fbpx

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

16.1 C
Warszawa
wtorek, 27 lutego, 2024

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

Polska niepodległość zagrożona z powodu sojuszu Bidena z Merkel – opinia „La Gaceta”

Polska od dawna miała problemy z powodu swojego położenia geograficznego – leżąc pomiędzy Niemcami a Rosją, nie mogliśmy liczyć na żadne naturalne bariery ochronne. Liczne rozbiory pokazały, do czego mogą prowadzić sojusze sąsiadów przeciwko nam. Teraz niebezpieczeństwo wynika z sojuszu prezydenta USA Joe Bidena i kanclerz Niemiec Angeli Merkel, któremu pośredniczy ich młodszy sprzymierzeniec – Dania, opóźniająca budowę bałtyckiego gazociągu, który uniezależniłby energetycznie Polskę od Rosji.

Warto przeczytać

Kiedy w Białym Domu zasiadał Donald Trump, Polska mogła liczyć na jego wsparcie. Był zwolennikiem bałtyckiego gazociągu i zablokował dokończenie budowy Nord Stream 2 z Rosji, na który liczyli Niemcy. Trump wspierał również polsko-chorwacką inicjatywę Trójmorza zwaną też Intermarium, przywodzącą na myśl dawną Rzeczpospolitą Obojga Narodów.

Zmiana amerykańskiej prezydentury oddaliła te wszystkie projekty. Kierujący administracją amerykańską Joe Biden dał zielone światło projektowi nowego gazociągu z Rosji do Europy Zachodniej, idąc na rękę politykom z Berlina. Polska znów została bez sojuszników wobec swoich sąsiadów.

Niedawno amerykański dziennik „Washington Post” opublikował artykuł, w którym zwracał się do władz amerykańskich o zablokowanie planów polskiego rządu, dotyczących przejęcia telewizji TVN. Polska jest dla Amerykanów ciekawym krajem. Mocno broni swej suwerenności, akcentuje postawy patriotyczne – wydawałoby się, że w tych względach jest zbieżna z amerykańską ideologią. Jednocześnie doświadczenia komunizmu i sąsiedztwo Rosji sprawiły, że Polska stała się jednym z najbardziej entuzjastycznych sojuszników – czy to w ramach NATO, czy Unii Europejskiej. Jednak obecnie osiągnięta dzięki sojuszom równowaga wydaje się ponownie zachwiana.

Tyle że tym razem żadne rozbiory nie są potrzebne. Wystarczy nowa „rewolucja”, która z Polski zrobi niemieckiego wasala. Kiedy Polska straci siłę przeciwstawiania się Brukseli i Berlinowi, faktycznie utraci niepodległość, o którą przez tyle czasu tak ciężko walczyła.

Wydaje się, że Polska jest tu kluczowa. Osamotnione Węgry będą łatwiejsze do zneutralizowania. Natomiast Czechy czy Słowacja nie mają – jako samodzielne państwa – w zasadzie żadnego znaczenia geopolitycznego.

Sourcegaceta.es

Więcej artykułów

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz!
Wpisz imię

Najnowsze artykuły