi emerytowani wojskowi. Ponad 120 oficerów wysokiego szczebla, w większości w stanie spoczynku, podpisało list otwarty przestrzegający Amerykanów przed despotycznymi rządami nowej administracji prezydenta Joe Bidena. Niemal z dnia na dzień sytuacja się pogarsza.

Warto przeczytać

Sygnatariuszem tego listu, który poruszył wielu Amerykanów, jest m.in. John Poindexter, doradca ds. bezpieczeństwa narodowego byłego prezydenta Ronalda Reagana. Czyli tego, za którego prezydentury USA były postrzegane jako niekwestionowana potęga światowa numer jeden. To już wiele mówi. 

„Nasz naród jest w głębokim niebezpieczeństwie. Toczymy walkę o przetrwanie Republiki Konstytucyjnej, jak nigdy dotąd od naszego powstania w 1776 roku” – czytamy w liście napisanym przez grupę byłych generałów i admirałów znanych jako Flag Officers 4 America. „Konflikt toczy się między zwolennikami socjalizmu i marksizmu a zwolennikami wolności konstytucyjnej i wolności” – piszą wojskowi.  

Generał dywizji Joe Arbuckle, rzecznik prasowy organizacji Flag Officers 4 America, powiedział „Daily Caller”, że list napisali po to, by zachęcić obywateli do bliższego przyjrzenia się temu, co dzieje się w USA. Wojskowi nawołują, by amerykańscy obywatele jak najszybciej tworzyli i angażowali się w lokalne i oddolnie tworzone struktury, zarówno na szczeblu stanowym, jak i krajowym. Amerykanie powinni także wybierać swoich przedstawicieli na przyszłych urzędników politycznych w okresach pomiędzy wyborami, którzy będą działać na rzecz ocalenia Ameryki jako Republiki Konstytucyjnej. Gdy ci już zostaną wybrani oficjalnie, pociągną do odpowiedzialności osoby obecnie sprawujące funkcje polityczne i szkodzące interesom amerykańskim. 

Sygnatariusze listu „mocno wierzą, że naród jest w poważnym niebezpieczeństwie” i nie ustaną w wysiłkach, by wypełnić swój patriotyczny obowiązek ratowania kraju. 

Od nieuczciwych wyborów do zamordyzmu 

To, co muszą zrobić Amerykanie organizujący się dziś oddolnie, to już teraz zacząć pracę. Pracę, której celem będzie przeprowadzenie w pełni transparentnych, uczciwych wyborów. Niebezpieczeństwo, które zawisło nad Ameryką, jest obecnie bardzo widoczne i realne jak chyba nigdy dotąd: administracja Joe Bidena zaczęła rządzić już na podłożu zamachu stanu, który przeprowadziła na zagwarantowane prawa konstytucyjne, posuwając się do fałszerstwa wyborów. Nowa dyktatura ręką Joe Bidena szybko podpisała ponad 50 zarządzeń wykonawczych. Sprowadzają się one do wzmożenia działań zmierzających do inwigilacji obywateli, kontroli, a także zastraszania ludzi przez nadmierne blokady lockdownowe związane z COVID-19. Dotyczy to też zamykania szkół, całych branż i sektorów gospodarki oraz poszczególnych przedsiębiorstw. Alarmująco wygląda kwestia, całkowicie sprzecznej z duchem amerykańskim, cenzury wypowiedzi i to nie tylko cenzury słowa pisanego, ale także wypowiedzi – niczym w niegdysiejszym Związku Radzieckim.  

Wojskowi odbierają te wszystkie działania jako bezpośredni atak na podstawowe prawa konstytucyjne Amerykanów. 

Przez otwarte granice wlewa się patologia 

Na tym jednak nie koniec wprowadzania zamordyzmu przez Joe Bidena i jego ludzi. Działania nowej administracji generują problemy dotykające bezpośrednio kwestii bezpieczeństwa narodowego. Przez szeroko otwarte granice, jak przez drzwi rozwarte na oścież, wlewają się do USA najgorsze patologie, z którymi walczyli poprzedni prezydenci amerykańscy. Ożywił się przemyt i handel ludźmi, bezkarnie szaleją kartele narkotykowe. Do kraju znowu są wpuszczane osoby, które już kiedyś zostały zidentyfikowane jako terroryści. Wszystko to dzieje się jednocześnie, jakby komuś celowo zależało na rozłożeniu Ameryki od środka. 

Efektem są narastające kryzysy humanitarne wewnątrz kraju, choćby związany z niekontrolowanym napływem emigrantów z Meksyku oraz rosnące systematycznie wpływy Chin, które wojskowi określają jako „największe zewnętrzne zagrożenie dla Ameryki”. 

Zasłużeni oficerowie w stanie spoczynku otwarcie potępiają też gospodarcze posunięcia administracji Joe Bidena, w tym unieważnienie pozwolenia na budowę rurociągu Keystone XL i wdrożenie tzw. teorii rasy krytycznej w biurokracji wojskowej. Zwrócono również uwagę na fakt, że pomimo iż jest dawno po wyborach i o żadnym puczu nie ma mowy, Gwardia Narodowa nadal przebywa w Waszyngtonie. Jest tam już od 50 dni i nie ma wyznaczonej daty, kiedy ta formacja zostanie uwolniona od tego obowiązku. Czego pilnują, czego się boją? – padają pytania. 

„Pod Kongresem opanowanym przez Demokratów i obecną administracją nowego prezydenta nasz kraj skręcił ostro w lewo, w kierunku socjalizmu i marksistowskiej formy tyranii” – podsumowują sygnatariusze listu. Ameryka zaprawdę ma się czym niepokoić. 

Na podstawie: https://dailycaller.com/2021/05/11/flag-officers-sign-letter-warning-americans-biden-admin/   

Więcej artykułów

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz!
Wpisz imię

Najnowsze artykuły