fbpx

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

19 C
Warszawa
wtorek, 18 czerwca, 2024

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

Państwa członkowskie mogą zostać wasalem unijnego supermocarstwa

Unia Europejska dąży do stworzenia superpaństwa, co będzie kosztowało państwa członkowskie utratę suwerenności – ostrzegają na łamach „Express” politycy z Unii i spoza niej.

Warto przeczytać

Marco Longhi, brytyjski poseł z partii torysów, odbył ostatnio rozmowę z Express.co.uk, w której wyraził przekonanie, że Brexit pozwolił zachować jego krajowi suwerenność. Gdyby nie to, padłby on ofiarą superpaństwa Unii Europejskiej, w którym 27 aktualnych państw członkowskich utraci suwerenność, stając się „państwami wasalnymi” UE.

Choć Wielka Brytania chciała być europejskim sojusznikiem w ramach Unii, to wolność i możliwość panowania we własnym państwie były dla niej ważniejsze. „Myślę, że było to planowane od jakiegoś czasu” – powiedział Longhi o tworzeniu europejskiego superpaństwa na strukturach unijnych. „Myślę, że w szerszych kręgach wiadomo, że taki był plan wśród członków UE, szczególnie niektórych członków UE i Komisji. Guy Verhofstadt mówił o tym dość otwarcie w wielu swoich wystąpieniach. Chcą oni ostatecznie pozbawić każde państwo członkowskie jego suwerennych uprawnień. Nawet jeśli każde państwo będzie się identyfikować ze swoją nazwą, stanie się wasalem supermocarstwa, a wszystkie jego uprawnienia będą scentralizowane w Brukseli i Strasburgu. I stąd powód, dla którego każde ustawodawstwo, które się pojawiało, ciągnęło poszczególne państwa członkowskie w tym kierunku. Dlatego przez wiele lat Wielka Brytania czuła się coraz bardziej niekomfortowo z tym procesem, ponieważ jej naturalnym instynktem jest bycie dobrym partnerem, ale także bycie panem własnego losu, z własną demokracją, która jest odpowiedzialna przed każdym pojedynczym wyborcą”.

Niedługo wcześniej z podobnymi obserwacjami wystąpił Leigh Evans, redaktor naczelny „Facts4EU”. W nowym raporcie think-tanku stwierdził, że Unia „przejęła władzę powoli i ukradkiem”.

Także w rozmowie z „Express” Evans powiedział: „Historia UE od jej początków jako Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej (EWG) / Wspólnego Rynku była ciągle zmieniającym się planem. Ich celem zawsze było wchłonięcie krajów członkowskich w jedno superpaństwo, co było jasne od samego początku, kiedy mówili o »coraz ściślejszej unii«”.

W raporcie podkreślono również, że były premier Wielkiej Brytanii Edward Heath był wcześniej ostrzegany przed zamiarami Unii dotyczącymi tworzenia superpaństwa.

Evans wyjaśnił: „Podstawowe fakty dotyczące dwulicowości pana Heatha nie podlegają dyskusji, ponieważ wszystkie dokumenty gabinetu zostały ujawnione 30 lat później. Jest to teraz sprawa publiczna, jak szczegółowo opisujemy w naszym raporcie. Wszystko, co zrobiliśmy, to podkreślenie niektórych z głównych kroków, jakie UE podejmowała na drodze do stworzenia tego superpaństwa, prowadzonego przez niedemokratyczną i nieefektywną biurokrację, kontrolującą ogromne połacie kontynentu i scentralizowaną w Brukseli”.

Prezydent Francji Emmanuel Macron był jedną z osób, które od dawna wzywały do większej integracji w ramach Unii, a także popierał plany stworzenia armii europejskiej.

Część europosłów biorących udział w konferencji na temat przyszłości Europy oskarżyła Unię o „podważenie demokracji państw narodowych”. Liderzy grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (ECR) wyrazili zaniepokojenie w Parlamencie Europejskim z powodu zapoczątkowanej przez federalistę Guya Verhofstadta, portugalską minister Anę Paulę Zacarias i chorwacką komisarz Dubravkę Šuicę inicjatywy, która miałaby służyć bliższej interakcji z wyborcami.

„Obawiamy się, że ten proces celowo zmierza do podważenia demokracji państw narodowych opiniami samozwańczych liderów i działaczy federalistycznych. W najlepszym wypadku będzie to przypadkowa i niereprezentatywna mieszanka głosów, które nie mają głębszej legitymizacji ani znaczenia. Istnieje niebezpieczeństwo, że doprowadzi to do powstania wielkiego bloku, który pozostawi wszystkich rozczarowanych lub skłóconych” – powiedział Ryszard Legutko, szef ECR.

Więcej artykułów

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz!
Wpisz imię