fbpx

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

18.2 C
Warszawa
czwartek, 23 maja, 2024

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

Alternatywy dla monopolu Google: Duck Duck Go, Qwant, Sear X lub Good Gopher

Amerykańscy użytkownicy szukają cyfrowych alternatyw dla portali społecznościowych, przeglądarek i wyszukiwarek, które narzucają jeden sposób myślenia. Nawet UE skrytykowała zamknięcie konta Trumpa na Twitterze...

Warto przeczytać

Amerykańscy użytkownicy szukają cyfrowych alternatyw dla portali społecznościowych, przeglądarek i wyszukiwarek, które narzucają jeden sposób myślenia. Nawet UE skrytykowała zamknięcie konta Trumpa na Twitterze…

Biorąc pod uwagę cenzurę narzucaną przez internetowe giganty (np. Facebook, Twitter, Instagram, Amazon, Apple, Google czy YouTube), gdy się z nimi nie zgadzamy, coraz więcej osób w USA korzysta z alternatywnych portali społecznościowych i wyszukiwarek internetowych. Na przykład zamiast Facebooka używają WeMe lub Clouthup, przełączają się z Twittera na Gaba, w zastępstwie WhatsApp korzystają z Telegrama, Parlera lub Signala. Aby uniknąć YouTube, sięgają po Rumble’a, Brighteona i Bitchute’a, a Chrome lub Firefox przechodzą na Brave Browser. Zamiast dobrze znanej wyszukiwarki Google używają Duck Duck Go, Qwant, Sear X lub Good Gopher.

„Dyktatura jednomyślności poglądów i tego, co należy mówić w internecie, martwi nawet polityków”

Niedawno przewodniczący ugrupowania Vox, Santiago Abascal, ogłosił, że „rozpoczął rozmowy z różnymi międzynarodowymi przywódcami politycznymi, które będzie kontynuował w najbliższych dniach”, ponieważ „wielkie firmy z branży nowych technologii nie mogą stać się globalną policją myśli”, a tym bardziej „myśli sekciarskiej, w której jest miejsce dla talibów, terrorystów, Chavistów i dysydentów cenzurujących”. Abascal dodał: „Wielu z tych, którzy teraz biją brawo (bo nie lubią Trumpa), wkrótce pożałuje, że nie może już swobodnie wypowiadać się przeciwko władzy i że zmierzamy w kierunku globalnego totalitaryzmu kierowanego przez garstkę uprzywilejowanych oligarchów i miliarderów. Jakie znaczenie mają konstytucje, prawa i suwerenność w czasach, kiedy wielkie technologie decydują o tym, kto może, a kto nie może wypowiadać swojego zdania w mediach społecznościowych? Wolność i demokracja są zagrożone, jeśli wszystko podlega kryteriom kilku bogaczy? Stoimy w obliczu cenzury i tyranii”.

Nawet UE krytykuje cenzurę prezydenta USA Donalda Trumpa na Twitterze, którego konto zostało zablokowane, gdy miało 88 milionów obserwujących. „La Vanguardia” donosi, że według Angeli Merkel, której opinia została przekazana za pośrednictwem rzecznika, zamknięcie konta Trumpa jest „bardzo problematyczne”. Francuski minister finansów Bruno Le Maire ostrzegał w radiu France Inter, że regulacje cyfrowych gigantów nie mogą zostać przekształcone w „cyfrową oligarchię”.

Thierry Breton, komisarz ds. rynku wewnętrznego Komisji Europejskiej, podsumował to słowami: „Fakt, że prezes firmy może wyłączyć profil prezydenta Stanów Zjednoczonych bez żadnej kontroli lub przeciwwagi, jest niepokojący. Jest to nie tylko potwierdzenie potęgi tych platform, ale także pokazanie głębokich słabości w sposobie organizacji naszego społeczeństwa w przestrzeni cyfrowej”.

„To, co widzieliśmy w środę, było tylko kulminacją kilku bardzo niepokojących wydarzeń, które miały miejsce na świecie w ostatnich latach”. „To musi być sygnał alarmowy dla wszystkich obrońców demokracji”, dodał wysoki przedstawiciel UE Josep Borrell.

Więcej artykułów

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz!
Wpisz imię