fbpx

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

18.2 C
Warszawa
czwartek, 23 maja, 2024

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

Lawina krytycznych komentarzy po skandalicznej wypowiedzi izraelskiego szefa dyplomacji

Podpisanie przez prezydenta Andrzeja Dudę nowelizacji ustawy o Kodeksie postępowania administracyjnego wywołało lawinę komentarzy izraelskich polityków. Izraelski minister spraw zagranicznych Jair Lapid oświadczył nawet, że Polska „zaaprobowała – nie po raz pierwszy – niemoralną, antysemicką ustawę”. Komentarze polskich polityków na te słowa są bezlitosne...

Warto przeczytać

„Dzisiejszego wieczoru poleciłem charge d’affaires naszej ambasady w Warszawie, aby natychmiast wrócił do Izraela na konsultacje, na czas nieokreślony” – poinformował Jair Lapid. Dodał przy tym, że „nowy ambasador Izraela w Polsce, który miał wyjechać do Warszawy, na razie pozostanie w Izraelu”.

Cytowany przez agencję Reutera Lapid dodał, że „Polska stała się dziś wieczorem krajem antydemokratycznym, nieliberalnym, który nie honoruje największej tragedii w historii ludzkości”. Zasugerował również, aby ambasador Polski w Izraelu przedłużył sobie wakacje i nie wracał do kraju urzędowania. 

„Niedopuszczalne i skandaliczne wypowiedzi”

Zachowanie szefa izraelskiej dyplomacji uznane zostało za skandaliczne i niedopuszczalne. Szef KPRM Michał Dworczyk przyznał, że zarówno premier Mateusz Morawiecki, jak i MSZ podkreślają, że „nie ma zgody na to, żeby obciążać Polskę, która była ofiarą II wojny światowej, tego oskarżeniami bądź żądaniami”. 

„Wypowiedzi dotyczące jakichś działań, które można by określić jako nie tylko antysemickie, ale nawet nieprzychylne Izraelowi nie mają nic wspólnego z rzeczywistością” – podkreślił Dworczyk.

Szef KPRM dodał, że „takich niedopuszczalnych, skandalicznych wypowiedzi absolutnie w życiu publicznym nie powinno być, zwłaszcza że są to w stu procentach kłamliwe wypowiedzi, jeżeli chodzi o oskarżenia, które padają pod adresem Polski i Polaków”.

„To byli polscy obywatele”

Z kolei poseł Kamil Bortniczuk wskazał na zasadę symetrycznej odpowiedzi. Według niego nie jest to wojna dyplomatyczna, a „spodziewana reakcja, absolutnie niemerytoryczna rządu, który z antypolonizmu uczynił sobie jeden z tematów swojej agendy, jeden ze sposobów pozyskiwania wyborców w Izraelu”.

„Racja historyczna, prawo moralne jest absolutnie po naszej stronie. Odszkodowania za postawione mienie żydowskie nie powinny być wypłacane ze względu na to, że to po pierwsze było polskie mienie, że to byli polscy obywatele. Zgodnie z prawem, jeżeli polski obywatel zostawi jakieś mienie bezspadkowe, to przejmuje je państwo polskie” – przypomniał Bortniczuk.

Wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski ocenił, że wypowiedź Lapida jest „skandaliczna i niedopuszczalna”. Jego zdaniem nie chodzi tu o odrzuconą poprawkę Senatu, tylko o to, że „na użytek polityki wewnętrznej Jair Lapid nie po raz pierwszy już używa narodu polskiego do załatwiania swoich spraw”. Dopytywany, co trzeba zrobić w obecnej sytuacji, przekonywał, że „trzeba stosować środki adekwatne”.

„Nie ma na świecie kraju, włącznie z Izraelem i Stanami Zjednoczonymi, gdzie nie byłoby przedawnienia administracyjnego” – podkreślił Zgorzelski.

„Nie powinien mieć zaproszenia do Polski”

W przestrzeni publicznej nie zabrakło także opinii bardziej radykalnych. Poseł Janusz Kowalski przekonywał, że Lapid powinien być „traktowany jako persona non grata”.

„Nie powinien mieć zaproszenia do Polski, do momentu, kiedy nie przeprosi za swoje antypolskie wypowiedzi, niezgodne z rzeczywistością historyczną. Obraża w ten sposób największą ofiarę II wojny światowej, Polskę” – oświadczył Kowalski.

Natomiast wiceprzewodniczący koła Konfederacji Krzysztof Bosak ocenił, że wypowiedzi strony izraelskiej są dobrą wiadomością dla Polski i polskich partii politycznych. 

„Uważam, że – paradoksalnie – jednak to jest dobra wiadomość. Dlatego, że ta agresja, ten ton, ta bezczelność strony izraelskiej pokazuje, że oni sobie w ten sposób z Polską dali spokój, oni wiedzą, że tutaj nic nie załatwią” – ocenił Bosak.

„To jest wyjątkową bezczelnością”

Swoje stanowisko na Twitterze przedstawił też Przemysław Czarnek: „Nikt, kto zna prawdę o Holokauście i cierpieniach Polski w czasie II wojny światowej, nie może godzić się na taki sposób prowadzenia polityki” – napisał Minister Edukacji i Nauki.

Z kolei wiceszef MSZ Marcin Przydacz ocenił, iż słowa szefa dyplomacji Izraela nie budują „pozytywnej atmosfery” w relacjach polsko-izraelskich. 

„Na to nie ma zgody państwa polskiego, aby wykorzystywać pamięć o ofiarach Holokaustu. Przecież to byli także i polscy obywatele – pochodzenia żydowskiego, ale polscy obywatele” – podkreślił wiceminister Spraw Zagranicznych. 

O to, jakie intencje przyświecają Izraelowi w sporze wokół noweli Kodeksu postępowania administracyjnego, wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski pytany był w rozmowie, w telewizji wPolsce.pl. 

„Izrael próbuje wymusić na Polsce jakieś rozwiązania dla siebie korzystne, co jest wyjątkową bezczelnością, bo wymuszanie na państwie polskim, które było pierwszą ofiarą Hitlera, jakichkolwiek zadośćuczynień, jest bulwersujące i wyjątkowo bezczelne” – odparł. 

Prezydent: łączenie ustawy z Zagładą budzi „stanowczy sprzeciw”

Przypomnijmy, że nowelizacja Kpa zmienia przepisy nakazujące uznawanie decyzji administracyjnej za nieważną z powodu „rażącego naruszenia prawa” – bez względu na fakt, jak dawno ją wydano. Zapisy noweli oznaczają m.in., że po upływie 30 lat od wydania decyzji administracyjnej niemożliwe będzie wszczęcie postępowania w celu jej zakwestionowania, m.in. w sprawie odebranego przed laty mienia.

Prezydent Andrzej Duda zaznaczył, że ustawa „nie zamyka drogi do odszkodowań dla dawnych właścicieli, którzy nadal mogą korzystać z postępowań cywilnych”. Zaznaczył ponadto, że łączenie ustawy z Zagładą budzi jego „stanowczy sprzeciw”.

Więcej artykułów

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz!
Wpisz imię