fbpx

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

18.7 C
Warszawa
czwartek, 23 maja, 2024

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

Chińskie okręty wojenne udają łodzie rybackie

Chińskie okręty wojenne cumujące w filipińskiej wolnej Wyłącznej Strefie Ekonomicznej (EEZ) wywołały ostrą reakcję władz Filipin. Agencja Tajpej podaje, że Filipińczycy wzywają załogi tych okrętów do opuszczenia Strefy. Chińczycy twierdzą jednak, że są to tylko łodzie rybackie, które schroniły się na rafie przed sztormem. Wpłynięcie chińskich jednostek na wody, które Filipiny uważają za swoje, postrzegane jest jako element imperialnej polityki Chin, mających ambicję dominować w rejonie całego Morza Południowochińskiego.

Warto przeczytać

Manila twierdzi, że 220 chińskich okrętów cumuje na rafie Whitsun, znanej na Filipinach jako Rafa Juliana Felipe. Znajduje się ona na spornych wyspach Spratly, 324 kilometry od filipińskiej prowincji Palawan. Ten obszar to 370 kilometrów Wyłącznej Strefy Ekonomicznej (EEZ) należącej do Filipin, ale sam rejon jest sporny. Roszczenia co do jego części zgłaszają nie tylko Filipiny, ale i Tajwan, Malezja, Wietnam, Indonezja oraz Brunei. Z kolei Chiny roszczą sobie prawo do niemal całego Morza Południowochińskiego, oznaczając je tzw. linią dziewięciu kresek, która nie jest uznawana przez prawo międzynarodowe.

Filipiny i Stany Zjednoczone rozpoznały, że cumujące na rafie okręty należą do paramilitarnej morskiej milicji Ludowych Sił Zbrojnych Chin. Sekretarz obrony Filipin Delfin Lorenzana raz po raz domaga się opuszczenia tego rejonu przez chińskie okręty, wysyłano nawet myśliwce na misje obserwacyjne nad tą flotyllą. Chiny zaprzeczają jednak, że są to jednostki militarne. Twierdzą uporczywie, że są to łodzie rybackie, które zacumowały tam w obawie przed sztormem.

Pokojowa polityka Filipin

Prezydent Filipin, Rodrigo Duterte – jak wynika z depesz agencyjnych – prowadzi własną i pojednawczą politykę wobec Chin. Raz po raz próbuje uspokoić Pekin, powstrzymując się od skarg na ekspansywną politykę tego kraju. Robi różne przyjazne gesty wobec Chin – administracja Duterte zamówiła 25 milionów dawek chińskiej szczepionki Sinovac przeciwko koronawirusowi.

Departament Obrony Narodowej Filipin potwierdził niedawno, że 44 okręty pod chińską banderą są nadal zakotwiczone u wybrzeży rafy Whitsun. 

„Ambasador Chin [Huang Xilian] ma wiele do wyjaśnienia” – twierdzi Delfin Lorenzana, jasno wskazując, że nie jest głupcem i wie, że na rafie nie cumują rybackie łodzie. W tym rejonie są dobre warunki pogodowe, nie ma więc argumentów przemawiających za tym, by okręty kotwiczyły tam na stałe. 

Reakcja Chin i odpowiedź Manili

Chiny twierdzą z kolei, że „wzięły pod uwagę kłopotliwe oświadczenie” Lorenzany, ale nadal utrzymują, że nie są to okręty wojenne, tylko statki rybackie, i nie ma na nich żadnych członków morskiej milicji. Twierdzą, że statki te miały schronić się na rafie z powodu „trudnych warunków na morzu”. Chińczycy nie omieszkali dodać, że rafa jest „częścią chińskich wysp Nansha” i od dawna „tradycyjnym łowiskiem” dla jej rybaków. Wyrazili także swoje zaangażowanie w „ochronę pokoju i stabilności na wodach”. Komentarze filipińskiego szefa obrony nazwali zaś „nieprofesjonalnymi uwagami, które mogą dalej podsycać emocje”.

Filipińskie stanowisko jest jednoznaczne: Chiny gwałcą zasady prawa międzynarodowego, zwłaszcza UNCLOS [Konwencji Narodów Zjednoczonych o prawie morza], której Chiny są stroną. Filipiński sekretarz obrony przypomina także orzeczenie Stałego Trybunału Arbitrażowego w Hadze z 2016 r., który to trybunał odrzucił ekspansywne roszczenia terytorialne Chin w ramach polityki „linii dziewięciu kresek”.

Manila uważa, że Chiny powinny „respektować suwerenność Filipin” na obszarach znajdujących się w WSE, a obecność „chińskich bojówek morskich” jest częścią chińskiego planu zajęcia tych obszarów – podobnie jak Chiny przejęły kontrolę nad pobliską Scarborough Shoal, wypierając filipińskich rybaków w 2012 roku. 

Wydaje się, że Filipiny usztywniły jeszcze swoje stanowisko wobec obecności chińskich okrętów na rafie po spotkaniu doradcy ds. Bezpieczeństwa narodowego USA Jake Sullivana z jego filipińskim odpowiednikiem Hermogenesem Esperonem. Biały Dom popiera stanowisko Filipin i podziela obawy tego kraju związane z chińską flotyllą. USA podkreśla też, że traktat o wzajemnej obronie obejmuje terytorium Filipin także na spornym morzu.

Oprac. na podst.: https://www.taiwannews.com.tw/en/news/4168359

Więcej artykułów

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz!
Wpisz imię